news

Hm, kartkowka z historii czwartkowa jakos za mna. Na fizyce tez coś napisałem, pewnie źle, zwłaszcza ostatnie zadanie, które policzyłem wprawdzie, ale w sposób kosmicznie różny od tego, którego spodziewałaby się PaniKa*

Jeszcze tylko kartkowka z matmy w poniedziałek, klasówka z matmy w ten sam poniedziałek (godzinę wcześniej?), poniedziałkowy polski (OMG :/), ewentualna poniedziałkowa kartkówka z fizyki (hope not) i nieunikniony poniedziałkowy speech z angielskiego, wtorkowy konkurs z fizyki (alleluja! na polskim!), 2 godziny historii wg N* (:/), środowa kartkówka z chemii oraz pisanie bazy danych na informatyce (pisanie, nie uzywanie…), niemiecki (po sprawdzianie sie nie pyta, praaawdaaa?), czwartkowa historia (rzez jak zawsze), niemiecki :////…, piatkowy angol (wtedy juz na 100% musze miec ten speech, jakby cudem mnie w poniedzialek albo czwartek nie spytano), fizyka :/ no i brak bioli :D

i nadejdzie weekend… bede sie mogl spokojnie stresowac poniedzialkowa recytacja „Ody do młodości” oraz czwartkową geografią (klasówka z mapy politycznej oraz wszystkich stolic, które mam na walających się gdzieś trzech kartkach A4…)

o niczym wiecej nie chce myslec :/…

…poznaję Visual C++, piszę program… ale czy zdążę?

…ide czytac Wertera…

Podobne wpisy:

7 komentarzy póki co

  1. Lencia 1 października 2004 18:44

    ŁojejQ… :( mas gorzej nis ja… :( Ale wiedz i pamiętaj jedno… ja zawse psy tobie będę :)) Możemy o wsystkim pogadać ;) i siem nie załamuj..:) Będzie ok (cego z całego sercaaa życę) :)) Papapa 3maj siem cieplutko :)) :*:*

  2. mkl 1 października 2004 19:46

    iiiiii… pamietaj o tysiaku na najblizszym WFie na jakim bedziesz XD

  3. malć 1 października 2004 20:29

    no tak Iqś się zamartwia jak zwykle na zapas… po co mam mówić że będzie dobrze jak do Ciebie i tak to nei dotrze? :P no nic, jakoś przebrniesz :) :*****

  4. Robin 2 października 2004 11:28

    wiesz czasem jest tak, ze myslisz sobie, ze poprostu niedasz rady, ale tak naprawde okazuje sie,ze masz wiecej sil niz Ci sie wydaje. tu myslisz,ze koniec nieuda mi sie, a za chwile eureka! i wiesz jak to zrobic………nie mysl, ze to sa jakies denne rady bo ja mam gorzej niz Ty bo codziennie oc 8 rano do 18-20 jestem poza domem, a to wszystko jest zwiazane ze szkola i czasem tez nie mam juz sil, ale wtedy dopada mnie taki „wir natchnienia”, ze moge zrobic wiele rzeczy mimo, ze wczesniej ich nie miealam

    zycze Ci zebys to zauwazyl w sobie

    pozdrawiam Robin ;***

  5. heavyblue 2 października 2004 22:44

    Werter, bardzo madra lektura kochany… :)

  6. monoos 7 października 2004 16:28

    hua! O_O” zapomnialo mi sie o Twoim blogusiu _o_ (nie znaczy ze o Tobie nie pamietam rzecz jasna :*:*:* :D) musze nadrobic :P papsik :D:D

  7. Hackenbush 13 października 2004 09:16

    poznawaj visuala, jak cos wyklepiesz pochwal sie:)Pozdrawiam.

    ps. Twoje obowiazki to gorzej niz kamieniolomy…

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>