O tzw. własności intelektualnej.

Przez spory kawałek życia nie mogłem się wprost nadziwić, jak to możliwe, że twórcy, w szczególności tacy, jak kompozytorzy muzyki (współczesnej), wciąż tworzą coś nowego. Jak to możliwe, że choć powstały już setki tysięcy utworów muzycznych, a jednak wciąż pojawiają się nowe, inne od tych, które były do tej pory. I choć byłem świadom surowych praw matematyki, według których ilość możliwości jest nieskończona, to jednak podobieństwo dwóch utworów już trochę trudniej zmierzyć i określić (ok, wiem, wiem, powstały już takie systemy). W każdym razie jak tu, do licha, być kreatywnym, kiedy słyszało się tysiące wcześniejszych wzorców i nigdy nie masz najmniejszej pewności, czy Twój mózg tworzy, czy odtwarza coś, czego świadomie już nie pamiętasz?
To była taka mała wstępna dygresja :) Ale może jeszcze jedna: Przyznam też, że nie we wszystkich dziedzinach trud tworzenia wydawał mi się jednakowo duży. Na przykład grafika zawsze zdawała się być bardziej.. hm.. no, łatwiejsza w innowacji ;). Informatyka? Cóż, ktoś kiedyś wpadł na pomysł „Hej, napiszmy edytor grafiki!” i jakoś na tym się (dzięki Bogu!) nie skończyło ;). Za to dla odmiany ktoś powiedział „Hej, chcę obsługiwać komputer myszką” całe… 43 lata temu (!) i to akurat zostało do dziś… Co lepsze, tu innowacji też było niewiele. Jakieś guziczki, rolki, zasady działania trzy na krzyż: ulepszona mechaniczna, optyczna i laserowa. Urządzenie jednak mimo to ma 43 lata.
W każdym razie głównym motywem do napisania tej notki było pewne uderzające podobieństwo. Ja rozumiem, że sztuka tworzenia logo graficznego jest szczególnie trudna (musi być wyjątkowe, oryginalne, wpadające w oko i pamięć, kojarzące się z produktem), ale nie powiecie mi chyba, że poniższe podobieństwo jest dziełem przypadku?
Porównajmy dwa popularne loga:

Logo MSN Spaces oraz logo Ubuntu

Nie potrafię wiarygodnie powiedzieć, które z nich było pierwsze, ale ja dużo dłużej znam logo Ubuntu. Logo MSN Spaces rzuciło mi się w oczy dopiero teraz, dlatego śmiem wysnuć przypuszczenie, że jest nowsze – a jego idea została przez zarabiającego miliony komputerowego giganta (który może sobie pozwolić na drogi profesjonalny design) skopiowana z logo projektu Ubuntu, którego założyciel wkłada miliony w rozwój (i darmową wysyłkę do każdego zainteresowanego!) tej dystrybucji.
Tak, rozumiem, że trafne idee są warte popularyzacji, a – już konkretniej przy tym logo – wszystko co „ludzkie” jest teraz trendy i pozytywnie odbierane (jak w parodii Microsoftowego stylu reklam „co by bylo, gdyby to MS wyprodukował iPoda” – była tam myśl „make it more human” („niech będzie bardziej ludzkie”) i dodanie napisu „Human ear edition” („edycja dla… ludzkiego ucha”)), ale bez przesady. Symbole ludzi na tych logach(?) nawet ustawieniem się nie różnią. To JEST kopia.

Ciekawi mnie, jak prezentują się prawne kwestie stojące za tym podobieństwem. Prawnikiem niestety nie jestem, ale byłbym wdzięczny, gdyby ktoś wiarygodny, autorytet taki jak VaGla, się wypowiedział :) (nie wierzę wprawdzie, by tu kiedykolwiek osobiście zajrzał :(, ale nadziei mi nie odbierzecie! :P)

Podobne wpisy:

3 komentarze jak dotąd

  1. mThW 18 czerwca 2006 01:31

    lajtowa notka, ale nie motywuje mnie do pracy heh :] chyba nawet uswiadamia co innego…
    pzdr

  2. meg 19 czerwca 2006 12:17

    Nie rozumiem, czemu ta notka ma taki mały odzew wśród komentarzy :/ Dobra, to ja się wypowiem…

    Na tych wszystkim Ubuntach i MSNach sie nie znam, ale biorąc pod uwagę, że jedno jest linuxowe, a drugie microsoftowe, jakos mnie to szczególnie nie dziwi, w końcu ich wzajemne parodie można znaleźć wszędzie. Choć logo to juz przegięcie :/ Z tego, co czytałam (no dobra, nie czytałam, spojrzałam tylko na daty, więc mogę się mylić ;p) jest miedzy nimi około miesiąc różnicy, w tym MSN Spaces był później. Ciekawa jestem czemu Twoja notka jest pierwszym miejscem, na którym zauważyłam wzmiankę na ten temat O.o Ciekawe, ciekawe.

    Pod „małą, wstępną dygresją” podpisuję się obiema łapkami :) Ilez to razy porównywałam dwa (lub więcej ;p) podobne utwory, zastanawiając się, czy miały na siebie jakiś wpływ, a jeśli tak – świadomy, czy nie? Najciekawsze są sytuacje, kiedy mało znany polski zespół nagra coś, co przypomina nagrany jakiś czas po tym utwór popularnego zespołu z USA ;) „Twój mózg tworzy, czy odtwarza coś, czego świadomie już nie pamiętasz?” – odczuwam to często, kiedy siadam do rysowania… :/

    Podgląd w komentatorze nie działa? O.o

  3. maldek 19 czerwca 2006 14:55

    „Twój mózg tworzy, czy odtwarza coś, czego świadomie już nie pamiętasz?” – odczuwam to często, kiedy siadam do rysowania… :/

    prawda? *nie raz postanowila niszczyc prace bo okazywaly sie (nie celowo) podobne do innych* okropne uczucie.

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>