Ich bin student, part 2

Co powiem Wam dziś?

Ja πr!!!

25 września. Dziękuje tym, którzy pamiętali – bądź co bądź lepiej ode mnie. Bo mnie data ta kojarzyła się już tylko z pierwszymi zajęciami na Politechnice Łódzkiej.

Dziś był drugi dzień studiów, a zarazem dzień uroczystej immatrykulacji.

Godziny 9:30 – 19:30 spędziłem mniej-więcej w kampusach A i B polibudy. Długo. Zmęczony jestem. To jest główne, co mogę odczuwać, ale nie jedyne, o czym myślę – bo już dziś nie myślę wcale (tylko odrobinkę, dzięki kawusi, żebym wiedział, jak się nazywam).
Ale chyba miałem napisać, że było pozytywnie. Bo trzy godziny „Matematyki I” okazały się bardzo fajne dzięki świetnemu nauczycielowi, dr Wojciechowi Wojdowskiemu. Te zajęcia mają szansę okazać się wręcz przyjemnością (jezu, ja tak o matmie?! Której od matury nie ruszałem…)
Na laborkach z WDI (Wprowadzenie Do Informatyki) już z monem (MKLem) podpadliśmy mgr inż. Błażejowi Dziubie, bo gdy mieliśmy zapisać, jaka para siedzi przy którym stanowisku komputerowym, ślepy los rzucił nas na okrągłe (informatycznie) stanowisko nr 16, które mon postanowił zapisać jako 24. Trzymajmy się wersji, że p.inż. bardzo nas polubił, sądząc po uśmiechu, z jakim do nas podszedł celem weryfikacji numeru.

A na immatrykulacji dali nam MAPKI uczelni! Błogosławieni niech będą mapkodawcy, a Matka Natura niech im to w licznych i zdrowych (jedna głowa, dwie rączki) dzieciach wynagrodzi! Mogliby je rozdawać jednak dwa dni temu ;P

Chwilowo przeżywam nadmiar informacji, rozmówców, interesantów, materiałów, wszystkiego. Arrrrgh.

A pod budynkiem Architektury mają słodkie kocięta. Jeden brązowy (daje się dotknąć, acz bardzo niechętnie) i dwa przepiękne identyczne czarne z jasnozielonymi oczkami (sπrdalają skutecznie). Wszystkie małe i słodkie.

No. I jestem studentem.

I am not a ninja vv’

Z okazji nadchodzącego (XD; no co! zdążyłbym zapomnieć!) Dnia Ninja:

Are_You_a_Ninja


You are a vampire. You’ve got most of the elements of ninja-ness down pat, but you generally don’t get along well with others of your kind. And the whole blood drinking thing is, well… just ick. Dude, get a burger. Jeez.
Take this quiz!

No i bonusik :))

Great ninja secret!

You Are My Love by Yuki Kajiura

Wideo

Tekst

Ame ni nureta bobo wa namida no nioi ga shita
Ame ni nureta
bobo wa namida no nioi ga shita
Shizuka ni bibiitteru
natsukashii ongaku
Omoidasenai kioku samayou
Yume wa
tobidatsu no chiisana tsubasa de
Omoi no kienai basbo made
futari de tooi umi wo sora wo koete
Kurai yoru no naka de
watashi wo terashiteru
Yasashii manazashi no anata ni
Aitai
Kiss me sweet, I’m sleeping in silence,
all alone, in ice and snow.
In my dream, I’m calling your name,
you are my love. In your eyes, I search for my memory,
lost in vain, so far in the scenery.
Hold me tight, and swear again, and again,
we’ll never be apart.
If you could touch my feather softly,
I’ll give you my love.
We set sail in the darkness, of the night,
out to the sea,
to find me there, to find you there.
Love me now, if you dare.Kiss me sweet, I’m sleeping in sorrow,
all alone, to see you tomorrow.
In my dream, I’m calling your name,
you are my love.
My love.

Pobierz…

Dla wszystkich, którzy chcą mieć wszystkie trzy wersje…
(if) you are my love.zip [23.3 MB]

Usprawnienia

Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji zauważyć, to linki do Archiwum znalazły się dużo wyżej, przy informacjach o blogu – bo prawdę mówiąc, nie wiem nawet, ilu z przypadkowych gości pokusiło się o przewinięcie treści w DÓŁ i w ogóle je zauważyło. Dla narzekających na powolne ładowanie bloga mogę pomyśleć o generowaniu ich JavaScriptem.
No i jest nowy „Utwór na dziś”. Jaras – chciałeś flashowego playera to masz – mp3 musiałem przekodować z MPEG-2.5 na MPEG-1, żeby dało się odtwarzać, a jego objętość wzrosła przez to z 850kB do 1.1MB. Swoją drogą z sobie tylko znanych powodów player ma jakieś poważne problemy z narysowaniem się w Internet Explorerze (w Gecko i Operze wygląda i działa wspaniale). Do tego skrypciku, a właściwie ich całego wachlarza (HTML, JS, PHP, CSS… + modyfikacje w enginie bloga wprowadzające funkcjonalność, którą już ponad 2 lata planowałem wprowadzić i… nie sprawdziły się w TYM przypadku) może także pojawić się link do historii wszystkich poprzednich utworów-na-dziś. Skrypt obsługuje mp3 i wideo, ale chwilowo z powodu ograniczeń technicznych chyba zostaniemy przy mp3 ;P
A radiowcom najbardziej w świecie zazdroszczę mikrofonów (chociaż już gdzieś to pisałem… ;)) i dźwiękoszczelnych pomieszczeń. Ale to było tak zupełnie btw. :)

Ciekawostka

Masturbacja – 2300 zgonów rocznie – uduszenia, wykrwawienia, blokady przepływu krwi, uszkodzenia narządów wewnętrznych… zgroza!

Pozytywnie!

Rzeczy pozytywne na dziś:

  1. Poniżsi panowie zapewnili mi zdrową porcję dobrego humoru przy oglądaniu ich teledysku:
  2. Który z wstawionych ostatnio utworów bardziej Wam się podoba? Cieszę się, że Wam też tak bardzo się spodobały. Są przepiękne, prawda? Mają w sobie coś takiego, co potrafi sprawić, że słucha się wciąż tego samego utworu i chce sie go chłonąć całym sobą jeszcze i jeszcze. Poza tym ich nastrój… To była forma ekspresji… Dlatego chcialem się nimi z Wami podzielić.
  3. Czymś pięknym jest rozmowa tak niekonwnecjonalna, oderwana od szarej stereotypowej rzeczywistości, oderwana dosłownie od wszystkiego, wisząca w tajemniczej, niedostępnej prywatnej przestrzeni subtelnego porozumienia między dwojgiem ludzi. Rozmowa zaczęta słowami:
    Zielono mi. Dzisiaj.
    To wyjątkowe. Pozytywne.
  4. Strona z wklejkami wykonuje ruch postępowy w przód. Chwali się. Powoli dochodzi (XD) do stanu finalnego.
  5. Nadchodzi aktualizacja ICQa, chociaż wiem, że macie to jeszcze głębiej, niż… no. Głęboko.
  6. Czytam, skryptuję, poprawiam – trochę jakby coś robię. Czas nie przecieka przez palce aż tak …odkąd siostra poszła do szkoły.
  7. Seks jest dobry na wszystko, a całowanie na alergię.
  8. Reaktywowałem last.fm, pomęczyłem adminów w sprawie niewykrywania plików FLAC i mp3pro. Do FLAC trzeba pobrać plugin z obsługą Media Library, a na mp3pro nie ma nadziei (sniff…).