Kjuik

Wewnętrzne dziecko

Grunt to umieć się uprzedszkolnić! :)

Prezentowany obok króliczek to całkowicie spontaniczna reakcja [jadących na zajęcia na politechnice] ikariego i muriona na brudne drzwi (i szyby) autobusu.
Pierwszy raz widzieliśmy ten autobus wracając z pierwszego dzisiejszego wykładu o godzinie 14. Rzuciło nam się w oczy, że do najczystszych nie należy, jednak po prostu nim pojechaliśmy do domu. Jednak idąc na zajęcia na godzinę 18 trafiliśmy na ten sam autobus już po raz drugi. W 1/3, góra połowie trasy pojawiła się faza z brakiem szyby między nami a drzwiami. Nie bacząc na śmiech współpasażerki badałem obecność szyby niczym zawodowy mim ;P Później nasza uwaga skupiła się na samych drzwiach – kiedy się otwierały mieliśmy dostęp do ich zewnętrznej, brudnej strony… i postanowiliśmy narysować łączkę, słoneczko i chmurki ^^
Tak też uczyniliśmy. Powstały chmurki, uśmiechnięte słonko (tu po lewej ich nie widać), ptaszki, później dwa kwiatki (jeden mój, jeden Krzysia), a następnie ON – króliczek. Na każdym przystanku mieliśmy około 10-15 sekund na dorysowanie kolejnego elementu arcydzieła (czasem drzwi nam „uciekały”, tak powstało pierwse skośne oczko króliczka xD) i na każdym przystanku jednocześnie coś dorysowywaliśmy. Przyznajemy się bez bicia, że omal przez nas nie umarła ze śmiechu wspomniana wcześniej pani na niedalekim siedzeniu, obserwująca nasze dzielne poczynania i zachwyt nad ich efektami xD. W ostatniej chwili króliczek zyskał łapki i ogonek i wysiedliśmy przy uczelni.

To jednak nie koniec. W drodze powrotnej – to chyba przeznaczenie – musieliśmy opuścić obecny autobus i przesiąść się w kolejny, którym okazał się być… tak! Nasz autobus z króliczkiem! Tu odbyła się „sesja foto-komórko-graficzna” (nic lepszego nie mieliśmy pod ręką, jakby ktoś z Was miał cyfrówkę to fotografujcie ostatnie drzwi autobusu nr 1569 w Łodzi!), dorysowanie ostatnich kępek trawy i podpis autorów obrazka (znów uciekały drzwi i kończyło się miejsce, w które dało się sięgnąć :().

Efekt prac możecie podziwiać TUTAJ (zip, trochę rozjaśniany GIMPem, bo najciemniejsze elementy ginęły). Myślimy z Murionem nad przeniesieniem się na ASP / zatrudnieniem w designie dekoracji autobusów (stwierdziliśmy, że nasz projekt zdecydowanie przebija autobusy grafitti, a niepohamowana radość (łzy śmiechu) przysłuchującej się rozmowie damy zdaje się potwierdzać tę śmiałą opinię xDD).

Podobne wpisy:

9 komentarzy póki co

  1. mald 7 grudnia 2006 07:32

    oż w mordę, nóż w plecy, konkurencje mi robicie! ;_;
    mimo tego, jak juz wspominalam, kroliczek jest rozkosznyyy :3

  2. mkl 7 grudnia 2006 10:52

    autobus mial numer 1659, gome, popierzyla mi sie data unii lubelskiej :P

  3. meg 7 grudnia 2006 20:42

    1. XDDD
    2. Autysta _^_

  4. mkl 7 grudnia 2006 21:08

    A(u/r)tysta wrecz xD

  5. val 8 grudnia 2006 00:26

    ooooh, przesłodki XD

  6. Maya 8 grudnia 2006 18:01

    przeurocze! =) =) =)

  7. alex 13 grudnia 2006 18:14

    No sama bym tego lepiej nie zrobila! Fantastyczne :))) Ale wiesz jest nawet takie powiedzenie, ze mezczyzni nigdy nie przestaja byc chlopcami…. :P

  8. Egon_Freeman 3 stycznia 2007 10:40

    Czy komus jeszcze link do zipa nie dziala? XD

  9. ikari 3 stycznia 2007 10:42

    Egon, tak z godzinę temu usunąłem całą zawartość tamtego folderu…
    Ogólnie to znowu czeka mnie zmiana serwera

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>