Solitary psycho!
Zajebistość życia.
Niby nigdy nic. Kolejny szary dzień, droga do Tesco i z powrotem. I w drodze powrotnej mp3 player postanowił (w ramach wykonania polecenia „wylosuj inny folder i inny plik”) włączyć ten utwór.
Crematory – Solitary Psycho.
Jestem prawie pewien, że był on już kiedyś „utworem na dziś” i wysłałem go tu i ówdzie. Niby zwykły utworek, a jednak w ten piękny dzień – kiedy maszerowałem samotnie w śliczną pogodę (nie wmawiajcie mi, że całkowite zachmurzenie a zarazem zupełnie jasne niebo to nie jest piękna pogoda! Jest jasno, a nie wali po oczach, oto jak powinno być!), czując w powietrzu narastającą wilgoć (aaach, to świeżutkie powietrze przed i po deszczu)… – potrafi naprawdę zrobić człowiekowi zastrzyk życiowej energii :D.
Później – sam w domu, spokój, błogi spokój, jakiego rzadko można tu zaznać, zapada zmrok, mieszkanie rozświetla tylko niepozorne pomarańczowe światło przy wejściu, otwieram szeroko okna po obu stronach mieszkania, czuję wspaniałe rześkie powietrze (akurat się „rozpadało”), jest przyjemnie, ciepło, świeżo. Włączam Crematory, głośno, głównie Solitary Psycho i Greed (kocham je za ten „główny motyw”), kolejkuję na krzyż z paroma innymi (Revolution? Reign of fear?) i idę do kuchni. Spaghetti bolognese a’la ikari. Zaprawdę powiadam wam, najlepsze spaghetti rośnie w krematorium, przyrządzane przez samotnego psychola. Wrzucasz kupę mięcha (hłe, hłe, będzie co jeść :]), słoiczek, parę papierków, garści przypraw (co wpadnie pod rękę, ze szczególnym wpadnięciem oregano i ziół prowansalskich) – i wyszło po prostu zajebiste. I poziom zadowolenia z życia wzrósł o parę punktów. I fajno jest. I mam w tyle nawet to, że pół tego tekstu świeci rzekomymi błędami ortograficznymi.
PS. Sorry, za natłok notek ostatnimi czasy.
PS2. Jeśli Was to pocieszy, to podczas wrzucania notki Firefox porządnie się wypieprzył i ogólnie było parę innych problemów :P
PS3… Zapomniałem, co miało być w PS3 ==’

[24.03.2005]
16:20:46 *Mon (tlen) XD (ikari87@tlen.pl)
lajfsax
kutfa, zmiennosc nastroju jak w ciazy… XD
2006* XD
Dun wurry, evrybody, szybko mi przeszlo
Głupiś, ot co ;*
:( no english anymore?
Chanks, were you reading it anyway? :p
A wiesz, że jest ktoś, kto przez Ciebie codziennie płacze?…
życie jest zajebiste, o czym już dawno mówiłam, ale jak zwykle nikt mnie nie słuchał XD
i może naskrobałyś coś nowego, co? ;D
nie znasz sie.
pfff. sam się nie znasz.