Spot the bug

// some replace magic.
Value = Regex.Escape(Value);
Value.Replace("%s", "(.+?)");
Value.Replace("%d", "([0-9]+)");
if (Value.Contains("%s"))
{
throw new Exception("Replace fucked up at: " + Key);
}

Result? Unhandled Exception

Czemu o czemu to wywala wyjątek? Jako że zapewne nikt gotów śpieszyć mi z pomocą tutaj nie zajrzy, dodam tylko dla wyjaśnienia, że metoda Replace jest opisana jako: Replaces all occurrences of a specified String in this instance, with another specified String, z akcentem na all, a Contains oczywiście sprawdza, czy string takowy tekst zawiera. No i najwyraźniej mimo, że kazałem mu zamienić wszystkie wystąpienia %s, nadal występuje ono po zamianie! _O_… Czemu?

O… Błąd już znalazłem, jak zwykle kretyński. Szkoda, że takie błędy popełniam całe życie i nie tylko w programowaniu.

Notka o tak, dla rozluźnienia.

Dear Santa

Dear Santa... All I want for Christmas is to learn what happiness is. I wish it could last …I wish that happiness of one person would never require suffering of other one. I wish love was always returned by the loved one. You could erase all jealousy as well. And last, but not least, please make all distance disappear forever. Thank you

Rękoma i nogami [się podpisuję].

♪ All I want for Christmass is you ♫

Prezent na dziś (XD)

Binarny zegarekZegarek binarny – idealny prezent świąteczny dla każdego informatyka, mała rzecz a cieszy. Lubię takie pokręcone gadżety, jeśli są ładnie wykonane ;)

Oczywiście wszystko, co piękne i pozytywnie pokręcone – to i drogie. Albo myszka wyglądająca jak wielki kursor :))

Nie lubię

Słowa notki wczoraj wieczorem zwerbalizowane:
„Widzisz? Grudzień a zupełnie śniegu nie ma… Pamiętasz? Wtedy też tak było. Kiedy przechodziliśmy przez niewielki mostek z gładką kostką brukową powiedziałem „w zimie musi być tu strasznie ślisko”, a dopiero po chwili zorientowałem się, że za kilka dni koniec grudnia. Aż do Sylwestra nie spadł śnieg, za to nowy rok zaskoczył nas grubą puchową pokrywą. Ale jakże pięknie było się tego dnia obudzić…”
…w zaistniałych okolicznościach pogodowych straciły aktualność. Nie lubię śniegu.
Nie lubię nauki. Nie lubię nic nie umieć, nie potrafić zatrzymać czasu i żyć w jakimś innym cyklu dobowym niż osoby, które mogłyby być mi pomocne.
Nie lubię wykładać na atrament i widzieć, że siostra coś drukowała i nagle nie mam połowy zbiorniczka. Nie lubię drogich atramentów.
Nie lubię popadać w uczucie bezsilności, bo ono oznacza, że nie wiesz już, jak sobie z nim poradzić.
Nie lubię czuć, że moje słowa tracą ostatnie elementy poprawności gramatycznej, leksykalnej, składniowej, jakiejkolwiek.
Nie lubię narzekać, bo jest to nieobiektywne ;P

Is he good enough?

Jeśli jest jakakolwiek osoba na tym świecie, którą bym nienawidził, jest to moja siostra. Przykro mi to stwierdzać, ale widzę w niej przyczynę wszelkiego zła na świecie.

Mam zgagę -_- z nerwów, stresu. Ostatnio jestem chodzącym kłębkiem nerwów, ale kolejne próby zrelaksowania się zawsze ktoś brutalnie przerwie. Grunt to zachować spokój… „tylko spokój może nas uratować„.

Nie, tytuł notki nie ma związku z jej treścią, broń Boże.

Ale dam sobie radę z matmą, prawda? I w ogóle, ze sobą -_- stay calm…

Siostra, zresztą zachęcona filmem, postanowiła kupić grę, oryginalną, ze sklepu, z pudełkiem – „Garfield” (za 10zł). Gra nie działa. I na co komu kupowac oryginały? (żal mi jej, heh. Do wtorku może odpowiedzą z ‚wsparcia technicznego’)

Moje myśli wcale nie są chaotyczne… I wcale mi się dziś nie śniło, że jestem blokiem pamięci RAM kopiowanym w porcjach podwójnych słów (4 bajty), z wyrównaniem…
Nie wychodzi mi skupienie się na czymkolwiek.

I wciąż myślę.

W razie czego ostrzegałem: lepiej mnie nie drażnić i omijać szerokim łukiem, jeśli nie chcesz sobie psuć humoru. Bo zły humor bywa zaraźliwy, nawet, jeśli nie wynika z jakichś konkretnych przyczyn. Po prostu jest.