<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Odwyk, czyli Nałogi</title>
	<atom:link href="http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/</link>
	<description>przemyślenia, programowanie, informatyka, brak seksu, kawa i ja</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Nov 2011 09:35:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Egon</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-13996</link>
		<dc:creator>Egon</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Oct 2010 04:59:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-13996</guid>
		<description>&lt;cite&gt;I – jak dzisiaj ustaliliśmy – ja, Ty i Alex nie możemy zasnąć bez czegoś między… Hm… Nie mając kołdry między kolanami. ;)&lt;/cite&gt;


... ja ostatnio schudlem (xD), to pojawila mi sie opcja spania na brzuchu. Ale wtedy musze ABSOLUTNIE nie miec NICZEGO miedzy nogami. A przy okazji, jak mi noga za wyro wystaje (a nie moze byc inaczej, jedna MUSI), to bede nia macac, az nie znajde za wyrem czegos, na czym sie moge oprzec, zebym sie kuzwa skichal i zsunal do jajec z wyra - ZNAJDE.

;__; // :D :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><cite>I – jak dzisiaj ustaliliśmy – ja, Ty i&nbsp;Alex nie&nbsp;możemy zasnąć bez czegoś między… Hm… Nie mając kołdry między kolanami. ;)</cite></p>
<p>&#8230; ja ostatnio schudlem (xD), to pojawila mi sie opcja spania na&nbsp;brzuchu. Ale wtedy musze ABSOLUTNIE nie&nbsp;miec NICZEGO miedzy nogami. A przy okazji, jak mi noga za&nbsp;wyro wystaje (a nie&nbsp;moze byc inaczej, jedna MUSI), to bede nia macac, az nie&nbsp;znajde za&nbsp;wyrem czegos, na&nbsp;czym sie moge oprzec, zebym sie kuzwa skichal i&nbsp;zsunal do&nbsp;jajec z&nbsp;wyra &#8211; ZNAJDE.</p>
<p>;__; // :D :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: XBary</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1327</link>
		<dc:creator>XBary</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Aug 2007 12:37:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1327</guid>
		<description>:) z tym kopiowaniem opisu to żartowałem, ale naprawdę - cholernie podobnie bym siebie opisał....  kwestia z WebBrowserem, to czy obsługe skryptów JavaScript zapewnia mi Indy pakiet? czy nawet sam sposób poruszania się po dokumencie... oczywiście niechodzi mi głównie o samą interpretacje kodu html, ale też poruszanie się po serwisie bankowym, np w każdym kodzie źródłowym html jest sporo funkcji w javie które panują nad poprawności wprowadzanych-wyprowadzanych danych, niemówiąc już o sposobie przekazywania paramatrów do serwera banku, to jaki mają format czy jest wstępne szyfrowanie itd.....
a webbrowser mi poprostu to zapewnia - to że serwer-bank jakby to powiedzieć ...myśli że ma do czynienia z użytkownikiem strony która przeglądana jest na IE. Mam w planie też  przyszłości zrobić obsługę innych banków niż MultiBank, ale to w przyszłosci.... narazie program zaczyna coraz bardziej żyć, tylko  nadal niewiem jak wyłączyć w webbrowser wczytywanie grafiki....
:) pozdr
ps. chyba powinienem się wypowiadać na forum ... hehe</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:) z&nbsp;tym kopiowaniem opisu to żartowałem, ale naprawdę &#8211; cholernie podobnie bym siebie opisał&#8230;.  kwestia z&nbsp;WebBrowserem, to czy obsługe skryptów JavaScript zapewnia mi Indy pakiet? czy nawet sam sposób poruszania się po&nbsp;dokumencie&#8230; oczywiście niechodzi mi głównie o&nbsp;samą interpretacje kodu html, ale też poruszanie się po&nbsp;serwisie bankowym, np w&nbsp;każdym kodzie źródłowym html jest sporo funkcji w&nbsp;javie które panują nad poprawności wprowadzanych-wyprowadzanych danych, niemówiąc już o&nbsp;sposobie przekazywania paramatrów do&nbsp;serwera banku, to jaki mają format czy jest wstępne szyfrowanie itd&#8230;..<br />
a webbrowser mi poprostu to zapewnia &#8211; to że serwer-bank jakby to powiedzieć &#8230;myśli że ma&nbsp;do czynienia z&nbsp;użytkownikiem strony która przeglądana jest na&nbsp;IE. Mam w&nbsp;planie też  przyszłości zrobić obsługę innych banków niż MultiBank, ale to w&nbsp;przyszłosci&#8230;. narazie program zaczyna coraz bardziej żyć, tylko  nadal niewiem jak wyłączyć w&nbsp;webbrowser wczytywanie grafiki&#8230;.<br />
:) pozdr<br />
ps. chyba powinienem się wypowiadać na&nbsp;forum &#8230; hehe</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1326</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Aug 2007 21:04:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1326</guid>
		<description>XBary: co do opisu, to ciekawe, że ludzie o podobnych zainteresowaniach mają podobne naleciałości, pozornie zupełnie z tym nie związane ;) A dokąd skopiujesz? A prawa autorskie? :P ;-)

Co do WebBrowsera: czy musisz koniecznie z niego korzystać? Mógłbyś usunąć obrazki ładując mu źródło strony &quot;osobiście&quot;, do body.InnerHTML (możesz je też stamtąd czytać). Ale prawdę mówiąc, zamiast używać browsera, najlepiej wykorzystaj komponent do HTTP / HTTPS i przesyłaj dane sam, to tylko kwestia pól formularzy. SSL jest obsługiwane przez &lt;a href=&quot;http://www.indyproject.org/index.en.aspx&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Indy&lt;/a&gt; w wersji 10 ;). Oszczędzisz czasu nie tylko na pobieranie obrazków, ale całe parsowanie HTML i renderowanie strony, które byłoby niepotrzebne. Dane, które Ciebie interesują możesz wyciągać &lt;a href=&quot;http://www.regexpstudio.com/TRegExpr/TRegExpr.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wyrażeniami regularnymi&lt;/a&gt;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>XBary: co do&nbsp;opisu, to ciekawe, że ludzie o&nbsp;podobnych zainteresowaniach mają podobne naleciałości, pozornie zupełnie z&nbsp;tym nie&nbsp;związane ;) A dokąd skopiujesz? A prawa autorskie? :P ;-)</p>
<p>Co do&nbsp;WebBrowsera: czy musisz koniecznie z&nbsp;niego korzystać? Mógłbyś usunąć obrazki ładując mu źródło strony &#8222;osobiście&#8221;, do&nbsp;body.InnerHTML (możesz je też stamtąd czytać). Ale prawdę mówiąc, zamiast używać browsera, najlepiej wykorzystaj komponent do&nbsp;HTTP / HTTPS i&nbsp;przesyłaj dane sam, to tylko kwestia pól formularzy. SSL jest obsługiwane przez <a href="http://www.indyproject.org/index.en.aspx" rel="nofollow">Indy</a> w&nbsp;wersji 10 ;). Oszczędzisz czasu nie&nbsp;tylko na&nbsp;pobieranie obrazków, ale całe parsowanie HTML i&nbsp;renderowanie strony, które byłoby niepotrzebne. Dane, które Ciebie interesują możesz wyciągać <a href="http://www.regexpstudio.com/TRegExpr/TRegExpr.html" rel="nofollow">wyrażeniami regularnymi</a>.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: XBary</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1324</link>
		<dc:creator>XBary</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Aug 2007 18:41:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1324</guid>
		<description>...niesamowite - w tym poscie &quot;Odwyk, czyli Nałogi&quot; po przeczytaniu stwierdzam że to tak jakby o mnie napisano, wspaniale ujęte w słowa, chyba sobie nawet to skopiuje ;) . Znalazłem Twojego  Bloga przez wpisanie w Google takiego czegoś &quot;webbrowser no read images delphi&quot; , piszę właśnie program taki co udaje uzytkownika Banku :) , chciałbym jakoś zrobić żeby WebBrowser nieczytał grafiki na stronie wywołanej... GG:5537623 ..................pozdrawiam, i naprawde super blog 

XBary</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;niesamowite &#8211; w&nbsp;tym poscie &#8222;Odwyk, czyli Nałogi&#8221; po&nbsp;przeczytaniu stwierdzam że to tak jakby o&nbsp;mnie napisano, wspaniale ujęte w&nbsp;słowa, chyba sobie nawet to skopiuje ;) . Znalazłem Twojego  Bloga przez wpisanie w&nbsp;Google takiego czegoś &#8222;webbrowser no read images delphi&#8221; , piszę właśnie program taki co udaje uzytkownika Banku :) , chciałbym jakoś zrobić żeby WebBrowser nieczytał grafiki na&nbsp;stronie wywołanej&#8230; GG:5537623 &#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;pozdrawiam, i&nbsp;naprawde super blog </p>
<p>XBary</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1265</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jul 2007 22:08:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1265</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Owszem, ale ziemniaki musza byc „rozciapane” z sosem… xD&lt;/blockquote&gt;TAK! ;_;
Tak samo spaghetti i ryż!

I - jak dzisiaj ustaliliśmy - ja, Ty i Alex nie możemy zasnąć bez czegoś między... Hm... Nie mając kołdry między kolanami. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Owszem, ale ziemniaki musza byc „rozciapane” z&nbsp;sosem… xD</p></blockquote>
<p>TAK! ;_;<br />
Tak samo spaghetti i&nbsp;ryż!</p>
<p>I &#8211; jak dzisiaj ustaliliśmy &#8211; ja, Ty i&nbsp;Alex nie&nbsp;możemy zasnąć bez czegoś między&#8230; Hm&#8230; Nie mając kołdry między kolanami. ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1264</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jul 2007 19:12:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1264</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Tak. Od dziecka wszystko co kładłem na kanapce musiałem „poprzycinać” do kształtu chleba. Masło musi być rozsmarowane możliwie równo, na całej powierzchni, przy brzegach też. Wędlina/ser musi pokrywać całą kanapkę, nie może wystawać (ostatnio trochę mniej rygorystycznie, ale nadal jeśli jakiś kawałek wyraźnie wystaje, przekładam tam, gdzie jest puste miejsce)&lt;/blockquote&gt;
TAK! ;_;
&lt;blockquote&gt;Też zawsze starałem się chodzić tylko po płytach, ale mają wyjątkowo niedopasowane wymiary. Najlepiej jest iść tak, by linia łącząca dwa rzędy płyt leżała, za przeproszeniem, pod kroczem - wtedy lewa noga jest na płytach przesuniętych o pół względem prawej i można w miarę rowno iść.&lt;/blockquote&gt;
TAAAK! ;_;
Wreszcie ktos, kto rozumie problem autysty ;____; Wzruszylem sie ;_;
&lt;blockquote&gt;Składniki obiadu powinny być oddzielone: np. mięso musi leżeć obok ryżu, nie nad nim. Musi być widać, ile każdego z nich jest i do każdego być bezpośredni dostęp na całej jego objętości. Buraczki muszą być daleko od wszystkiego, żeby nie farbowało :P 
&lt;/blockquote&gt;
Owszem, ale ziemniaki musza byc &quot;rozciapane&quot; z sosem... xD</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Tak. Od dziecka wszystko co kładłem na&nbsp;kanapce musiałem „poprzycinać” do&nbsp;kształtu chleba. Masło musi być rozsmarowane możliwie równo, na&nbsp;całej powierzchni, przy brzegach też. Wędlina/ser musi pokrywać całą kanapkę, nie&nbsp;może wystawać (ostatnio trochę mniej rygorystycznie, ale nadal jeśli jakiś kawałek wyraźnie wystaje, przekładam tam, gdzie jest puste miejsce)</p></blockquote>
<p>TAK! ;_;</p>
<blockquote><p>Też zawsze starałem się chodzić tylko po&nbsp;płytach, ale mają wyjątkowo niedopasowane wymiary. Najlepiej jest iść tak, by linia łącząca dwa rzędy płyt leżała, za&nbsp;przeproszeniem, pod kroczem &#8211; wtedy lewa noga jest na&nbsp;płytach przesuniętych o&nbsp;pół względem prawej i&nbsp;można w&nbsp;miarę rowno iść.</p></blockquote>
<p>TAAAK! ;_;<br />
Wreszcie ktos, kto rozumie problem autysty ;____; Wzruszylem sie ;_;</p>
<blockquote><p>Składniki obiadu powinny być oddzielone: np.&nbsp;mięso musi leżeć obok ryżu, nie&nbsp;nad nim. Musi być widać, ile każdego z&nbsp;nich jest i&nbsp;do każdego być bezpośredni dostęp na&nbsp;całej jego objętości. Buraczki muszą być daleko od wszystkiego, żeby nie&nbsp;farbowało :P
</p></blockquote>
<p>Owszem, ale ziemniaki musza byc &#8222;rozciapane&#8221; z&nbsp;sosem&#8230; xD</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1263</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jul 2007 13:02:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1263</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;- ostatnio odkryty lek przed wystawaniem sera znad chleba na kanapce
- czasami skupiam sie na tym, zeby nie chodzic po polaczeniach i peknieciach plyt chodnikowych&lt;/blockquote&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Tak. Od dziecka wszystko co kładłem na kanapce musiałem &quot;poprzycinać&quot; do kształtu chleba. Masło musi być rozsmarowane możliwie równo, na całej powierzchni, przy brzegach też. Wędlina/ser musi pokrywać całą kanapkę, nie może wystawać (ostatnio trochę mniej rygorystycznie, ale nadal jeśli jakiś kawałek wyraźnie wystaje, przekładam tam, gdzie jest puste miejsce)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Też zawsze starałem się chodzić tylko po płytach, ale mają wyjątkowo niedopasowane wymiary. Najlepiej jest iść tak, by linia łącząca dwa rzędy płyt leżała, za przeproszeniem, pod kroczem - wtedy lewa noga jest na płytach przesuniętych o pół względem prawej i można w miarę rowno iść.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Na odcinku niedaleko blogu mam tendencję do chodzenia po... krawężniku (płytach) zamiast uliczce (wyłożonej kostką)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Też nienawidzę być za 30 minut, kiedy powiedziałem &quot;20&quot;.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Składniki obiadu powinny być oddzielone: np. mięso musi leżeć obok ryżu, nie nad nim. Musi być widać, ile każdego z nich jest i do każdego być bezpośredni dostęp na całej jego objętości. Buraczki muszą być daleko od wszystkiego, żeby nie farbowało :P&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>- ostatnio odkryty lek przed wystawaniem sera znad chleba na&nbsp;kanapce<br />
- czasami skupiam sie na&nbsp;tym, zeby nie&nbsp;chodzic po&nbsp;polaczeniach i&nbsp;peknieciach plyt chodnikowych</p></blockquote>
<ul>
<li>Tak. Od dziecka wszystko co kładłem na&nbsp;kanapce musiałem &#8222;poprzycinać&#8221; do&nbsp;kształtu chleba. Masło musi być rozsmarowane możliwie równo, na&nbsp;całej powierzchni, przy brzegach też. Wędlina/ser musi pokrywać całą kanapkę, nie&nbsp;może wystawać (ostatnio trochę mniej rygorystycznie, ale nadal jeśli jakiś kawałek wyraźnie wystaje, przekładam tam, gdzie jest puste miejsce)</li>
<li>Też zawsze starałem się chodzić tylko po&nbsp;płytach, ale mają wyjątkowo niedopasowane wymiary. Najlepiej jest iść tak, by linia łącząca dwa rzędy płyt leżała, za&nbsp;przeproszeniem, pod kroczem &#8211; wtedy lewa noga jest na&nbsp;płytach przesuniętych o&nbsp;pół względem prawej i&nbsp;można w&nbsp;miarę rowno iść.</li>
<li>Na odcinku niedaleko blogu mam tendencję do&nbsp;chodzenia po&#8230; krawężniku (płytach) zamiast uliczce (wyłożonej kostką)</li>
<li>Też nienawidzę być za&nbsp;30 minut, kiedy powiedziałem &#8222;20&#8243;.</li>
<li>Składniki obiadu powinny być oddzielone: np.&nbsp;mięso musi leżeć obok ryżu, nie&nbsp;nad nim. Musi być widać, ile każdego z&nbsp;nich jest i&nbsp;do każdego być bezpośredni dostęp na&nbsp;całej jego objętości. Buraczki muszą być daleko od wszystkiego, żeby nie&nbsp;farbowało :P</li>
</ul>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/07/14/odwyk-czyli-nalogi/comment-page-1/#comment-1259</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jul 2007 09:31:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/247#comment-1259</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Tym razem pięcioma osobami, które wytypuję, będą:&lt;/blockquote&gt;
Trzy, Panie, trzy! &gt;XD
&lt;blockquote&gt;MKL (high time; i nie ma „nie lubię łańcuszków”, ciekaw odpowiedzi jestem)&lt;/blockquote&gt;
A moge tu?

Nalogi:
- bardzo chcialbym wymienic w tym miejscu kawe, ale nie moge. ostatnio odstawiam, dosc skutecznie, pije tylko wtedy, kiedy jest mi wprost proponowana, nie czuje potrzeby zrobienia sobie filizanki kawy &quot;ot tak&quot;... z nalogow &quot;zywieniowych&quot; moge za to wymienic:
- tiktaki/hallsy/guma mietowa/mietusy - moze dlatego, ze nie umiem dbac o zeby i coraz czesciej mam coraz wiecej do zamaskowania, a moze dlatego, ze sam rytual wyjmowania pudelka z kieszeni i drazetki z pudelka ma w sobie cos z filmowych idoli wyjmoujacych i zapalajacych kolejne papierosy (do niedawna byl jeszcze sok marchewkowy, ale mi przeszlo)
- oczywiscie, ze muzyka. cpunstwo, nalog, fascynacja. poglebi sie jeszcze bardziej, kiedy w najblizszej przyszlosci kupie gitarrrre. rozmiarow mojej kolekcji mp3 wole nawet nie oceniac... a czasem wieksza frajde sprawie szukanie jakichs perelek niz samo pozniejsze ich sluchanie.
- oczywiscie, ze komputer. z tych samych powodow, co Ty. chocby dla tego uczucia, kiedy o drugiej w nocy czeka sie na wyplucie przez wlasnorecznie dopracowany program milionowej liczby Fibonacciego...
- jeszcze miesiac temu zgodzilbym sie rowniez z kwestia &quot;zageszczenia czasowego&quot; kontaktow, ba przeczytalem tu stwierdzenie, ktore doskonale podkreslalo moje nastawienie, a ktorego nigdy nie potrafilem sformulowac tak jasno, jak Ty to uczyniles. &quot;Chce wiedziec, ze wiecej mojego czasu nalezy do mnie niz do innych.&quot;. w ostatnim czasie natomiast czuje, ze te proporcje potrzeb zaczynaja sie wreszcie odwracac, nie bez przyczyny, pozostaje natomiast potrzeba poswiecenia czasu sobie, ktora zaspokaja kolejny z nalogow: ksiazki. nie potrafie zyc bez swiadomosci, ze zostaly mi jakies zaleglosci do czytania. kiedy mam ochote byc sam, albo wlaczam jakis film, albo zaczynam czytac ksiazke.
- najswiezszy z nalogow: szachy. zwlaszcza w nocy, zwlaszcza przy herbacie, zwlaszcza z kims wyjatkowym. a nie podejrzewalem siebie a takie ciagoty z racji drugiego z nalogow okolosportowych - brydza, ktory niestety ostatnio zaniedbuje w formie czynnej (jeden partner w gorach albo Warszawie, drugiego wcielo po maturach...), pielegnuje natomiast w formiej biernej (relacje z meczow brydzowych NAPRAWDE nie sa glupie :P). a rower naprawiam od marca _^_

Upierdliwe cechy poniekad lacza sie z dziwnymi nawykami i jest tego zdecydowanie za duzo i zdecydowanie zbyt drobne rzeczy to sa, zeby wymienic je w calosci, nie pomijajajac niczego. Jak na &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;autyste&lt;/a&gt; przystalo, takich drobiazgow moglbym wymieniac i wymieniac:
- ostatnio odkryty lek przed wystawaniem sera znad chleba na kanapce
- czasami skupiam sie na tym, zeby nie chodzic po polaczeniach i peknieciach plyt chodnikowych
- nie tylko Ty kichasz, zatykajac nos i dwa razy i nie tylko Ty spisz na boku Oo
- takich drobiazgow jest zatrwazajaca ilosc, na chwile obecna nic mi na mysl nie przychodzi, moze oprocz pewnych nawykow jezykowych, jak wtracanie okreslonych slow do wypowiedzi (&quot;aczkolwiek&quot;, &quot;niezbyt&quot;, &quot;chyba&quot;, &quot;z tego, co wiem&quot;, itp...). no, i pedantyzm jezykowy oczywiscie, aczkolwiek(XD) ostatnio coraz slabszy
- z wiekszych spraw wymienilbym chyba punktualnosc (sic!). i to nie tylko punktualnosc-punktualnosc, ale wrecz pedantyzm. jesli mowie komus, ze bede za &quot;20 minut&quot;, a z przyczyn niezaleznych przeciaga sie to do 30-40, rzuca mna i trafia mnie przyslowiowy szlag. najczesciej wychodze gdzies, bedac umowiony, zdecydowanie wczesniej tak, ze dlugo czekam na inne osoby. dotyczy to tez trybu zycia i porzadku dnia - nawet w wakacje ciezko mi sie odzwyczaic od chodzenia spac w &quot;nieprzyzwoicie wczesnych godzinach&quot;
- jestem leniem. zarowno krotkoterminowym, jak i leniem, jesli chodzi o planowanie. czasem za dlugo czekam, waham sie, nie jestem pewien, jesli chodzi o podejmowanie jakichkolwiek decyzji.

Moge nikogo nie typowac, moge? Dziekuje :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Tym razem pięcioma osobami, które wytypuję, będą:</p></blockquote>
<p>Trzy, Panie, trzy! &gt;XD</p>
<blockquote><p>MKL (high time; i&nbsp;nie ma&nbsp;„nie lubię łańcuszków”, ciekaw odpowiedzi jestem)</p></blockquote>
<p>A moge tu?</p>
<p>Nalogi:<br />
- bardzo chcialbym wymienic w&nbsp;tym miejscu kawe, ale nie&nbsp;moge. ostatnio odstawiam, dosc skutecznie, pije tylko wtedy, kiedy jest mi wprost proponowana, nie&nbsp;czuje potrzeby zrobienia sobie filizanki kawy &#8222;ot tak&#8221;&#8230; z&nbsp;nalogow &#8222;zywieniowych&#8221; moge za&nbsp;to wymienic:<br />
- tiktaki/hallsy/guma mietowa/mietusy &#8211; moze dlatego, ze&nbsp;nie umiem dbac o&nbsp;zeby i&nbsp;coraz czesciej mam coraz wiecej do&nbsp;zamaskowania, a&nbsp;moze dlatego, ze&nbsp;sam rytual wyjmowania pudelka z&nbsp;kieszeni i&nbsp;drazetki z&nbsp;pudelka ma&nbsp;w sobie cos z&nbsp;filmowych idoli wyjmoujacych i&nbsp;zapalajacych kolejne papierosy (do niedawna byl jeszcze sok marchewkowy, ale mi przeszlo)<br />
- oczywiscie, ze&nbsp;muzyka. cpunstwo, nalog, fascynacja. poglebi sie jeszcze bardziej, kiedy w&nbsp;najblizszej przyszlosci kupie gitarrrre. rozmiarow mojej kolekcji mp3 wole nawet nie&nbsp;oceniac&#8230; a&nbsp;czasem wieksza frajde sprawie szukanie jakichs perelek niz samo pozniejsze ich sluchanie.<br />
- oczywiscie, ze&nbsp;komputer. z&nbsp;tych samych powodow, co Ty. chocby dla tego uczucia, kiedy o&nbsp;drugiej w&nbsp;nocy czeka sie na&nbsp;wyplucie przez wlasnorecznie dopracowany program milionowej liczby Fibonacciego&#8230;<br />
- jeszcze miesiac temu zgodzilbym sie rowniez z&nbsp;kwestia &#8222;zageszczenia czasowego&#8221; kontaktow, ba przeczytalem tu stwierdzenie, ktore doskonale podkreslalo moje nastawienie, a&nbsp;ktorego nigdy nie&nbsp;potrafilem sformulowac tak jasno, jak Ty to uczyniles. &#8222;Chce wiedziec, ze&nbsp;wiecej mojego czasu nalezy do&nbsp;mnie niz do&nbsp;innych.&#8221;. w&nbsp;ostatnim czasie natomiast czuje, ze&nbsp;te proporcje potrzeb zaczynaja sie wreszcie odwracac, nie&nbsp;bez przyczyny, pozostaje natomiast potrzeba poswiecenia czasu sobie, ktora zaspokaja kolejny z&nbsp;nalogow: ksiazki. nie&nbsp;potrafie zyc bez swiadomosci, ze&nbsp;zostaly mi jakies zaleglosci do&nbsp;czytania. kiedy mam ochote byc sam, albo wlaczam jakis film, albo zaczynam czytac ksiazke.<br />
- najswiezszy z&nbsp;nalogow: szachy. zwlaszcza w&nbsp;nocy, zwlaszcza przy herbacie, zwlaszcza z&nbsp;kims wyjatkowym. a&nbsp;nie podejrzewalem siebie a&nbsp;takie ciagoty z&nbsp;racji drugiego z&nbsp;nalogow okolosportowych &#8211; brydza, ktory niestety ostatnio zaniedbuje w&nbsp;formie czynnej (jeden partner w&nbsp;gorach albo Warszawie, drugiego wcielo po&nbsp;maturach&#8230;), pielegnuje natomiast w&nbsp;formiej biernej (relacje z&nbsp;meczow brydzowych NAPRAWDE nie&nbsp;sa glupie :P). a&nbsp;rower naprawiam od marca _^_</p>
<p>Upierdliwe cechy poniekad lacza sie z&nbsp;dziwnymi nawykami i&nbsp;jest tego zdecydowanie za&nbsp;duzo i&nbsp;zdecydowanie zbyt drobne rzeczy to sa, zeby wymienic je w&nbsp;calosci, nie&nbsp;pomijajajac niczego. Jak na&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera" rel="nofollow">autyste</a> przystalo, takich drobiazgow moglbym wymieniac i&nbsp;wymieniac:<br />
- ostatnio odkryty lek przed wystawaniem sera znad chleba na&nbsp;kanapce<br />
- czasami skupiam sie na&nbsp;tym, zeby nie&nbsp;chodzic po&nbsp;polaczeniach i&nbsp;peknieciach plyt chodnikowych<br />
- nie&nbsp;tylko Ty kichasz, zatykajac nos i&nbsp;dwa razy i&nbsp;nie tylko Ty spisz na&nbsp;boku Oo<br />
- takich drobiazgow jest zatrwazajaca ilosc, na&nbsp;chwile obecna nic mi na&nbsp;mysl nie&nbsp;przychodzi, moze oprocz pewnych nawykow jezykowych, jak wtracanie okreslonych slow do&nbsp;wypowiedzi (&#8222;aczkolwiek&#8221;, &#8222;niezbyt&#8221;, &#8222;chyba&#8221;, &#8222;z tego, co wiem&#8221;, itp&#8230;). no, i&nbsp;pedantyzm jezykowy oczywiscie, aczkolwiek(XD) ostatnio coraz slabszy<br />
- z&nbsp;wiekszych spraw wymienilbym chyba punktualnosc (sic!). i&nbsp;to nie&nbsp;tylko punktualnosc-punktualnosc, ale wrecz pedantyzm. jesli mowie komus, ze&nbsp;bede za&nbsp;&#8222;20 minut&#8221;, a&nbsp;z przyczyn niezaleznych przeciaga sie to do&nbsp;30-40, rzuca mna i&nbsp;trafia mnie przyslowiowy szlag. najczesciej wychodze gdzies, bedac umowiony, zdecydowanie wczesniej tak, ze&nbsp;dlugo czekam na&nbsp;inne osoby. dotyczy to tez trybu zycia i&nbsp;porzadku dnia &#8211; nawet w&nbsp;wakacje ciezko mi sie odzwyczaic od chodzenia spac w&nbsp;&#8222;nieprzyzwoicie wczesnych godzinach&#8221;<br />
- jestem leniem. zarowno krotkoterminowym, jak i&nbsp;leniem, jesli chodzi o&nbsp;planowanie. czasem za&nbsp;dlugo czekam, waham sie, nie&nbsp;jestem pewien, jesli chodzi o&nbsp;podejmowanie jakichkolwiek decyzji.</p>
<p>Moge nikogo nie&nbsp;typowac, moge? Dziekuje :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

