Roboty(XD) drogowe

Chwilowy zanik bloga w dniach ostatnich, a także jego chwilowe (oby!) pół-działanie w dniach nadchodzących spowodowane są wygaśnięciem domeny ikari.pl i niemożliwością zarejestrowania jej gdziekolwiek indziej (gdzie są ludzkie ceny przez najbliższe kilka dni) – mogę tylko przedłużyć za ponad 100zł (damy radeee! )…
Pewnie niedługo coś napiszę, bo powoli wraca mi zdolność myślenia, której ostatnio nie mogłem się doszukać nawet przy najprostszych czynnościach.

Stay tuned!

SMS dnia

Oto dzisiejszy (jakże walentynkowy) SMS dnia:

Ok, ja mam koniec wykladu bede myslala o tobie na prosektorium XDDDDDD

No … em… dzięki?
Inny oryginalny SMS, tej samej autorki:

Wlasnie jeden profesor stwierdzil ze jestem genialna,dostalam intelektualnego orgazmu..!

coffing-coffyang

Pamiętacie nieśmiertelny test osobowości wg Hipokratesa? Elwathi znalazła [jedną z iluś] wersję online :)
Gdyby ktoś chciał sprawdzić swoje wyniki: tutaj jest test
A mój wynik tym razem to:

Towarzyski sangwinik – 4
Energiczny choleryk – 9
Perfekcyjny melancholik – 8
Spokojny flegmatyk –
19

Spokojny flegmatyk – Spokojny flegmatyk to pesymista i obserwator. Nastawiony na relacje z ludźmi. Jest spokojny, chłodny, opanowany, zrównoważony i cierpliwy, cichy a przy tym dowcipny. Powściągliwy w wyrażaniu emocji, które skrywa głęboko. Życzliwy, uprzejmy, potrafi poświęcić dużo czasu sprawie czy człowiekowi. W kontaktach z ludźmi uprzejmy, pogodny, lubi obserwować ludzi. Potrafi współczuć i otaczać troską. Potrafi pośredniczyć w rozwiązywaniu problemów, potrafi znajdować proste wyjścia. Preferuje pracę nie wymagającą pośpiechu i tempa, nastawioną na kontakty z ludźmi, pomaganie i rozwiązywanie problemów, nie wymagającą podejmowania szybkich decyzji, przemieszczania się. Jest solidny uprzejmy i pogodny, potrafi słuchać. Powinien podejmować zadania wymagające dokładności, skrupulatności i drobiazgowych analiz, rozwiązywania psychologicznych i naukowych problemów. Dobrze, gdy oczekuje się od niego pracy nastawionej na kontakt z drugim człowiekiem. Przykładowe zawody: socjolog, psycholog kliniczny, pracownik naukowy, pisarz, kustosz w muzeum, bibliotekarz, krytyk literacki
Zawody niewskazane: akwizytor, manager, pilot wycieczek turystycznych, sprzedawca, handlowiec, policjant, dyrektor przedsiębiorstwa, kurator sądowy, wychowawca w zakładzie karnym, itp.

Odkrycie dnia wczorajszego z pewnością trwale zmieniło mój światopogląd. Otóż istnieje równanie, którego Derive nie potrafi rozwiązać O_O.

Oto ono:
255 * sin(x)8 * cos(x)8 = 1

Druga ciekawostka matematyczna:
π = 3.1415926536 … => 3x(14+15+92+65+36) = 3 x 222 = 666

Studniówka. Owszem, odbyła się. Cóż więcej mogę pisać – nigdy nie byłem szczególnym miłośnikiem imprez, więc ten fakt nie robił na mnie żadnego wrażenia :P. Była kawa i mnóstwo żarcia (którego większość została…). Była także okropnie nieznośnie przegięta w swoim brzmieniu muzyka (geez… ==”) oraz główny minus imprezy – debilny dres o inteligencji mojej skarpety, którego nienawidzę, jak na niego patrzę jestem za aborcją, eutanazją i nagrodami Darwina. Gdyby nie jego obecność i fakt, że kretyn się wp*lał na miejsca przy naszym stoliku, mimo iż nie jest z naszej klasy (sraj Panie na jego grób i spełnij jego słowa „w dupie mam nogę od stołu„!) to może impreza byłaby ogólnie udana i może nie miałbym zj*nego humoru od samego jej początku. Chcecie kilka zdjęć?

monostwo z kawą <zeby>
Monostwo i kawusia.
Oczywiście po lewej ikari,
po prawej MKL
Marian i Przem - mówi za siebie
Nie płacz, kiedy odjadę
Nie mogłem się powstrzymać
od publikacji tego zdjęcia XD
XD
>XD
Fear the murionek‚s evil powah!
Omen
Czy jest na sali egzorcysta?!
(w razie czego był ksiądz…)
*_*
Last but not least – the α and the Ω. Początek i koniec. Światło i mrok. ikari i Jezus.
Yin i yang. Ład, harmonia i  porzadek świata. Cukier i kawa.
PS. Na zdjęciu widać rękę Mistrza.

Hm, ile razy narzekałem już, że wariuje mi myszka? Że większość do każdej ilości kliknięć, którą faktycznie wykonam dodaje sobie 1-2 kolejne? ;P Wiecie, jak to wkurza? ^^ Jak często prowadzi do poważnych nieporozumień w trójkącie użytkownik-komputer-drugi użytkownik?

Ludzi zamykają za teksty niepoprawne politycznie. Usuwają ludzi „szkodzących władzy”. Ludzie, kur*a, co się dzieje?! Kaczyzm chyba nie bez powodu brzmi jak faszyzm. Wygląda na to, że kończą się dni wolności słowa, jak się gwałtownie sytuacja nie zmieni to za parę lat będziemy mieli drugie Chiny, gdzie nawet google cenzuruje internet ^^. Nie no, super, aż dotąd nie miałem szczerej ochoty opuszczać kraju (bo po co? Abstrahując od tego, że w USA za jeżdżenie na śmieciarce zarabiasz $4000 miesięcznie – nie wydawało mi się u nas tak źle, by trzeba było uciekać) – teraz już mam. Nie chcę żyć w takim państwie.
Wizję apokalipsy pogłębiają prawdopodobne włamy na PolChat i PolFan. Bossko.

Dobranoc.

Coffee…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us We adults need coffee. It’s the key to our ignition!

Zdecydowanie definitywnie potrzebuję kawy. Dużo dużo kawy, tak, by jeszcze w ogóle na mnie działała (o to coraz trudniej). Nie pogardzę też odrobiną czegokolwiek, co da kopa i zmobilizuje i powie mi, żeby się wziąć za naukę. Naukę matematyki, fizyki i C#. Ach, i angielskiego – nieodwołalnie wisi nad nami od poniedziałku. Komentarze na temat publicznej służby zdrowia i czegoś tam (nie pamiętam) mile widziane.

Jestem pełen podziwu i szacunku dla ludzi, którzy mają w sobie tyle energii do życia i działania, są pełni nie tylko pomysłów ale i mobilizacji by je realizować, mają siłę i chęć działać, a nie dość całego pieprzonego świata i wszystkiego, czego ten świat od nich chce…
Pełen podziwu i szacunku…
Podziwu… szacunku…
… i miłości

Tak, to pochyłe to był cytat z Umbilical Brothers, którzy zostawili trwałe skrzywienie na mojej psychice. Jest to niepowtarzalny kabaret, a cytat pochodzi z ich półtoragodzinnego występu na żywo w operze w Sydney (są z Australii). A zdjęcie z kawą jest zdjęciem plakatu wiszącego na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi (od przejezdnej strony) zrobione moim telefonem (więc wybaczcie jakość).

Anyway plany to ja owszem, mam. Do co najmniej trzech stron, trzech programów, dwóch języków programowania… Ale mimo to wierzę, że w końcu się za nie pozabieram, bo przecież zawsze ostatecznie nadchodziła taka chwila ;). Brak deadline’u może nie jest zbyt mobilizujący, ale i tak jeśli ludzie i instytucje wokół przestaną wiecznie czegoś żądać to zawsze znajdzie się czas ;P. I trwam w tej wierze niezłomnie :P… Codziennie rano na głos mogę sobie powtarzać „jutro zacznę się uczyć!” – i codziennie wierzę w to jednakowo silnie ;P I to właśnie jest piękne XD
Szkoda tylko, że czasem kiedy już naprawdę chcemy się za coś zabrać to zawsze znajdzie się coś, co skutecznie to utrudnia ^^. Wczoraj wieczorem [brb ==”] [re ==”] chciałem się zabrać za naukę do dzisiejszego sprawdzianu z niemieckiego i już naprawdę się za to zabierałem i próbowałem powtórzyć to, co spisałem sobie do powtórzenia, ale jak tu się do córy koryntu nędzy skupić, jeśli za drzwiami masz jedną wielką kłótnię, wrzask, wyzwiska, awantury, szarpania, płacz itp itd? (podpowiem, że tak jest 90% dnia, kiedy siostra jest w domu). Zagłuszyć muzyką też już ich nie mogłem, bo wyłączyłem kompa żeby mieć pieprzony święty spokój od gg (które potrafi być bardzo time-consuming). Stwierdziłem, że πr to i pouczę się rano, bo w takich warunkach nie można. Rano oczywiście miałem problem, żeby wstać odpowiednio wcześnie, ale fakt faktem trochę się próbowałem uczyć. Jak się okazuję jakbym zakuł tę kartkę słowo w słowo na pamięć to umiałbym wszystko. Niemieckiego nie trzeba rozumieć.

Swoją drogą szkoła jest fantastycznie popieprzonym wynalazkiem. Każdemu z nauczycieli się zawsze wydaje, że – tak jak on – przychodzimy tylko na jego przedmiot, resztę dnia mamy wolną i zostaje nam mnóstwo czasu na robienie prac domowych z jego jedynego przedmiotu. Gdybym był sumiennym, uczciwym i przykładającym się uczniem, to chyba zatraciłbym resztki własnej osobowości, bo poza szkołą bym tylko jadł i spał :P

Btw. pamiętacie wzmiankę o cenności (?) informacji i wszelkich sposobach jej magazynowania? Chyba zaginęły mi gdzieś zdjęcia Asashi i Bra… Koszmarna świadomość. W ogóle z wiecznego braku miejsca na wszystkich dyskach wiecznie przerzucam dane z jednego na drugi i doprowadziłem już do takiego stanu, że znalezienie czegokolwiek jest w pół drogi do niemożliwości. I need more space. Dyskiem 500GB bym nie pogardził, a 250GB zdaje się minimum XD. Koszmarne ;P

One more thing: ktokolwiek z bywalców bloga ikariego kiedykolwiek programował w Delphi, zwłaszcza 7, a najlepiej 2005(6?) ten dobrze wie, ile czekamy na załadowanie podpowiedzi CodeInsight podczas pisania kodu (Jak to powiedział pewien respektowany programista „Masz zamiar tracić cały czas na czekanie na CodeInsight!? Musisz znać wszystko na pamięć!”). Microsoft Visual Studio 2005 w tym miejscu zajebardzo sobie punktuje, bo podpowiedzi pojawiają się w tak zwany notime. A każdemu z nas niesamowicei przyjemnie pracuje się z oprogramowaniem, które reaguje w trybie natychmiastowym – i jest to miłe dla oka ;)

PS. PolChat 3.0 nadchodzi! Nadchodzi wprawdzie już prawie rok, od pół roku jest „prawie gotowy”, a od 9 listopada 2005 („pewna” data premiery) ma trochę spóźnienia, jednak teraz jest jeszcze bardziej „na dniach” niż kiedykolwiek! Drżyjcie użytkownicy starego ICQa, przestarzałych flooderów i innych śmieci ! :P