<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Do you read me?</title>
	<atom:link href="http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/</link>
	<description>przemyślenia, programowanie, informatyka, brak seksu, kawa i ja</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Nov 2011 09:35:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Michał Cichocki</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-9537</link>
		<dc:creator>Michał Cichocki</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 09:01:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-9537</guid>
		<description>[...] miłość, czy przywiązanie (czy przywiązanie nie jest miłością?). [Kiedyś Ikari pisał, że przyjaźń to uczucie wyższe od miłości, jednak czy przyjaźń to nie [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] miłość, czy przywiązanie (czy przywiązanie nie&nbsp;jest miłością?). [Kiedyś Ikari pisał, że przyjaźń to uczucie wyższe od miłości, jednak czy przyjaźń to nie&nbsp;[...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał &#8220;Cihy&#8221; Cichocki &#187; Miłość w Internecie</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-1537</link>
		<dc:creator>Michał &#8220;Cihy&#8221; Cichocki &#187; Miłość w Internecie</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Aug 2008 18:31:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-1537</guid>
		<description>[...] miłość, czy przywiązanie (czy przywiązanie nie jest miłością?). [Kiedyś Ikari pisał, że przyjaźń to uczucie wyższe od miłości, jednak czy przyjaźń to nie [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] miłość, czy przywiązanie (czy przywiązanie nie&nbsp;jest miłością?). [Kiedyś Ikari pisał, że przyjaźń to uczucie wyższe od miłości, jednak czy przyjaźń to nie&nbsp;[...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: meg</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-434</link>
		<dc:creator>meg</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2005 19:05:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-434</guid>
		<description>Ładnie to wyszło, jak podsumowanie i zamkniecie tematu... ^^ Przy tej notce, oczywiście, bo temat nieskonczony... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ładnie to wyszło, jak podsumowanie i&nbsp;zamkniecie tematu&#8230; ^^ Przy tej notce, oczywiście, bo temat nieskonczony&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lorca</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-429</link>
		<dc:creator>Lorca</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2005 18:48:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-429</guid>
		<description>Po pierwsze, dziękuję za uznanie - kot pozdrawia - dzisiaj wyżarł pół rolady z kurczęcia z półmiska na obiedzie rodzinnym...&lt;br /&gt;Po drugie - miłość i przyjaźń. Nie istnieje miłość bez przyjaźni. Miłość bez przyjaźni to tylko zakochanie, które, kiedy mózg przestanie produkować substancje chemiczne sprawiające, że człowiek jest na wiecznym haju i zachowuje się jak psychotyk (to nie ja - to badania obrazu mózgu zakochanych na tomografie) wygasa. Tak więc, w prawdziwej miłości mamy trzy składniki: zakochanie, przyjaźń, pożądanie - w proporcjach mniej więcej równych, zmieniajacych się w czasie, bo wszak człowiek to stan płynny. Co ważniejsze? &lt;br /&gt;O prawdziwą przyjaźń trudno. O prawdziwą miłość - jeszcze trudniej. Jeśli prawdziwy przyjaciel zdradza, boli jak cholera. Jeśli zdradza prawdziwa miłość - boli jeszcze bardziej, bo zdradza jednocześnie przyjaciel... Mam przyjaciela, on ma ukochaną dziewczynę, z którą są od lat ośmiu czy dziewięciu już nawet. Nie układało im się. I on powiedział mi wtedy: &quot;Wiesz, to nie tak, że mnie boli, bo tracę dziewczynę. Ja nie mogę znieść tego, że tracę najlepszego przyjaciela&quot;. &lt;br /&gt;Niekiedy wydaje mi się, że łatwiej jest zrozumieć interpretacje kopenhaską, paradoks Schrodingera, zasadę nieciągłości i wsyzstkie teorie Wielkiego Wybuchu, niż relacje międzyludzkie. &lt;br /&gt;A swoją drogą ciekawe, że kilka osób w tym samym czasie ma podobne dylematy. To się ponoć dyfuzja idei nazywa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze, dziękuję za&nbsp;uznanie &#8211; kot pozdrawia &#8211; dzisiaj wyżarł pół rolady z&nbsp;kurczęcia z&nbsp;półmiska na&nbsp;obiedzie rodzinnym&#8230;<br />Po drugie &#8211; miłość i&nbsp;przyjaźń. Nie istnieje miłość bez przyjaźni. Miłość bez przyjaźni to tylko zakochanie, które, kiedy mózg przestanie produkować substancje chemiczne sprawiające, że człowiek jest na&nbsp;wiecznym haju i&nbsp;zachowuje się jak psychotyk (to nie&nbsp;ja &#8211; to badania obrazu mózgu zakochanych na&nbsp;tomografie) wygasa. Tak więc, w&nbsp;prawdziwej miłości mamy trzy składniki: zakochanie, przyjaźń, pożądanie &#8211; w&nbsp;proporcjach mniej więcej równych, zmieniajacych się w&nbsp;czasie, bo wszak człowiek to stan płynny. Co ważniejsze? <br />O prawdziwą przyjaźń trudno. O prawdziwą miłość &#8211; jeszcze trudniej. Jeśli prawdziwy przyjaciel zdradza, boli jak cholera. Jeśli zdradza prawdziwa miłość &#8211; boli jeszcze bardziej, bo zdradza jednocześnie przyjaciel&#8230; Mam przyjaciela, on ma&nbsp;ukochaną dziewczynę, z&nbsp;którą są od lat ośmiu czy dziewięciu już nawet. Nie układało im się. I on powiedział mi wtedy: &#8222;Wiesz, to nie&nbsp;tak, że mnie boli, bo tracę dziewczynę. Ja nie&nbsp;mogę znieść tego, że tracę najlepszego przyjaciela&#8221;. <br />Niekiedy wydaje mi się, że łatwiej jest zrozumieć interpretacje kopenhaską, paradoks Schrodingera, zasadę nieciągłości i&nbsp;wsyzstkie teorie Wielkiego Wybuchu, niż relacje międzyludzkie. <br />A swoją drogą ciekawe, że kilka osób w&nbsp;tym samym czasie ma&nbsp;podobne dylematy. To się ponoć dyfuzja idei nazywa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-426</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2005 10:55:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-426</guid>
		<description>abstrahujac od zoofilicznego wydzwieku prowadzonej tu dysputy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;zaraz ciebie bedzie mozna na raty sprzedac... &lt;dzwiek mechanicznych narzedzi tnaco-miazdzacych&gt;&quot; &gt;XDD</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>abstrahujac od zoofilicznego wydzwieku prowadzonej tu dysputy:</p>
<p>&#8222;zaraz ciebie bedzie mozna na&nbsp;raty sprzedac&#8230; &lt;dzwiek mechanicznych narzedzi tnaco-miazdzacych&gt;&#8221; &gt;XDD</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: val</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-425</link>
		<dc:creator>val</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2005 09:54:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-425</guid>
		<description>meg, przecież nie piszę tu ngdzie definicji miłości. przecież zawsze są wyjątki. niemniej jednak wg mnie i tak GŁÓWNĄ cechą odróżniającą miłość od przyjaźni jest właśnie pożądanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z resztą co do słownikowej definicji:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;głębokie przywiązanie do kogoś lub czegoś, umiłowanie, kochanie kogoś, czegoś; gorące, namiętne uczucie do osoby płci odmiennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;więc zarówno przywiązanie jak i umilowanie czy kochanie kogoś w przyjaźni pojawić się mogą, ale czy namiętność?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tak ogólnie to miłość JEST piękna, ale równie piękna jest prawdziwa przyjaźń, a linia je rozróżniająca jest tak cienka, że cieżko czasami powiedzieć gdzie się znajduje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>meg, przecież nie&nbsp;piszę tu ngdzie definicji miłości. przecież zawsze są wyjątki. niemniej jednak wg mnie i&nbsp;tak GŁÓWNĄ cechą odróżniającą miłość od przyjaźni jest właśnie pożądanie.</p>
<p>z resztą co do&nbsp;słownikowej definicji:<br /><i>głębokie przywiązanie do&nbsp;kogoś lub czegoś, umiłowanie, kochanie kogoś, czegoś; gorące, namiętne uczucie do&nbsp;osoby płci odmiennej</i><br />więc zarówno przywiązanie jak i&nbsp;umilowanie czy kochanie kogoś w&nbsp;przyjaźni pojawić się mogą, ale czy namiętność?</p>
<p>a tak ogólnie to miłość JEST piękna, ale równie piękna jest prawdziwa przyjaźń, a&nbsp;linia je rozróżniająca jest tak cienka, że cieżko czasami powiedzieć gdzie się znajduje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-424</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2005 08:35:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-424</guid>
		<description>poza tym nie zauwazacie w tej calej dyskusji jednej powaznej sprzecznosci, ktora czyni ja na dluzsza mete i tak bezowocna? dopoki mowimy ogolnikami, to milosc jest piekna, duchowa i wzniosla. natomiast jesli maja pojawic sie konkretne argumenty, to sa one degradowane do poziomu relacji cielesnych...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>poza tym nie&nbsp;zauwazacie w&nbsp;tej calej dyskusji jednej powaznej sprzecznosci, ktora czyni ja na&nbsp;dluzsza mete i&nbsp;tak bezowocna? dopoki mowimy ogolnikami, to milosc jest piekna, duchowa i&nbsp;wzniosla. natomiast jesli maja pojawic sie konkretne argumenty, to sa one degradowane do&nbsp;poziomu relacji cielesnych&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: meg</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-423</link>
		<dc:creator>meg</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2005 07:53:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-423</guid>
		<description>&lt;small&gt;a ja sie nie zgadzam... ja sie nie zgadzam... ale i tak nikt mnie nie widzi... ;_; &lt;/small&gt;&lt;div class=&quot;added&quot;&gt;2005-11-12 08:53:02 autor(ka) dopisał(a): &lt;/div&gt;Val - sugerując sie Twoją teorią o pożadaniu, miłość platoniczna nie jest miłością, a przyjaźnią...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><small>a ja sie nie&nbsp;zgadzam&#8230; ja sie nie&nbsp;zgadzam&#8230; ale i&nbsp;tak nikt mnie nie&nbsp;widzi&#8230; ;_; </small>
<div class="added">2005-11-12 08:53:02 autor(ka) dopisał(a): </div>
<p>Val &#8211; sugerując sie Twoją teorią o&nbsp;pożadaniu, miłość platoniczna nie&nbsp;jest miłością, a&nbsp;przyjaźnią&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: val</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-422</link>
		<dc:creator>val</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 21:19:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-422</guid>
		<description>pożądanie odróżnia po prostu miłości od przyjaźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale moje skojarzenia nie są przecież definicją ;P więc nie czepiaj się szczegółów ;p</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pożądanie odróżnia po&nbsp;prostu miłości od przyjaźni.</p>
<p>ale moje skojarzenia nie&nbsp;są przecież definicją ;P więc nie&nbsp;czepiaj się szczegółów ;p</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-421</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 21:13:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-421</guid>
		<description>i niby TO ma byc wyroznik milosci?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&#039;sfiksowalyscie, boscie dawno chlopa nie mialy!&#039; XD</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>i niby TO ma&nbsp;byc wyroznik milosci?</p>
<p>&#8218;sfiksowalyscie, boscie dawno chlopa nie&nbsp;mialy!&#8217; XD</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: val</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-420</link>
		<dc:creator>val</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 21:01:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-420</guid>
		<description>&lt;b&gt;emkael:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wiesz, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. ale raczej ze słowem &#039;pożądać&#039; kojarzy mi się facet śliniący się na widok extra laski, chcący ją tylko przelecieć ;P&lt;/b&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>emkael:&lt;/b></p>
<p>wiesz, nigdy się nad tym nie&nbsp;zastanawiałam. ale raczej ze&nbsp;słowem &#8218;pożądać&#8217; kojarzy mi się facet śliniący się na&nbsp;widok extra laski, chcący ją tylko przelecieć ;P</b></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: meg</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-419</link>
		<dc:creator>meg</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 20:53:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-419</guid>
		<description>Może istnieć miłość bez zazdrości, tak samo przyjaźń moze istnieć z zazdrością... Nie wydaje mi się, by wykłócanie sie czy miłość, czy przyjaźń jest wyższym uczuciem, miało jakis głębszy sens. Myslę, ze wszystko zależy od tego, jak je przeżywamy... Sama zmieniałam wielokrotnie zdanie, w zależności od tego, czego doświadczałam (teraz niestety przekonuję się, że zarówno miłość, jak i przyjaźń, bardzo szybko sie kończą vv).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jestem dzieckiem, które chce mieć swoja własną zabawkę. Nie lepszą, ale taką, którą nikt inny nie bedzie mógł sie bawić... Może kiedyś przystosuje się do społeczeństwa... A może znajdę kogoś, kto bedzie chciał być tylko mój?... Marzenie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość to chemia. Ale dzięki niej wybaczamy, godzimy się, cieszymy się ze szczęścia ukochanej osoby... Gdyby jej zabrakło, bylibysmy chłodni i obojetni. Ktoś by nas zawiódł - dalibysmy sobie spokój z ta osoba i bez skrupółów znaleźli kogoś na jego miejsce... Więc jednak uważam, że miłość jest ważniejsza? Nie. W przyjaźni nie powinno zabraknąć miłości. W miłości - przyjaźni. Takie jest moje skromne zdanie. Inaczej mamy tylko zwiazek partnerski, symbiozę - w obu przypadkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że mimo wszystko ja Cie znam dość dobrze... ;) :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawo katolickie jest chore... Mam wstręt do wszelkiego rodzaju instytucji, m. in. Kościoła... :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skojarzenie przy karuzeli naprawdę śliczne było :*</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może istnieć miłość bez zazdrości, tak samo przyjaźń moze istnieć z&nbsp;zazdrością&#8230; Nie wydaje mi się, by wykłócanie sie czy miłość, czy przyjaźń jest wyższym uczuciem, miało jakis głębszy sens. Myslę, ze&nbsp;wszystko zależy od tego, jak je przeżywamy&#8230; Sama zmieniałam wielokrotnie zdanie, w&nbsp;zależności od tego, czego doświadczałam (teraz niestety przekonuję się, że zarówno miłość, jak i&nbsp;przyjaźń, bardzo szybko sie kończą vv).</p>
<p>Ja jestem dzieckiem, które chce mieć swoja własną zabawkę. Nie lepszą, ale taką, którą nikt inny nie&nbsp;bedzie mógł sie bawić&#8230; Może kiedyś przystosuje się do&nbsp;społeczeństwa&#8230; A może znajdę kogoś, kto bedzie chciał być tylko mój?&#8230; Marzenie&#8230;</p>
<p>Miłość to chemia. Ale dzięki niej wybaczamy, godzimy się, cieszymy się ze&nbsp;szczęścia ukochanej osoby&#8230; Gdyby jej zabrakło, bylibysmy chłodni i&nbsp;obojetni. Ktoś by nas zawiódł &#8211; dalibysmy sobie spokój z&nbsp;ta osoba i&nbsp;bez skrupółów znaleźli kogoś na&nbsp;jego miejsce&#8230; Więc jednak uważam, że miłość jest ważniejsza? Nie. W przyjaźni nie&nbsp;powinno zabraknąć miłości. W miłości &#8211; przyjaźni. Takie jest moje skromne zdanie. Inaczej mamy tylko zwiazek partnerski, symbiozę &#8211; w&nbsp;obu przypadkach.</p>
<p>Myślę, że mimo wszystko ja Cie znam dość dobrze&#8230; ;) :*</p>
<p>Prawo katolickie jest chore&#8230; Mam wstręt do&nbsp;wszelkiego rodzaju instytucji, m. in. Kościoła&#8230; :/</p>
<p>A skojarzenie przy karuzeli naprawdę śliczne było :*</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-418</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 20:17:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-418</guid>
		<description>&lt;i&gt;samo pożądanie rozróżnia przyjaźń od miłości ogółem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wszystko cacy, tylko CO motywuje to pozadanie, co jest jego motorem napedowym, jesli nie wlasnie chec zawlaszczenia drugiej osoby?&lt;br /&gt;jak slysze slowo &#039;pozadac&#039;, to przed oczami staje mi male dziecko, ktore chce miec zabawke lepsza od wszystkich innych dzieci z podworka ;P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><i>samo pożądanie rozróżnia przyjaźń od miłości ogółem</i></p>
<p>wszystko cacy, tylko CO motywuje to pozadanie, co jest jego motorem napedowym, jesli nie&nbsp;wlasnie chec zawlaszczenia drugiej osoby?<br />jak slysze slowo &#8218;pozadac&#8217;, to przed oczami staje mi male dziecko, ktore chce miec zabawke lepsza od wszystkich innych dzieci z&nbsp;podworka ;P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Shermie</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-417</link>
		<dc:creator>Shermie</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 17:57:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-417</guid>
		<description>Bosh, zaiste, świat byłby piękny gdyby ludzie nie wpierdalali się do związków innych -_- ja już tym rzygam dalej niż widzę!! Przez to m.in. się rozpadł mój związek i dlatego teraz wyglądam jak wyglądam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale uważam, że miłość, chociaż samolubna, to jest najważniejsza... taka moja opinia... ._.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bosh, zaiste, świat byłby piękny gdyby ludzie nie&nbsp;wpierdalali się do&nbsp;związków innych -_- ja już tym rzygam dalej niż widzę!! Przez to m.in. się rozpadł mój związek i&nbsp;dlatego teraz wyglądam jak wyglądam&#8230;</p>
<p>Ale uważam, że miłość, chociaż samolubna, to jest najważniejsza&#8230; taka moja opinia&#8230; ._.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: val</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2005/11/11/do-you-read-me/comment-page-1/#comment-416</link>
		<dc:creator>val</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2005 14:25:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/94#comment-416</guid>
		<description>eh, dobra teraz nie wiem od czego zacząć, bo wszystko chciałabym napisac od razu żeby nie zapomnieć ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;po pierwsze:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędne jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii.&lt;/i&gt; (Nietzsche Friedrich)&lt;br /&gt;i o to mi mniej więcej cały czas tu chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;po drugie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To, co między kimś a kimś jest to po prostu jest, nie wymaga nazwy i kategorii. Jeśli para przez innych uważana za przyjaciół ufa sobie na tyle i chce być jeszcze bliżej - to będą. I nie znaczy to, że nie są &quot;przyjaciółmi&quot;. To tylko nazwa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;ok, tu sie zgodzę. ale w takim momencie przyjaciele przestają być juz tylko przyjaciółmi. przyjaciółmi owszem, są nadal ale jednocześnie decydując się na krok dalej powoli zaczynają definiować nowe relacje między sobą, na pewno w jakimś aspekcie różne od czystej przyjaźni.&lt;br /&gt;a nawet jeśli by później żałowali jakichś zachowań i próbowali zapomnieć, udawać że nic się nie zdarzyło etc, to coś między nimi się w takiej chwili zmienia. i zmienia się nieodwracalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;po trzecie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chcesz też trzymać kogoś tylko dla siebie, budzi się zazdrość.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;taka prawdziwa, dorosła miłość powinna być od zazdrosci wolna. bo skoro we wzajemnych relacjach dochodzicie do wniosku, że &#039;tak, chcemy czegoś więcej niż czysta przyjaźń&#039;, to musicie sobie 100% ufać, jeśli sobie ufacie, to po co zazdrość? po co ograniczanie? ufasz = wierzysz, że nie zdradzi, ze nie zrobi nic przeciwko etc.&lt;br /&gt;szkoda tylko, że tak niewielu ludzi umie to zastosować..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;po czwarte:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;a wiec do TEGO zmierzamy, tak? nagle okazuje sie, ze tym, co ma odrozniac od wszystkiego innego te piekna, wzniosla, niecielesna, metafizyczna, romantyczna, kobieca milosc jest SEKS?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;nie, seks, intymna bliskość czy nawet samo pożądanie rozróżnia przyjaźń od miłości ogółem. bo tak jak już wyżej pisałam - w momencie podjęcia decyzji o zachowaniach nie czysto przyjacielskich w związku dwojga ludzi, dochodzi do zmian chociażby w postrzeganiu siebie nawzajem.&lt;br /&gt;i przecież nie piszę, że chodzi tylko o to - zwykła odpowiedź do tego co sam poruszyłeś - do poczucia bliskości ;] a nie każdy jest przecież romantyczny ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;po piąte:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&gt; &#039;przeciez przyjaciela/ciółki(;P) nie pocalujesz&#039;&lt;br /&gt;No wlasnie tez sie nie zgodze ;P No bo czemu? ;P Kto tego zabroni? :P&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;oraz&lt;br /&gt;&lt;i&gt;poza tym - kto mi zabroni &#039;takiego zachowania&#039; z przyjaciolka?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;nie zabroni nikt. jednak trzeba mieć wówczas świadomość następstw (a o tym już pisałam dwa razy i trzeci mi się nie chce ;P). chyba, że jest to jakaś niepisana umowa między dwojgiem ludzi, że jak nam się zechce, to idziemy do łóżka i nie traktujemy tego jako kroku w stronę czegoś więcej - wówczas jest ok ;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tak poza tym przyjaciela też się przecież w jakimś sensie kocha, prawda? bo jest to związek dwojga ludzi zbudowany na zaufaniu, oparciu, obecności, zrozumieniu. jednak jest to inna miłość. bez takiej czułości czy takiej bliskości jaką dać ci może ukochana osoba, druga połówka czy jakkolwiek tego nie nazwiesz.&lt;/b&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>eh, dobra teraz nie&nbsp;wiem od czego zacząć, bo wszystko chciałabym napisac od razu żeby nie&nbsp;zapomnieć ;P</p>
<p><b>po pierwsze:&lt;/b><br /><i>Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędne jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii.</i> (Nietzsche Friedrich)<br />i o&nbsp;to mi mniej więcej cały czas tu chodzi.</p>
<p></b><b>po drugie:&lt;/b><br /><i>To, co między kimś a&nbsp;kimś jest to po&nbsp;prostu jest, nie&nbsp;wymaga nazwy i&nbsp;kategorii. Jeśli para przez innych uważana za&nbsp;przyjaciół ufa sobie na&nbsp;tyle i&nbsp;chce być jeszcze bliżej &#8211; to będą. I nie&nbsp;znaczy to, że nie&nbsp;są &#8222;przyjaciółmi&#8221;. To tylko nazwa.</i><br />ok, tu sie zgodzę. ale w&nbsp;takim momencie przyjaciele przestają być juz tylko przyjaciółmi. przyjaciółmi owszem, są nadal ale jednocześnie decydując się na&nbsp;krok dalej powoli zaczynają definiować nowe relacje między sobą, na&nbsp;pewno w&nbsp;jakimś aspekcie różne od czystej przyjaźni.<br />a nawet jeśli by później żałowali jakichś zachowań i&nbsp;próbowali zapomnieć, udawać że nic się nie&nbsp;zdarzyło etc, to coś między nimi się w&nbsp;takiej chwili zmienia. i&nbsp;zmienia się nieodwracalnie.</p>
<p></b><b>po trzecie:&lt;/b><br /><i>Chcesz też trzymać kogoś tylko dla siebie, budzi się zazdrość.</i><br />taka prawdziwa, dorosła miłość powinna być od zazdrosci wolna. bo skoro we&nbsp;wzajemnych relacjach dochodzicie do&nbsp;wniosku, że &#8218;tak, chcemy czegoś więcej niż czysta przyjaźń&#8217;, to musicie sobie 100% ufać, jeśli sobie ufacie, to po&nbsp;co zazdrość? po&nbsp;co ograniczanie? ufasz = wierzysz, że nie&nbsp;zdradzi, ze&nbsp;nie zrobi nic przeciwko etc.<br />szkoda tylko, że tak niewielu ludzi umie to zastosować..</p>
<p></b><b>po czwarte:&lt;/b><br /><i>a wiec do&nbsp;TEGO zmierzamy, tak? nagle okazuje sie, ze&nbsp;tym, co ma&nbsp;odrozniac od wszystkiego innego te piekna, wzniosla, niecielesna, metafizyczna, romantyczna, kobieca milosc jest SEKS?</i><br />nie, seks, intymna bliskość czy nawet samo pożądanie rozróżnia przyjaźń od miłości ogółem. bo tak jak już wyżej pisałam &#8211; w&nbsp;momencie podjęcia decyzji o&nbsp;zachowaniach nie&nbsp;czysto przyjacielskich w&nbsp;związku dwojga ludzi, dochodzi do&nbsp;zmian chociażby w&nbsp;postrzeganiu siebie nawzajem.<br />i przecież nie&nbsp;piszę, że chodzi tylko o&nbsp;to &#8211; zwykła odpowiedź do&nbsp;tego co sam poruszyłeś &#8211; do&nbsp;poczucia bliskości ;] a&nbsp;nie każdy jest przecież romantyczny ;P</p>
<p></b><b>po piąte:&lt;/b><br /><i>> &#8218;przeciez przyjaciela/ciółki(;P) nie&nbsp;pocalujesz&#8217;<br />No wlasnie tez sie nie&nbsp;zgodze ;P No bo czemu? ;P Kto tego zabroni? :P</i><br />oraz<br /><i>poza tym &#8211; kto mi zabroni &#8218;takiego zachowania&#8217; z&nbsp;przyjaciolka?</i><br />nie zabroni nikt. jednak trzeba mieć wówczas świadomość następstw (a o&nbsp;tym już pisałam dwa razy i&nbsp;trzeci mi się nie&nbsp;chce ;P). chyba, że jest to jakaś niepisana umowa między dwojgiem ludzi, że jak nam się zechce, to idziemy do&nbsp;łóżka i&nbsp;nie traktujemy tego jako kroku w&nbsp;stronę czegoś więcej &#8211; wówczas jest ok ;]</p>
<p>a tak poza tym przyjaciela też się przecież w&nbsp;jakimś sensie kocha, prawda? bo jest to związek dwojga ludzi zbudowany na&nbsp;zaufaniu, oparciu, obecności, zrozumieniu. jednak jest to inna miłość. bez takiej czułości czy takiej bliskości jaką dać ci może ukochana osoba, druga połówka czy jakkolwiek tego nie&nbsp;nazwiesz.</b></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

