<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Co mnie boli, czego chcę! ;P</title>
	<atom:link href="http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/</link>
	<description>przemyślenia, programowanie, informatyka, brak seksu, kawa i ja</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Nov 2011 09:35:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Article: Walth&#39;s World: Code Monkey</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1018</link>
		<dc:creator>Article: Walth&#39;s World: Code Monkey</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2007 12:58:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1018</guid>
		<description>[...] Podpatrzone na ikari&#039;s blog: [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Podpatrzone na&nbsp;ikari&#8217;s blog: [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: meg</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1015</link>
		<dc:creator>meg</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Mar 2007 12:10:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1015</guid>
		<description>To może ja się wypowiem jako osoba-wiecznie-ukryta. Krótko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dżizas kurwa ja pierdole. Jesteście wszyscy tacy fair, bo macie status dostepny/zaraz wracam. Z całej tej Waszej fairowatości zazwyczaj to ja cierpie. Bo tak, nienawidze, gdy ktoś, z kim rozmawiam, nie odzywa się bez żadnego uprzedzenia. Albo gdy sie odezwę, a w odpowiedzi dostaje, że nie ma czasu/nastroju na rozmowe. A słoneczko uśmiecha się na żółto i zaprasza. Więc do k***y nędzy, po ch**a wchodzi na gg? &quot;Z przyzwyczajenia&quot;, odpowie... :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak dla jednych czyms niemoralnym, nieetycznym jest status &quot;ukryty&quot;, tak dla mnie powyższe zachowania, niezależnie od statusu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&gt; Osoby ukrywające się często proszą, by pytać, czy są w razie, gdy chce się z nimi pogadać. Pięknie, czyli za każdym razem muszę pytać, czy łaskawca jest i czy przypadkiem zechce ze mną pisać. Przyjemnie, nie ukrywam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze w dobrym guście jest zapytać. Nieważne, jaki ktos ma status. A przyjemne nie jest to, o czym pisałam wyżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&gt; Osoby ukryte tłumaczą to przede wszystkim wygodą. Dzięki temu statusowi mogą dobierać sobie rozmówców, wykonywać ważną pracę na komputerze. Czy nadal uważasz, że selekcjonując osoby, z którymi rozmawiasz, jesteś osobą uczciwą?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A mam rozmawiać z osobami, z którymi nie lubię i obu stronom psuć w ten sposób humor?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&gt; Oczywiście - masz prawo być zajętym, nie w humorze czy po prostu zmęczonym. Jednak od czego są statusy opisowe? Wystarczy użyć ich do przekazania wszystkim Twojego aktualnego stanu - i dopiero teraz możesz ze spokojnym sumieniem zignorować osoby piszące do Ciebie, chyba, że mają naprawdę ważną sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc ja, jako przykład, musiałabym przez cały czas mieć opis &quot;WYPIERDALAĆ&quot;. Co też nie byłoby do końca prawdą, bo jest ktoś, na kogo czekam. Więc jak? &quot;WYPIERDALAĆ POZA *tu imię*&quot;? Nikomu nie byloby z tym przyjemnie - ani tym, którzy mają wypierdalać, ani tej osobie, ani mnie. W końcu - to, że nie mam ochoty rozmawiać, nie znaczy, że nie przyjmę, gdy ktos ma do mnie sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podchodząc do tego z jeszcze innej strony - pomyślał ktoś, że status &quot;ukryty&quot;, widziany przecież u innych jako &quot;niedostepny&quot;, może oznaczać, że naprawde nie ma tej osoby przy komputerze? A może mam wchodzić na &quot;dostepny&quot; ilekroc podchodze do komputera coś sprawdzić? Ach, zapomniałam, że bardziej moralne jest zostawianie &quot;dostępnego&quot;, mimo, że przy komputerze nikogo nie ma... Czy TO nie jest oszukiwaniem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, przepraszam, za komentarz dotyczący nie notki, a artykułu. Po prostu drażni mnie ten temat.&lt;div class=&quot;added&quot;&gt;2007-03-04 13:10:50 autor(ka) dopisał(a): &lt;/div&gt;Anyway - strona główna wciąż wygląda u mnie jak na tym screenie co Ci podsyłałam. To tak w ramach ciekawostki, bo przecież u Ciebie na pewno działa... _-_</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To może ja się wypowiem jako osoba-wiecznie-ukryta. Krótko.</p>
<p>Dżizas kurwa ja pierdole. Jesteście wszyscy tacy fair, bo macie status dostepny/zaraz wracam. Z całej tej Waszej fairowatości zazwyczaj to ja cierpie. Bo tak, nienawidze, gdy ktoś, z&nbsp;kim rozmawiam, nie&nbsp;odzywa się bez żadnego uprzedzenia. Albo gdy sie odezwę, a&nbsp;w odpowiedzi dostaje, że nie&nbsp;ma czasu/nastroju na&nbsp;rozmowe. A słoneczko uśmiecha się na&nbsp;żółto i&nbsp;zaprasza. Więc do&nbsp;k***y nędzy, po&nbsp;ch**a wchodzi na&nbsp;gg? &#8222;Z przyzwyczajenia&#8221;, odpowie&#8230; :/</p>
<p>Tak jak dla jednych czyms niemoralnym, nieetycznym jest status &#8222;ukryty&#8221;, tak dla mnie powyższe zachowania, niezależnie od statusu.</p>
<p>> Osoby ukrywające się często proszą, by pytać, czy są w&nbsp;razie, gdy chce się z&nbsp;nimi pogadać. Pięknie, czyli za&nbsp;każdym razem muszę pytać, czy łaskawca jest i&nbsp;czy przypadkiem zechce ze&nbsp;mną pisać. Przyjemnie, nie&nbsp;ukrywam.</p>
<p>Zawsze w&nbsp;dobrym guście jest zapytać. Nieważne, jaki ktos ma&nbsp;status. A przyjemne nie&nbsp;jest to, o&nbsp;czym pisałam wyżej.</p>
<p>> Osoby ukryte tłumaczą to przede wszystkim wygodą. Dzięki temu statusowi mogą dobierać sobie rozmówców, wykonywać ważną pracę na&nbsp;komputerze. Czy nadal uważasz, że selekcjonując osoby, z&nbsp;którymi rozmawiasz, jesteś osobą uczciwą?</p>
<p>A mam rozmawiać z&nbsp;osobami, z&nbsp;którymi nie&nbsp;lubię i&nbsp;obu stronom psuć w&nbsp;ten sposób humor?</p>
<p>> Oczywiście &#8211; masz prawo być zajętym, nie&nbsp;w humorze czy po&nbsp;prostu zmęczonym. Jednak od czego są statusy opisowe? Wystarczy użyć ich do&nbsp;przekazania wszystkim Twojego aktualnego stanu &#8211; i&nbsp;dopiero teraz możesz ze&nbsp;spokojnym sumieniem zignorować osoby piszące do&nbsp;Ciebie, chyba, że mają naprawdę ważną sprawę.</p>
<p>Więc ja, jako przykład, musiałabym przez cały czas mieć opis &#8222;WYPIERDALAĆ&#8221;. Co też nie&nbsp;byłoby do&nbsp;końca prawdą, bo jest ktoś, na&nbsp;kogo czekam. Więc jak? &#8222;WYPIERDALAĆ POZA *tu imię*&#8221;? Nikomu nie&nbsp;byloby z&nbsp;tym przyjemnie &#8211; ani tym, którzy mają wypierdalać, ani tej osobie, ani mnie. W końcu &#8211; to, że nie&nbsp;mam ochoty rozmawiać, nie&nbsp;znaczy, że nie&nbsp;przyjmę, gdy ktos ma&nbsp;do mnie sprawę.</p>
<p>Podchodząc do&nbsp;tego z&nbsp;jeszcze innej strony &#8211; pomyślał ktoś, że status &#8222;ukryty&#8221;, widziany przecież u&nbsp;innych jako &#8222;niedostepny&#8221;, może oznaczać, że naprawde nie&nbsp;ma tej osoby przy komputerze? A może mam wchodzić na&nbsp;&#8222;dostepny&#8221; ilekroc podchodze do&nbsp;komputera coś sprawdzić? Ach, zapomniałam, że bardziej moralne jest zostawianie &#8222;dostępnego&#8221;, mimo, że przy komputerze nikogo nie&nbsp;ma&#8230; Czy TO nie&nbsp;jest oszukiwaniem?</p>
<p>Ok, przepraszam, za&nbsp;komentarz dotyczący nie&nbsp;notki, a&nbsp;artykułu. Po prostu drażni mnie ten temat.
<div class="added">2007-03-04 13:10:50 autor(ka) dopisał(a): </div>
<p>Anyway &#8211; strona główna wciąż wygląda u&nbsp;mnie jak na&nbsp;tym screenie co Ci podsyłałam. To tak w&nbsp;ramach ciekawostki, bo przecież u&nbsp;Ciebie na&nbsp;pewno działa&#8230; _-_</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1006</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Mar 2007 16:15:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1006</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;właśnie dowiedziałem się, że jestem bardziej koderem niż programistą&lt;/blockquote&gt;Ja tam w sumie jestem świadom tego, że PROJEKTOWANIE aplikacji idzie mi raczej opornie - zawsze miałem tendencję do pisania kodu &quot;na żywioł&quot;. Może to jednak dlatego, że pierwszym moim językiem był BASIC? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Woah, te wszystkie pingbacki i trackbacki i w ogóle działają :O Awesome!&lt;/blockquote&gt;Ale mam wrażenie, że tylko w jedną stronę - ode mnie. No i tylko pingbacki, ale na trackback jakoś nie mam ostatnio już siły... ;P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>właśnie dowiedziałem się, że jestem bardziej koderem niż programistą</p></blockquote>
<p>Ja tam w&nbsp;sumie jestem świadom tego, że PROJEKTOWANIE aplikacji idzie mi raczej opornie &#8211; zawsze miałem tendencję do&nbsp;pisania kodu &#8222;na żywioł&#8221;. Może to jednak dlatego, że pierwszym moim językiem był BASIC? ;)</p>
<blockquote><p>Woah, te wszystkie pingbacki i&nbsp;trackbacki i&nbsp;w ogóle działają :O Awesome!</p></blockquote>
<p>Ale mam wrażenie, że tylko w&nbsp;jedną stronę &#8211; ode mnie. No i&nbsp;tylko pingbacki, ale na&nbsp;trackback jakoś nie&nbsp;mam ostatnio już siły&#8230; ;P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jaras</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1005</link>
		<dc:creator>Jaras</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Mar 2007 15:31:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1005</guid>
		<description>Woah, te wszystkie pingbacki i trackbacki i w ogóle działają :O Awesome!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Woah, te wszystkie pingbacki i&nbsp;trackbacki i&nbsp;w ogóle działają :O Awesome!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cimlik</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1004</link>
		<dc:creator>cimlik</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2007 19:59:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1004</guid>
		<description>Nieźle, właśnie dowiedziałem się, że jestem bardziej koderem niż programistą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nieźle, właśnie dowiedziałem się, że jestem bardziej koderem niż programistą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1002</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2007 09:36:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1002</guid>
		<description>Dawno Ci mowilem, ze jak co jakis czas (&quot;happy hours&quot; dla petentow :P) bedziesz dostepny na gadu, to przyzwyczaisz ludzi, ze &quot;jesteeeees&quot;, jak jestes. Jesli nie wszystkich, to przynajmniej wiekszosc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&gt;Czy ja prowadzę tego bloga tylko po to, żebyś miał z czego drwić? ==&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, oczywiscie. Jesli tylko uwazasz stwierdzenie niekonsekwencji i niescisosci za drwine. Ostatnimi czasy sa po prostu jedyne czesci notek, na ktore mam mozliwosc odpowiedziec. Bo niestety Twoj blog jednak zrobil sie Techniczny i w moich oczach nieco stracil.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno Ci mowilem, ze&nbsp;jak co jakis czas (&#8222;happy hours&#8221; dla petentow :P) bedziesz dostepny na&nbsp;gadu, to przyzwyczaisz ludzi, ze&nbsp;&#8222;jesteeeees&#8221;, jak jestes. Jesli nie&nbsp;wszystkich, to przynajmniej wiekszosc.</p>
<p>>Czy ja prowadzę tego bloga tylko po&nbsp;to, żebyś miał z&nbsp;czego drwić? ==</p>
<p>Ech, oczywiscie. Jesli tylko uwazasz stwierdzenie niekonsekwencji i&nbsp;niescisosci za&nbsp;drwine. Ostatnimi czasy sa po&nbsp;prostu jedyne czesci notek, na&nbsp;ktore mam mozliwosc odpowiedziec. Bo niestety Twoj blog jednak zrobil sie Techniczny i&nbsp;w moich oczach nieco stracil.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1001</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2007 23:52:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1001</guid>
		<description>Widzisz, problem w tym, że nie twierdzę, że coś w tym jest ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znasz moje zdanie na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I szczerze mówiąc gdybym miał siłę i ochotę się tłumaczyć (skoro już jestem ten winny) to zrobiłbym to już pod tamtym wpisem. &lt;br /&gt;Podlinkowałem, bo było na temat i pod ręką kiedy pozbywałęm się nadmiarowych stron w FireFoxie. Bo może ktoś chce znać inne opinie, niekoniecznie wciskać innym swoje, tylko po prostu sobie poczytać.&lt;div class=&quot;added&quot;&gt;2007-03-02 00:50:13 autor(ka) dopisał(a): &lt;/div&gt;Zresztą, ani ja nie chcę mieć tyle rozmówców, że mimo szczerych chęci dostaję pierdolca (ciężkie do zidentyfikowania uczucie &quot;zmęczenia mózgu&quot;; tym bardziej, kiedy połowa z nich zaczyna od &quot;mam sprawę&quot;), ani nie chcę, żeby czuli się &quot;ignorowani&quot;, bo akurat odpowiadałem komuś innemu (coś dłuższego, albo nie daj Boże siostra przyszła o coś spytać, albo &quot;na chwilę&quot; usiąść do kompa), ani nie mam ochoty 2 razy na minutę zmieniać statusu na &quot;siostra w pokoju, siostra poza pokojem, matka coś chce, tu, tam, sram&quot; i z powrotem tylko po to, żeby te 20 osób wiedziało, że nie chcę zastać po powrocie 5 linijek &quot;jesteś????????&quot;. I zazwyczaj póki nie pojawia się tłum &quot;petentów&quot; to jest OK. Najlepsze jest to, że niektórzy nie rozumieją ani automatycznej odpowiedzi wtyczki kAway, ani &quot;nie mogę tego zrobić w tej chwili&quot;, po prostu nie mają takich zwrotów w słowniku. Nie chcę też dzielić gg na &quot;publiczne&quot; i &quot;prywatne&quot;, bo ani nie chce zmieniać numeru gg, ani w ogóle zajmować się &quot;publicznymi&quot; sprawami tą drogą - tym bardziej, że czasem łatwo giną.&lt;div class=&quot;added&quot;&gt;2007-03-02 00:52:35 autor(ka) dopisał(a): &lt;/div&gt;Czy ja prowadzę tego bloga tylko po to, żebyś miał z czego drwić? ==</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widzisz, problem w&nbsp;tym, że nie&nbsp;twierdzę, że coś w&nbsp;tym jest ;P</p>
<p>Znasz moje zdanie na&nbsp;ten temat.</p>
<p>I szczerze mówiąc gdybym miał siłę i&nbsp;ochotę się tłumaczyć (skoro już jestem ten winny) to zrobiłbym to już pod tamtym wpisem. <br />Podlinkowałem, bo było na&nbsp;temat i&nbsp;pod ręką kiedy pozbywałęm się nadmiarowych stron w&nbsp;FireFoxie. Bo może ktoś chce znać inne opinie, niekoniecznie wciskać innym swoje, tylko po&nbsp;prostu sobie poczytać.
<div class="added">2007-03-02 00:50:13 autor(ka) dopisał(a): </div>
<p>Zresztą, ani ja nie&nbsp;chcę mieć tyle rozmówców, że mimo szczerych chęci dostaję pierdolca (ciężkie do&nbsp;zidentyfikowania uczucie &#8222;zmęczenia mózgu&#8221;; tym bardziej, kiedy połowa z&nbsp;nich zaczyna od &#8222;mam sprawę&#8221;), ani nie&nbsp;chcę, żeby czuli się &#8222;ignorowani&#8221;, bo akurat odpowiadałem komuś innemu (coś dłuższego, albo nie&nbsp;daj Boże siostra przyszła o&nbsp;coś spytać, albo &#8222;na chwilę&#8221; usiąść do&nbsp;kompa), ani nie&nbsp;mam ochoty 2 razy na&nbsp;minutę zmieniać statusu na&nbsp;&#8222;siostra w&nbsp;pokoju, siostra poza pokojem, matka coś chce, tu, tam, sram&#8221; i&nbsp;z powrotem tylko po&nbsp;to, żeby te 20 osób wiedziało, że nie&nbsp;chcę zastać po&nbsp;powrocie 5 linijek &#8222;jesteś????????&#8221;. I zazwyczaj póki nie&nbsp;pojawia się tłum &#8222;petentów&#8221; to jest OK. Najlepsze jest to, że niektórzy nie&nbsp;rozumieją ani automatycznej odpowiedzi wtyczki kAway, ani &#8222;nie mogę tego zrobić w&nbsp;tej chwili&#8221;, po&nbsp;prostu nie&nbsp;mają takich zwrotów w&nbsp;słowniku. Nie chcę też dzielić gg na&nbsp;&#8222;publiczne&#8221; i&nbsp;&#8222;prywatne&#8221;, bo ani nie&nbsp;chce zmieniać numeru gg, ani w&nbsp;ogóle zajmować się &#8222;publicznymi&#8221; sprawami tą drogą &#8211; tym bardziej, że czasem łatwo giną.
<div class="added">2007-03-02 00:52:35 autor(ka) dopisał(a): </div>
<p>Czy ja prowadzę tego bloga tylko po&nbsp;to, żebyś miał z&nbsp;czego drwić? ==</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/03/01/co-mnie-boli-czego-chce-p/comment-page-1/#comment-1000</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2007 21:42:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ikari.pl/blog/?p=199#comment-1000</guid>
		<description>&gt;Powoli, sporadycznie, próbuję się oswajać ze statusem &quot;dostępny&quot; (dotyczy tylko gg), wmawiając sobie, że to nie oznacza końca świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;naprawde musiales przeczytac w Internecie o czyms, o czym mowilem Ci pare razy, zeby stwierdzic, ze cos w tym jest?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>>Powoli, sporadycznie, próbuję się oswajać ze&nbsp;statusem &#8222;dostępny&#8221; (dotyczy tylko gg), wmawiając sobie, że to nie&nbsp;oznacza końca świata.</p>
<p>naprawde musiales przeczytac w&nbsp;Internecie o&nbsp;czyms, o&nbsp;czym mowilem Ci pare razy, zeby stwierdzic, ze&nbsp;cos w&nbsp;tym jest?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

