Kononowicz na prezydenta

Na pewno jako doświadczeni internauci słyszeliście już, kim jest Kononowicz.
Sam nie jestem w stanie nic konstruktywnego napisać, ale mogę zacytować Wam dwie osoby, z którymi się całkowicie zgadzam:

# Ania napisał(a):
listopad 10th, 2006 at 2:00 pm

Jeśli chodzi o Pana Kononowicza, to może i nie douczony i prostolinijny człowiek, ale pokazuje nam coś o czym wszyscy dziś zapominamy goniąc za sukcesem itd. Pokazuje nam prostote życia i wiarę w jakieś wartości (nie mam tu na myśli wiary w Boga). Zauważcie, on wierzy w to co mówi. Jakby się głębiej nad tym zastanowić to czy nasi prominenci nie mówią o tym samym? Oczywiście, że tak tylko używają innego języka. Mają ludzi, którzy piszą przmówinia lansują ich.
I o ile przykre jest to, że tacy ludzie jak Pan Kononowicz nie mają odpowiedniej dla siebie pracy, to na pewno wszyscy powinniśmy zajrzeć w głąb siebie i pomyśleć czy my nie chcemy tego samego, a on po swojemu ale szczerze odważył się o tym mówić…jednak w przereklamowanym Państwie gdzie żyjemy w sieci doradców i lanserów został wyśmiany, a nie okazano mu szacunku. I nadal cieszymy się marionetkami PISowymi, LPRowymi czy SAMOOBRONowymi…

# Dejwis napisał(a):
listopad 10th, 2006 at 4:04 pm

To prosty człowiek, ale wydaje się szczery i wierzę, że jest skromny i uczciwy. Widzi problemy w swoim mieście i ma zamiar je rozwiązać. Robi zatem coś czego znakomita większość “młodych wykształconych” nie potrafi. “Młodzi wykształceni” w obliczu problemów w swoim kraju kupują bilety do Anglii. Problem pana Krzysztofa polega na tym, że nie jest on przygotowany w najmniejszym stopniu do rządzenia miastem. Wydaje mu się, że samo objęcie urzędu prezydenta rozwiąże wszystkie problemy. To proste pojmowanie świata faktycznie jest śmieszne, ale jego odwaga i charakter naprawde urzekające. Dlatego namawiam do ograniczenia tej wielkiej narodowej hecy.
I zeby nie bylo… Sam tez posmialem sie z faceta… ale w domowym zaciszu… w gronie przyjaciol. Przyłączanie się do grupy anonimowych internautów we wspólnym wyśmiewaniu i obrażaniu tego człowieka to moim zdaniem przesada. Dlatego stanąłem w jego obronie. Thnx.

i jeszcze jeden, z którym się mniej utożsamiam (a może raczej mniej mówi o tym, o co mi w tym wszystkim chodzi):

a mi jest jego zal… odnosze wrazenie ze ktos mu mocno w glowie namieszal i czlowieka tak prostego szybko na manowce zwiodl by jego osoba osmieszyc i te wybory i te miasto :( szkoda tylko za najbardziej ucierpi chyba na tym On… po prostu zal… – latwo jest sie nam smiac z innych… a czy z siebie tez tak potrafimy?? to ze ktos jak Wy byc moze nie mogl zaliczyc zbyt wielu szkol, czy tez nie ma super wyksztalcenia to czy jest to powod do smiechu??

To tyle na dziś, żeby nie było, że pieprzę od rzeczy (bo dokładnie tak wygląda mój strumień myśli).

Podobne wpisy:

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>