„Naczelny programista PolChatu” rzecze…

Programowanie.

Miałem tu coś napisać, nawet kilka razy sobie przypominałem, co. Ale tradycji staje się za dość i w chwili siadania do notki jakoś mi to umyka. Zresztą co ja mogę pisać o programowaniu? W ostatnim roku może nawet większość skończonego i działającego kodu jaki napisałem to programy na zaliczenie -_-. Poznałem trochę język ADA, na pewno mi się to przyda, prawda?…
Trochę szkoda, że opuściłem zajęcia Grupy.NET… A teraz nie wrócę, „bo za dużo w plecy” :P To u mnie typowe ;)

Implementacja .NETa w Mono wciąż jest… niesatysfakcjonująca. Nawet konsola nie do końca działa ;P To takie małe przemyślenie po uruchomieniu kawałka kodu z nadzieją, że Mono otworzy mu drzwi na świat Linuksa. Nie dziś, nie jutro.

Zresztą wszelkie kodowanie ostatnio odbywa się głównie… w mojej głowie ;) Cały czas myślę, jak osiągnąć ten jeden, złoty kod, który stanie się podstawą do napisania czegokolwiek na wszystko ;) Od początku przemyślany (z tym właśnie mam problemy), czyli architektura top-bottom (na nic mi się ta wiedza na egzaminie z algorytmów nie zdała).
Jeszcze nie czytałem, ale odłożyłem na stosik „do przeczytania” ten genialny artykuł o projektowaniu oprogramowania.

Czasem problemem jest motywacja. „A po co mi to?”, „A co będę z tego miał”, „A czy to warte mojego czasu” (tak, główna różnica to ta, że 5 lat temu tak na to nie patrzyłem, po prostu mi się chciało, choćbym nie wiem, jak głupie i mozolne cele sobie stawiał).
Kiedy czytam artykuły takie jak ten ten to pytanie zaczyna brzmieć „co ja tu w ogóle robię?!”… Bo matka kazała? Póki co nie jestem zadowolony ze swojego życia…

Btw. (Taka luźna myśl się przypałętała) Być może ktoś z Was zadawał sobie pytanie „czemu linki na blogu ikariego otwierają się w tej samej karcie” – warto nadmienić, że atrybut target (określający ramkę docelową) tagu <a> w nowszych specyfikacjach już… nie istnieje. Po prostu to użytkownik ma decydować, gdzie otworzy sobie stronę (klikając np. środkowym przyciskiem lub z shiftem). Fakt faktem, może po kliknięciu już do mnie nie wracasz? ;)

PolChat

Temat, kurde, rzeka. Ilekroć zbierałem się, żeby tę część notki machnąć, to w kontakcie z jej przedmiotem po prostu ręce mi opadały. A wiszącymi tak bez sensu trudno się pisze (tekst w kursywie dedykuję mojemu wykładowcy Matematyki Dyskretnej ;)).

[wersja „uważam_na_słowa”] PolChat umiera zabijany nietrafnymi pomysłami swoich właścicieli. Niby sam utrzymuje się wyłącznie z reklam (a konkretnie stanowi finansowy balast), bo licencje na czat komercyjny sprzedaje zupełnie inna firma, która nie ma prawa ingerować w PolChat (portal?) jako taki, czyli, do cholery, to, od czego wszystko się zaczęło (dziś wprawdzie nawet autor podobno nie chce o tym słyszeć). A jednak! Celem wciśnięcia głupich komercyjnych licencji jak największej liczbie klientów, firma LiveChat celowo uszczupliła funkcjonalność serwera PolChatu. To potwierdzona informacja – to oni zabrali nam rozmowy moderowane.
Zastanówmy się nad konsekwencjami. Na Polczacie jednocześnie można znaleźć zazwyczaj około 2 500 ~ 3 000 czatujących w „godzinach szczytu”. W tej samej chwili na czaterii jest 22 700 osób. Tak, niemal dziesięciokrotnie więcej! Onet wprawdzie nie podaje jawnie sumy liczby osób, jednak liczby podane przy pokojach na stronie głównej same w sobie sumują się do 9 700 osób i to bez pokoi erotycznych! Co też robi PolChat by zachęcić wobec tego ludzi do siebie? USUWA FUNKCJE, z których wielu użytkowników chciało korzystać, a niejeden pokój opierał na nich swoje podstawowe „atrakcje”. Obiecuje gruszki na wierzbie (nowy serwer, czyli rozmowy na kilku pokojach na raz) przez 2 lata, nie wprowadzając ich, mimo, że wszystkie inne serwisy tego typu oferują je od kilku lat. Posiada ekipę programistów i webmasterów (oficjalnie), którzy jednak niejednokrotnie palcem nie kiwną na poważne błędy w działaniu serwisu i czekają, aż zrobi to za nich ktoś inny (np. admin-serveroperator). Nie będziemy mogli zachęcić użytkowników przez spotkania ze znanymi ludźmi (na polchacie bywali: Mariusz Pudzianowski (i to regularnie), zespół Ich Troje (wielokrotnie), Alicja Janosz (co najmniej 2 razy), Iza Bełcik, Glaca ze Sweet Noise i bracia Mroczkowie – oraz wielu innych, ale tych widziałem na własne oczy), bo po prostu wypieprzyli nam opcję rozmowy moderowanej. Zabili najlepszą możliwość promocji serwisu.
Właściciel miał wizję PolChatu jako serwisu społecznościowego. Przykro mi, ale społeczność od PolChatu do tego czasu odejdzie. Cofamy się w rozwoju.
Chyba pora zacząć wreszcie pisać programy zupełnie z tym czatem nie powiązane, albo przynajmniej niezależne. Nie będę wsiadać na pokład Titanica widząc, że płynie wprost na góry lodowe.

No, a tak poza tym, to działa tam już opcja aktywacji nicka – po prostu wkleiłem kod z serwisu wklejki (jak sama nazwa wskazuje ;P), bo po raz kolejny nie byłem wstanie znaleźć błędu w tamtym kodzie. Ale nowy działa. Tysiące nicków nieaktywnych z takiego czy innego powodu też zostały odgórnie aktywowane.
PS. Joomla to za duży system na tak proste strony (główna funkcjonalność to przecież sam czat, chociaż ktoś chyba o tym zapomina)

Podobne wpisy:

6 komentarzy póki co

  1. Latina 27 stycznia 2007 22:01

    To już nie macie moderowanej? Uuuu…. polchat był niestabilny, zdarzaly się wlamania na nicki, pokojue itp. Na forum też był syf i malaria, ale to inny temat. Był po prostu bajzel. Teoretycznie miało być kilka rzeczy poprawionych, coś tam zamienionych i alleluja. Sorry, nie doczekalam sie tych zmian i znudziwszy się chatowaniem- odeszłam. Możliwość moderowania pozwalała Polchatowi zapraszać znane, sławne osoby. Teraz jesteście tej możliwości pozbawieni, więc wydaje mi się, że lada chwila Polchat będzie składał się jedynie z chatów, gdzie właściciele to sami znajomi, chcący pogadać akurat na chacie, bo im sie gg znudzilo, tudzież chcą troche władzy poczuc. Ech….
    Iki, Ty jedyny masz tam chęci ;/

  2. cimlik 28 stycznia 2007 10:44

    Właściwie polchat od dawna opiera się na możliwości szybkiego zakładania pokoi i wstawiania na stronę. Funkcjonalność i szybkość działania zawsze była słaba…właściwie bałem się wejść do jakiegoś pokoju inaczej niż przez Twój program ;).

  3. Tom_Ignatius 10 lutego 2007 21:23

    No nie noo… jak mnie to wkurzało jak jakiś kumpel włączał dyskusję moderowaną… A tera mi będzie tego brak…

  4. Anetchen 14 czerwca 2007 17:47

    od paru dni szlak trafil Polchat, przynajmiej ja go nie wiedze….:( probowalam rowniez polfan .. ale nic z tego, wiem ze to twoj prywatny blog i moze nie powinnam tu pytac o polchat ale gdzie indziej ? … mysle ze  czatownicy maja prawo wiedziec co sie stalo i dlaczego tak dlugo trwa jaks awaria na polchacie…dlatego zwracam sie z prosba o jakas informacje wyjasniajaca, ktorej ja, jak narazie nigdzie nie znalazlam. Dziekuje z Gory :)

  5. ikari 14 czerwca 2007 18:01

    Anetchen: Niestety, rozczaruję Cię. Ja też nic nie wiem. Podobno na dniach ma wrócić.

  6. Anetchen 14 czerwca 2007 18:19

    i tak slicznie dziekuje ze odpowiedziales :) pozdrawiam serdecznie.

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>