coffing-coffyang

Pamiętacie nieśmiertelny test osobowości wg Hipokratesa? Elwathi znalazła [jedną z iluś] wersję online :)
Gdyby ktoś chciał sprawdzić swoje wyniki: tutaj jest test
A mój wynik tym razem to:

Towarzyski sangwinik – 4
Energiczny choleryk – 9
Perfekcyjny melancholik – 8
Spokojny flegmatyk –
19

Spokojny flegmatyk – Spokojny flegmatyk to pesymista i obserwator. Nastawiony na relacje z ludźmi. Jest spokojny, chłodny, opanowany, zrównoważony i cierpliwy, cichy a przy tym dowcipny. Powściągliwy w wyrażaniu emocji, które skrywa głęboko. Życzliwy, uprzejmy, potrafi poświęcić dużo czasu sprawie czy człowiekowi. W kontaktach z ludźmi uprzejmy, pogodny, lubi obserwować ludzi. Potrafi współczuć i otaczać troską. Potrafi pośredniczyć w rozwiązywaniu problemów, potrafi znajdować proste wyjścia. Preferuje pracę nie wymagającą pośpiechu i tempa, nastawioną na kontakty z ludźmi, pomaganie i rozwiązywanie problemów, nie wymagającą podejmowania szybkich decyzji, przemieszczania się. Jest solidny uprzejmy i pogodny, potrafi słuchać. Powinien podejmować zadania wymagające dokładności, skrupulatności i drobiazgowych analiz, rozwiązywania psychologicznych i naukowych problemów. Dobrze, gdy oczekuje się od niego pracy nastawionej na kontakt z drugim człowiekiem. Przykładowe zawody: socjolog, psycholog kliniczny, pracownik naukowy, pisarz, kustosz w muzeum, bibliotekarz, krytyk literacki
Zawody niewskazane: akwizytor, manager, pilot wycieczek turystycznych, sprzedawca, handlowiec, policjant, dyrektor przedsiębiorstwa, kurator sądowy, wychowawca w zakładzie karnym, itp.

Odkrycie dnia wczorajszego z pewnością trwale zmieniło mój światopogląd. Otóż istnieje równanie, którego Derive nie potrafi rozwiązać O_O.

Oto ono:
255 * sin(x)8 * cos(x)8 = 1

Druga ciekawostka matematyczna:
π = 3.1415926536 … => 3x(14+15+92+65+36) = 3 x 222 = 666

Studniówka. Owszem, odbyła się. Cóż więcej mogę pisać – nigdy nie byłem szczególnym miłośnikiem imprez, więc ten fakt nie robił na mnie żadnego wrażenia :P. Była kawa i mnóstwo żarcia (którego większość została…). Była także okropnie nieznośnie przegięta w swoim brzmieniu muzyka (geez… ==”) oraz główny minus imprezy – debilny dres o inteligencji mojej skarpety, którego nienawidzę, jak na niego patrzę jestem za aborcją, eutanazją i nagrodami Darwina. Gdyby nie jego obecność i fakt, że kretyn się wp*lał na miejsca przy naszym stoliku, mimo iż nie jest z naszej klasy (sraj Panie na jego grób i spełnij jego słowa „w dupie mam nogę od stołu„!) to może impreza byłaby ogólnie udana i może nie miałbym zj*nego humoru od samego jej początku. Chcecie kilka zdjęć?

monostwo z kawą <zeby>
Monostwo i kawusia.
Oczywiście po lewej ikari,
po prawej MKL
Marian i Przem - mówi za siebie
Nie płacz, kiedy odjadę
Nie mogłem się powstrzymać
od publikacji tego zdjęcia XD
XD
>XD
Fear the murionek‚s evil powah!
Omen
Czy jest na sali egzorcysta?!
(w razie czego był ksiądz…)
*_*
Last but not least – the α and the Ω. Początek i koniec. Światło i mrok. ikari i Jezus.
Yin i yang. Ład, harmonia i  porzadek świata. Cukier i kawa.
PS. Na zdjęciu widać rękę Mistrza.

Hm, ile razy narzekałem już, że wariuje mi myszka? Że większość do każdej ilości kliknięć, którą faktycznie wykonam dodaje sobie 1-2 kolejne? ;P Wiecie, jak to wkurza? ^^ Jak często prowadzi do poważnych nieporozumień w trójkącie użytkownik-komputer-drugi użytkownik?

Ludzi zamykają za teksty niepoprawne politycznie. Usuwają ludzi „szkodzących władzy”. Ludzie, kur*a, co się dzieje?! Kaczyzm chyba nie bez powodu brzmi jak faszyzm. Wygląda na to, że kończą się dni wolności słowa, jak się gwałtownie sytuacja nie zmieni to za parę lat będziemy mieli drugie Chiny, gdzie nawet google cenzuruje internet ^^. Nie no, super, aż dotąd nie miałem szczerej ochoty opuszczać kraju (bo po co? Abstrahując od tego, że w USA za jeżdżenie na śmieciarce zarabiasz $4000 miesięcznie – nie wydawało mi się u nas tak źle, by trzeba było uciekać) – teraz już mam. Nie chcę żyć w takim państwie.
Wizję apokalipsy pogłębiają prawdopodobne włamy na PolChat i PolFan. Bossko.

Dobranoc.

Podobne wpisy:

34 komentarze jak dotąd

  1. meg 7 lutego 2006 19:14

    W tej chwili to nawet ja mam respekt dla kawy XD Boskie zdjęcia :)

  2. mkl 7 lutego 2006 19:35

    zapytowuje czemu do cholery wiec przymuszales mnie do zonlineowania testu osobowsci -_-

  3. meg 7 lutego 2006 19:46

    Towarzyski sangwinik – 5
    Energiczny choleryk – 5
    Perfekcyjny melancholik – 23
    Spokojny flegmatyk – 7

    „Perfekcyjny melancholik – Perfekcyjny melancholik to myśliciel, idealista i pesymista. Nastawiony na zadania i analizowanie. Przejawia zdolności artystyczne, jest wyczulony na piękno, muzykalny. Cechuje go duża wrażliwość na potrzeby innych, skłonność do poświęcania się, sumienność. Ostrożnie dobiera przyjaciół, ale jest wobec nich wierny i ofiarny. Raczej woli pozostawać w cieniu, będzie więc unikał publicznych wystąpień i zwracania na siebie uwagi. Jeśli jest obdarzony inteligencją to potrafi łatwo rozwiązywać problemy, znajdować twórcze rozwiązania i tego będzie oczekiwał od swojej pracy. Lubi wykresy, schematy, wykazy i liczby. Z łatwością podporządkowuje się regulaminom, dużą wagę przywiązuje do szczegółów, jest wytrwały i dokładny, uporządkowany zorganizowany, zawsze musi dokończyć to co zaczał.
    Powinien pracować w środowisku nie wymagającym zmiennych form aktywności, szybkich działań, powinna to być praca nie wymagająca częstych kontaktów z ludźmi, publicznych wystąpień, zwracania na siebie uwagi. Przykładowe zawody: ekonomista, księgowy, notariusz, konserwator zabytków, bibliotekarz, archeolog, meteorolog, farmaceuta.
    Zawody niewskazane: aktor, akwizytor, manager, handlowiec, prawnik, makler giełdowy, sekretarka.”

    Księgowa? OMG _^_ Zapowiada mi sie nudne życie _O_ Ale większość sie zgadza, tylko to „Z łatwością podporządkowuje się regulaminom, dużą wagę przywiązuje do szczegółów, jest wytrwały i dokładny, uporządkowany zorganizowany, zawsze musi dokończyć to co zaczał.” wzbudza we mnie głośny wybuch śmiechu ;p

  4. val 8 lutego 2006 00:18

    zgłaszam zażalenie na test – są takie rzędy, gdzie nie mam co zaznaczyć, a są takie, gdzie zaznaczyłabym wszystkie ._.’

    eee, i wyszłam jakaś pomieszana ;p

    Towarzyski sangwinik – 12
    Energiczny choleryk – 3
    Perfekcyjny melancholik – 14
    Spokojny flegmatyk – 11

    i żaden nie zgadza mi się nawet w połowie ;D

    wolę emkaelowy test ;P

    aaa, no i ładna kawa ^^

  5. meg 8 lutego 2006 16:32

    Val – chyba jak każdemu (odnośnie tego, ze czasem żadna odpowiedź nie pasuje, a czasem wszystkie). I nie chodzi o to, że ludzie dziela się na te cztery typy – to tylko podział cech, można mieć przewagę której z grup, można mieć wyrównane… A ja składam zażalenie na to, że MKLowego testu nawet nie widziałam :(

  6. ikari 8 lutego 2006 17:08

    Bo zgubiłem link, a w okolicy formata i padu kopii zapasowej (jak ja to kocham) systemu straciłem o nim wszelki zapis ^^”

  7. mkl 8 lutego 2006 17:38

    emkael.prv.pl/psychotest.php bodajze

  8. komadzyn 8 lutego 2006 17:59

    Podaj choć jeden przykład zamykania ludzi za publikowanie tekstów, albo działanie cenzury, chyba pomyliłeś Polskę z Białorusią, albo bezmyślnie cytujesz czerwoną propagandę. Jesteś za młody, żeby pamiętać PRL. Jakbyś pamiętał to byś wiedział co to jest cenzura i polityczny zamordyzm. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak było to spytaj pani poseł SLD Szenyszyn, ona i jej koledzy tworzyli tamtem totalitarny ustrój a teraz pieprzą o kaczyźmie. Jeżeli chodzi o Chiny, to tam jest 3 mln wyroków smierci rocznie i miliony więźniów politycznych, więc z szacunku dla tych ofiar nie porównuj z naszym krajem

  9. ikari 8 lutego 2006 19:24

    Ja się – szczerze przyznając – nigdy specjalnie nie interesowałem tym, co się dzieje w kraju i na świecie – i nie oglądam TV, także serwisów informacyjnych itp.

    Wiadomości są więc zazwyczaj z 2 ręki, zasłyszane – w tym wypadku w szkole, m.in. od belfrów (nie rzucając nazwiskami :P). Po prostu coraz częściej słyszę o ograniczaniu komuś w mniejszym lub większym stopniu wolności słowa i kontroli telewizji i prasy. Nie napawa to optymizmem, a ja mam talent do czarnowidzenia :P Zawsze martwię się na zapas, czasem wychodzi na to, że było warto.
    Nawiązywałem chyba do dwóch zasłyszanych faktów, tj. tego, że kogoś aresztowano za hasła z podtekstami politycznymi (kaczymi konkretnie) i że ponoć zdjęto z TV dziennik Federowicza jako szkodzący obecnej władzy.

    Ale ok, rozumiem, nie powoływać się na niesprawdzone zasłyszane byle gdzie informacje.

  10. Elwathi 8 lutego 2006 23:20

    Dowartościowałeś mnie, wspomniałeś o mnie w notce, czuję się wyróżniona^^ :* (XD)

    Mnie też wychodzi Perfekcyjny melancholik, ale dużo punktów mam też w Towarzyskim sangwiniku, więc nie wiem, o co chodzi, bo to chyba dwa skrajne charaktery, choć rzeczywiście wiele się sprawdza (oczywiście więcej w melancholiku). Wyśmiałam tylko pesymizm (może kiedyś taka byłam, ale nauczyłam się myśleć optymistycznie;p), a występy publiczne mnie nie ruszają, a nawet odważę się stwierdzić, że je lubię, więc też się nie sprawdziło. Może po prostu jestem jakaś dziwna ^^

    Kawa oczywiście wymiata i aż żal z niej robić kawę (XD)

    Przepraszam, może wykażę się nietolerancją, ale… Drechy nigdy nie robią niczego pożytecznego! Tylko humor psują -_- No i ja mówię o takich typowych drechach o IQ niższym nawet ode mnie (to już są rekordziści), słuchających techna i hh, łysych, w dresach (jak sama nazwa wskazuje), stojących pod bramami, niszczących wszystko wokół siebie i wszystkich, którzy są inni niż oni _^_ No ale nic, widocznie po coś są na tym świecie… Może żebyśmy mieli porównanie i doceniali ludzi, których mamy obok siebie… A może, żebyśmy podnieśli swoją samoocenę, że nie jesteśmy jeszcze tacy najgorsi i najgłupsi^^ Albo to tylko taki nieudany dżołk Boga; ewentualnie zesłał ich na Ziemię, żeby zaniżali poziom, żebyśmy nie wznieśli się zbyt wysoko XD No cóż, nigdy nic nie wiadomo…;]
    A tymczasem… Dobranoc:*

  11. meg 9 lutego 2006 13:44

    Ehem… Drechy są głupie, drechy są złe, drechy nic w sobie nie maja i nalezy je tępić, bla bla bla… Jak ja uwielbiam takie wrzucanie wszystkiego do jednego wora _-_ Wyobraźcie sobie, że drechy nie mają lepszej opinii na temat metali i też w większości mają rację.

    To jestem jedyną osobą, której imię/nick od początku istnienia iBloga (a także jego, hmm, poprzednika) nie pojawił się ani razu w notce, heh.

    MKL – dzięki :)

    A optymistów nie cierpię ):P

  12. Elwathi 9 lutego 2006 16:28

    Meg, proszę, czytaj uważniej, co inni piszą… Nawet podkreśliłam o jakich drechów mi chodzi. Nie mówię o ludziach tylko noszących dresy! Opisałam bardzo dokładnie osobników, których nie cierpię ;p Bo dresiarze, a drechy, to zupełnie ktoś inny XD A może inaczej… Każdy drech jest dresiarzem, ale nie każdy dresiarz jest drechem;p wiem, że skomplikowane, nie chce mi się tłumaczyć XD

    A co do optymizmu, to nawet nie wiesz, jak ułatwia życie. Gdybym nie myślała optymistycznie (jak kiedyś), nie wiem, czy jeszcze bym była na tym świecie ._. A nawet jestem pewna, że by mnie tu nie było…

  13. meg 9 lutego 2006 16:48

    Kochanie, czytam uważnie, dlatego nie zwracałam sie konkretnie do CIEBIE, tylko napisałam OGÓŁEM, bo i w notce i w komentach (m.in. ja tez coś tam pisałam ;p) naśmiewamy sie z drechów, a oni naśmiewają się z nas (i dlatego życie jest piękne XD), zresztą nieważne ;)

    A pesymizm jest twórczy… Wbrew pozorom. Optymizm jest mdły ;p Lepiej zastąpić go sarkazmem i czarnym humorem, odbija sie tak samo pozytywnie na życiu jak optymizm :]

  14. val 9 lutego 2006 20:01

    A optymistów nie cierpię ):P
    *czuje się zniecierpiona* ;P

    a bez optymizmu było by źlej niż jest ;]

  15. meg 10 lutego 2006 01:21

    Dobrze więc, odrobina optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła, ale takich trÓ optymistów to ja nie trawię, bez obrazy ;) Przy okazji pozdrawiam prawie-sąsiadkę, Gdynia rlz ;D

  16. mkl 10 lutego 2006 13:41

    ale… KTORA Gdynia? XD

  17. val 10 lutego 2006 22:06

    *jest niestrawiona* ;P

    optymistę spotka w życiu tyle samo niepowodzeń i tragedii, co pesymistę, ale optymista zniesie to lepiej ;P

    prawie?

    żyraf, ten temat już poruszaliśmy kiedyś, nie? ;P wiadomo, ze moja gdynia jest de best ;P

    *może wybierze się w najbliższych dniach do łodzi ^^*

  18. mkl 11 lutego 2006 11:29

    *może wybierze się w najbliższych dniach do łodzi ^^*

    <znika bez slowa na miesiac w niewyjasnionych okolicznosciach>

  19. ikari 11 lutego 2006 13:47

    optymistę spotka w życiu tyle samo niepowodzeń i tragedii, co pesymistę, ale optymista zniesie to lepiej ;P

    A to czemu? Optymista będzie wielce zawiedziony, że rzeczywistość tak tragicznie rozgranicza ZAMIERZANE i FAKTYCZNE efekty jego działań, a pesymista? Pesymista od początku wiedział, że to mogło się tak skończyć i był na to przygotowany. Sukces sprawi mu dwakroć większą radość ;P

  20. mkl 11 lutego 2006 15:23

    a maszynista widzi trzech debili na torach

  21. val 11 lutego 2006 16:05

    znika bez slowa na miesiac w niewyjasnionych okolicznosciach

    wiedziałam, że można na ciebie liczyć ;P

    A to czemu? Optymista będzie wielce zawiedziony, że rzeczywistość tak tragicznie rozgranicza ZAMIERZANE i FAKTYCZNE efekty jego działań, a pesymista? Pesymista od początku wiedział, że to mogło się tak skończyć i był na to przygotowany. Sukces sprawi mu dwakroć większą radość ;P

    bo optymizm nie polega na ślepym wierzeniu, że wszystko będzie świetnie i wspaniale – chyba nikt nie jest na tyle głupi, żeby nie zdawać sobie sprawy jak wygląda rzeczywistość. w optymiźmie chodzi o pozytywne nastawienie, o wiarę, że może być dobrze, że świat nie jest taki do końca zły, że można być szczęśliwym. a gdy zdarzy się coś złego, to pesymista pomyśli ‚no tak, ja wiedziałem, że tak będzie’ a optymista ‚trudno, następnym razem będzie lepiej, następnym razem mi się uda’ ;]

  22. mkl 11 lutego 2006 20:40

    ale IMO dla pesymisty poprzeczka ‚czegos zlego’ ustawiona jest sporo wyzej ;p po prostu ludzie najczesciej za nieszczesliwe uwazaja cos ‚ponizej oczekiwan’ – a wygorowane oczekiwania optymisty do zbyt wygodnych wtedy nie naleza.

  23. val 12 lutego 2006 21:38

    a nie pomyślałeś, ze niektórych ludzi może ‚napędzać’ sama wiara w spełnienie marzeń, oczekiwań?
    albo, że dużo łatwiej jest żyć, gdy zaczniesz dzień z uśmiechem, gdy w naszej szarej i niezawsze ‚fajnej’ rzeczywistości umiesz cieszyć się z drobiazgów i dostrzegać radość nawet w tych małych rzeczach?

    mnie właśnie to nakręca do działania – ta poranna radość, że znowu jest nowy dzień, drobiazg w stylu życzliwego uśmiechu zupełnie obcej osoby czy po prostu wiara, że może być dobrze, że dopóki żyję, może mi się udać zrealizować marzenia czy oczekiwania – jak nie teraz, to kiedy indziej, ale uda mi się, bo w to wierzę, bo tego chcę..

  24. meg 13 lutego 2006 00:15

    A pesymiści to sie nie cieszą z drobnych rzeczy, jak… powiedzmy pełen sympatii usmiech kogoś zupełnie obcego =) (powiedzmy w pociągu, w pierwszym przedziale ostatniego wagonu, od tak, na przykład XD)

  25. ikari 13 lutego 2006 06:56

    W salonie Ery XD

  26. meg 13 lutego 2006 12:56

    Na koncercie Maleńczuka XD

  27. mkl 13 lutego 2006 14:54

    a nie pomyślałeś, ze niektórych ludzi może ‚napędzać’ sama wiara w spełnienie marzeń, oczekiwań?

    nie.

    albo, że dużo łatwiej jest żyć, gdy zaczniesz dzień z uśmiechem, gdy w naszej szarej i niezawsze ‚fajnej’ rzeczywistości umiesz cieszyć się z drobiazgów i dostrzegać radość nawet w tych małych rzeczach?

    tym bardziej.

    mnie właśnie to nakręca do działania – ta poranna radość, że znowu jest nowy dzień, drobiazg w stylu życzliwego uśmiechu zupełnie obcej osoby czy po prostu wiara, że może być dobrze, że dopóki żyję, może mi się udać zrealizować marzenia czy oczekiwania – jak nie teraz, to kiedy indziej, ale uda mi się, bo w to wierzę, bo tego chcę..

    wspolczuje.

  28. val 13 lutego 2006 21:59

    wspolczuje.
    nie ma czego.

  29. mkl 13 lutego 2006 22:10

    nie ma czego.
    a jednak.

  30. val 15 lutego 2006 12:42

    twój wybór ;]

  31. mkl 15 lutego 2006 16:18

    twój wybór ;]

    a 50% Polakow nie zdaje sobie sprawy, ze stanowi polowe spoleczenstwa ;P

    (takie jakies… luzne skojarzenie z wyborem/wyborami XD)

  32. Elwathi 15 lutego 2006 18:11

    Co do Gdyni, to… jakieś aluzje? XD

    Optymizm… Tak, pesymyści nie potrafią tego zrozumieć:) Mnie również pozytywne myślenie „napędza”;] Gdybym nie myślała pozytywnie nie miałabym nadziei i nawet się nie starała o nic, bo uważałabym, że i tak mi się to nie uda. A co do poprzeczki… Poprzeczka właśnie u optymisty jest wyżej, ponieważ, cokolwiek złego się stanie, optymista wierzy, że następnym razem będzie lepiej i nie załamuje się niepowodzeniami:) Czymże jest życie bez nadziei…? Tylko pustą egzystencją. Trwaniem na tym szarym świecie, bez celu (bo przecież „i tak się go nie osiągnie”) i sensu, bez marzeń… (nie potrafię sobie wyobrazić życia szczególnie bez tych ostatnich, nawet, jeśli nie mają szansy na spełnienie)

  33. mkl 15 lutego 2006 19:43

    Czymże jest życie bez nadziei…?

    tym, czym czlowiek bez religii i ryba bez roweru.

    Co do Gdyni, to… jakieś aluzje? XD

    no takie bylo glowne zalozenie w sumie…

    2006-02-15 19:43:06 autor(ka) dopisał(a):

    ach, chyba, ze to bylo pytanie retoryczne, to sorry >XD

  34. Elwathi 18 lutego 2006 11:17

    no takie bylo glowne zalozenie w sumie…

    No co Ty…? _^_

    ach, chyba, ze to bylo pytanie retoryczne, to sorry >XD

    Tak, to było pytanie retoryczne;]

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>