Dreamland

Sennie.

Czasem mi sie wydaje, ze najlepsze notki powstawałyby właśnie tak jak teraz… w łóżku, z klawiaturą na kolanach. Problem polega tylko na tym, że stąd nijak nie widzę monitora, bo jest za mały i za daleko. A może o to właśnie chodzi? By nic nie świeciło po oczach, bez kolejnego rozpraszającego Twoją uwagę światła, nie pozwalającego się skupić, czy raczej oderwać od tego realnego świata. Zamykam oczy…

Leżenie na łóżku, z klawiaturą na kolanach, pisanie z zamkniętymi oczami, które nawet po otwarciu ujrzałyby tylko deski na suficie – może o to właśnie chodzi? Może to w tym tkwi cały sekret? Bo przecież właśnie kiedy tak lezysz Twoje myśli najbardziej… rozwijają skrzydła, uwalniają się. Nie tylko od rzeczywistości, tego świata, tak realnego i namacalnego, ale także od pewnych ograniczeń i więzów, które je krępują. Myśli tuż przed zaśnięciem, kiedy powoli tracą spajającą je logikę, semnns, znaczenie… A może to tylko pozory. Bo znaczenie zdaje się rosnąć, ich waga wraz z nim… Najważniejsze mysli przychodzą tuż przed snem, kiedy nie mamy już szansy ich zapamiętać.
Podobno najważniejszych elementów snu nigdy się nie pamięta. Czemu?

Każdego dnia kiedy tak leżę, przychodzi dużo myśli. O wszystkim. o mnie, o Tobie, o Niej. Anioł, Szatan, życie, śmierć i matematyka (o tak, oto pierwotne byty i podstawowe wartości!).
Oj, gdyby tylko dało się tak uchwycić ostatni strumień myśli… Niemalże jak próba zarejestrowania ostatnich uczuć umierającego. Może niezbyt trafne porównanie, ale jakże prawdziwe.

Tak, to prawda, nie lubię dzielić się zbyt osobistymi myślami tak publicznie. A tak dużo ich przychodzi. Chciałbym podziękować Aniołom, które wytrzymują ze mną mimo moich snów – ikari, proszę, usuń to zdanie, kiedy się obudzisz ;).

W pisaniu tak naprawde przeszkadza to, ile rzeczy sklada sie na nasze zycie codzienne. Bo gdyby nie siostra, nie rodzina, nie nauka, studia, zajecia – tak, moglbym wreszcie poswiecic czas na wylanie swoich mysli, zali, strachow. Tylko komu? Przeciez nie moglbym tracic czasu na kontakty z ludzmi, rozmowe. Bylbym taki.. wirtualny i .. anonimowy? Hm… To nie byloby takie zle…

Zasypianie czasem jest trudne i przychodzi powoli. O kim mysisz przed zasnieciem? Tak, Ty. O kim?
Czy ta osoba mysli o Tobie, kiedy kladzie sie spac?
A moze w ogole wykreslila Cie ze swojej glowy?
A moze jest ich wiecej. A moze to Ty nie pamietasz juz o kims, kto byc moze mysli teraz o Tobie? Nie mysl, nie przypomnisz sobie. Na tym polega niepamietanie.

System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

Póki co idzie mi dobrze, lepiej niż czasem się spodziewałem ;)

  • Matematyka Dyskretna: 80% ćwiczeń, 70% wykładu => 4
  • Matematyka I: 60% ;) ćwiczeń => egzamin ;<
  • Teoretyczne Podstawy Informatyki: 4.5, 5, Sekta Informatyki Kwantowej => 5 ?
  • Wprowadzenie (taa) do Informatyki: (18 + 29 + 33~38) / 100 => 4.5 chyba
  • Algorytmy i Struktury Danych: jestem dobrej myśli. Ambicje na 5.

Podobne wpisy:

4 komentarze jak dotąd

  1. val 16 stycznia 2007 23:31

    >O kim mysisz przed zasnieciem? Tak, Ty. O kim?
    O nim. o tym najbliższym mi ostatnio człowieku.
    Choć wczoraj wieczorem, gdy przerwacałam się przez 2,5h z boku na bok nie mogąc zasnąc, w moich myślach na przemian pojawiało się 2 facetów. z czego jednego prawie nie znam. czy to bardzo źle?

    >Czy ta osoba mysli o Tobie, kiedy kladzie sie spac?
    sama chciałabym to wiedzieć. myślę, że czasem tak. ale czy tyle, co ja? wątpię.

    >A moze w ogole wykreslila Cie ze swojej glowy?
    nie. o to akurat jestem spokojna.

    >A moze to Ty nie pamietasz juz o kims, kto byc moze mysli teraz o Tobie?
    możliwe. choć chyba mało prawdopodobne :)

    ogólnie to chciałam powiedzieć, iż najlepiej się myśli właśnie na łóżku. najlepiej się rozmawia na łóżku. zawsze, jak dzwoni mój przyjaciel, rzucam się na łóżko, bo wiem, że będzie to ok. godzinna rozmowa i właśnie tam jest mi wtedy najlepiej. najwygodniej.

    mama się ze mnie nabija, że komp i łóżko to moje 2 ulubione meble, więc może powinnam je postawić bliżej siebie ;D ale spoko, niedługo dorobię się skype’a, słuchawek i przedłużacza do nich i większość dnia będę spędzać nie przed monitorem klepiąc na gg tylko na łóżku gadając przez skype’a ;) i chyba lepiej dla mnie, żeby to było po sesji ;)

  2. ikari 17 stycznia 2007 01:41

    Dużo.. emocji, myśli przy czytaniu tego komenta mi się nasunęło, pojawiło…

    Choć wczoraj wieczorem, gdy przerwacałam się przez 2,5h z boku na bok nie mogąc zasnąc, w moich myślach na przemian pojawiało się 2 facetów. z czego jednego prawie nie znam. czy to bardzo źle?

    Nie jesteś sama, jeśli to jakieś pocieszenie. Czy źle? Zdefiniuj, co jest złe.

    A moze w ogole wykreslila Cie ze swojej glowy?
    nie. o to akurat jestem spokojna.

    Dziś w okolicach opublikowania tej notki, dostalem sygnał. Może się myliłem? Hm… A może jednak przypadek?

    A moze to Ty nie pamietasz juz o kims, kto byc moze mysli teraz o Tobie?
    możliwe. choć chyba mało prawdopodobne :)

    Bedziesz miec takiego Alzheimera jak ja, to pogadamy :)

    ogólnie to chciałam powiedzieć, iż najlepiej się myśli właśnie na łóżku. najlepiej się rozmawia na łóżku. zawsze, jak dzwoni mój przyjaciel, rzucam się na łóżko, bo wiem, że będzie to ok. godzinna rozmowa i właśnie tam jest mi wtedy najlepiej. najwygodniej.

    Tak, też tak mam, z rozmawianiem też… Tzn… Miałem tak, kiedy miewałem takie rozmowy. Kiedy ktoś dzwonił i kiedy ja jeszcze do kogoś dzwoniłem. Już do nikogo nie dzwonię. I nie ma długich rozmów.

  3. mkl 17 stycznia 2007 10:37

    >Zasypianie czasem jest trudne i przychodzi powoli. O kim mysisz przed zasnieciem? Tak, Ty. O kim?
    Czy ta osoba mysli o Tobie, kiedy kladzie sie spac?

    so damn true…

    a ja tam jestem wynaturzony, zdziwaczaly do reszty, niepasujacy do ogolu i ja na te sesje… czekam _-_
    zeby sie wreszcie wyspac, zeby miec wolne 6/7 dni w tygodniu, zeby odpoczac – mniej wiecej tak samo, jak przed maturami. przynjamniej od strony fizycznej bede czuc sie dobrze.

    {dopisek przy drugiej probie wyslania kommenta:}
    z systemem antyspamowym jest cos mocno nie tak. i, jak widac po cocommencie, nie tylko ja miewam z nim problemy :P
    (aaa! bo on jest case-sensitive! _-_)

  4. meg 19 stycznia 2007 00:12

    Dobrze wiesz, o kim myślę przed snem…
    Więc wiesz też, czy tej osobie zdarza się mysleć o mnie…
    Jeżeli od pół godziny ryczę i cała się trzęsę…
    …przez te notkę i rozmowę…
    …to bardzo ze mna źle?

    Myśli przed snem…
    Mam Ci wypomnieć wszystko, co pisałeś mi przez pół-sen…?

    Widzisz, nie powinnam pisać przed snem…
    Ych, jakim snem…
    Będziemy czekać na sen, każdy w swoim łóżku, każdy myśląc o tej najważniejszej osobie…

    Kojarzysz bodajże przedostatnią scene z Requiem for a Dream…? Właśnie taką… Jakie to kurewsko życiowe…

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>