<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O, przecinku! Czyli polski w&#160;internecie</title>
	<atom:link href="http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/</link>
	<description>przemyślenia, programowanie, informatyka, brak seksu, kawa i ja</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Nov 2011 09:35:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1445</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 12:30:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1445</guid>
		<description>Polejcie temu panu, bo dobrze gada. Naprawdę nie wiem, co więcej można tu dodać - ten komentarz mógłby stanowić osobny manifest na rzecz poprawnego, czy raczej &lt;b&gt;starannego&lt;/b&gt; pisania. Bo to o odrobinę chęci chodzi.
Jestem Ci za niego głęboko wdzięczny :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Polejcie temu panu, bo dobrze gada. Naprawdę nie&nbsp;wiem, co więcej można tu dodać &#8211; ten komentarz mógłby stanowić osobny manifest na&nbsp;rzecz poprawnego, czy raczej <b>starannego</b> pisania. Bo to o&nbsp;odrobinę chęci chodzi.<br />
Jestem Ci za&nbsp;niego głęboko wdzięczny :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jeme</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1436</link>
		<dc:creator>jeme</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Feb 2008 11:38:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1436</guid>
		<description>Jestem dyslektykiem. 
Konkretnie jestem dysgrafikiem i dysortografikiem.
Jako osoba znająca problematykę &#039;od wewnątrz&#039; mogę powiedzieć jedno:
Niestety, 3/4 z osób legitymujących się odnośnymi zaświadczeniami to zwykli, leniwi symulanci. Tak zwykło określać się osoby udające chorobę.

Dysleksja nie ma to nic wspólnego z przecinkami. Nieznajomość gramatyki raczej trudno podciągnąć pod upośledzenie. To poprostu braki w wykształceniu, niedbalstwo, albo - co też nie jest bez znaczenia - zagubienie w gąszczu polszczyzny. Osobiście staram się jak mogę, ale purysta czytając chociażby ten mój &#039;post&#039; (a&#039;propos anglicyzmów) wytknie mi masę błędów. Niemniej jednak próbuje zachować w miarę logiczną strukturę zdania, staram się pamiętać o tych wszystkich &quot;że&quot;, &quot;ale&quot; itd. Chodzi po prostu o elementarną dbałość o język. Żeby nie było niedomówień: Jestem umysłem ścisłym, w żadnym wypadku nie pasującym pod profil humanistyczny. Wspomniana &#039;dbałość o język&#039; nie jest moim &#039;konikiem&#039;. Po prostu uważam że kulturalna osoba powinna umieć kulturalnie się wypowiadać - także w formie pisemnej. A przynajmniej powinna się starać. 

To co się w tej chwili dzieje to po prostu tragedia. Innym słowem nie da się tego określić. W mojej opinji najgorsze jest to, że chyba nikogo (czytaj: niewielu) ten temat nie obchodzi. Młodzi nie nabywają podstawowych umiejętności językowych w szkole/domu bo &#039;nikogo nie obchodzi&#039; nauczenie ich tego (a najmniej ich samych), starzy umiejętności te tracą - bo po co ładnie pisać skoro &#039;nikogo nie obchodzi&#039;. Zdarza się co prawda raz na jakiś czas jakiś oszołom bijący na alarm - ale co? Nikogo to nie obchodzi! Ważiejsze są mundurki w szkole! BTW (a&#039;propos angielskojęzycznych akronimów) wcale nie głupi pomysł.

Wracając do tematu dysleksji - wbrew pozorom i obiegowej opinji nie jest to problem na zasadzie &#039;wierze&#039;  &#039;wieże&#039;. Dużo częstsze jest &#039;połykanie&#039; liter, zamiana ą z ę (u mnie to w zasadzie jeden znaczek), mylenie dźwięcznych z bezdźwięcznymi, &#039;czeskie&#039; błędy. Tyczy się to oczywiście pisma odręcznego. Ciekawym zagadnieniem jest jak ma się to do pisania na klawiaturze. Tutaj raczej trudno jest mówić o &#039;odruchowym&#039; opuszczaniu czy zamianie liter. Raczej o przypadkowym - co zdarza sie każdemu.  Pozostaje kwestja &#039;typowych&#039; błędów ortograficznych. 

Jeżeli ktoś wam powie &#039;nie wiem jak napisać ósmy bo jestem dyslektykiem&#039;, to można go jedynie kopnąć w dyslektyczną &#039;dópę&#039;. Każdy szanujący się dysortografik będzie takie rzeczy wiedział! Właśnie dla tego że jest to wyraz szczególny i trzeba nauczyć się go na pamięć. Co innego podczas pisania. Mnie osobiście jest wszystko jedno czy napiszę charceże czy harcerze (kiepski przykład, bo to akurat jeden z &#039;tych&#039; wyrazów). Może lepiej - akórat, czy akurat. Regulować czy rególować. Kwestia czy kfestja. Jestem jedyną znaną mi osobą która potrafi napisać wyraz &quot;już&quot; z dwoja błędami! Tyle że potem zaczynam się zastanawiać, włączają mi się wszystkie &#039;nauczone na pamięć&#039; reguły pisowni plus zapamiętane wyjątki. W efekcie większość co dziwniejszych konstrukcji jestem w stanie wychwycić. Dylseksja nie ma nic wspólnego z nieznajomością reguł (regół?)!

Nie wiem na jakiej zasadzie w tej chwili rozdawane są zaświadczenia (właśnie mam wrażenie że są rozdawane) ale pamiętam doskonale jak wyglądało to kiedy starałem się o papier przed maturą. NB odpowiednie zaświadczenie miałem od podstawówki, bo &#039;skrzyżowaną lateralizacje&#039; wykryli mi w przedszkolu (i przestawiali na prawą reką zbrodniarze!). Niemniej całą czwartą klasę (a może półrocze?) liceum uczęszczałem do psychologa szkolnego i katowałem - testy, ćwiczenia, zadania, itd. Do oporu. Dopiero na sam koniec usłyszałem - przykro mi, jesteś typowym baznadziejnym przypadkiem. Musisz dokładnie sprawdzać to co piszesz, bo inwencję słowotwórczą masz niewiarygodną. Dostałem zaświadczenie na maturę i skończyło się to 5ką z pisemnej (16 stron tekstu :))

Przydała by się jakaś dobra konkluzja na koniec. 
OK - myśl dnia:

Nie każdy robiący błędy leń i prostak to dyslektyk.
Nie każdy dyslektyk to robiący błędy leń i prostak. 


Na zakończenie - interpunkcja nigdy nie była moją mocną stroną, więdz (celowo zostawiłem jak napisałem pierwotnie żeby pokazać typowy błąd) bądźcie wyrozumiali. 
Przepraszam też za wszystkie możliwe potknięcia ortograficzne. W końcu jestem dyslektykiem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem dyslektykiem.<br />
Konkretnie jestem dysgrafikiem i&nbsp;dysortografikiem.<br />
Jako osoba znająca problematykę &#8218;od wewnątrz&#8217; mogę powiedzieć jedno:<br />
Niestety, 3/4 z&nbsp;osób legitymujących się odnośnymi zaświadczeniami to zwykli, leniwi symulanci. Tak zwykło określać się osoby udające chorobę.</p>
<p>Dysleksja nie&nbsp;ma to nic wspólnego z&nbsp;przecinkami. Nieznajomość gramatyki raczej trudno podciągnąć pod upośledzenie. To poprostu braki w&nbsp;wykształceniu, niedbalstwo, albo &#8211; co też nie&nbsp;jest bez znaczenia &#8211; zagubienie w&nbsp;gąszczu polszczyzny. Osobiście staram się jak mogę, ale purysta czytając chociażby ten mój &#8218;post&#8217; (a&#8217;propos anglicyzmów) wytknie mi masę błędów. Niemniej jednak próbuje zachować w&nbsp;miarę logiczną strukturę zdania, staram się pamiętać o&nbsp;tych wszystkich &#8222;że&#8221;, &#8222;ale&#8221; itd. Chodzi po&nbsp;prostu o&nbsp;elementarną dbałość o&nbsp;język. Żeby nie&nbsp;było niedomówień: Jestem umysłem ścisłym, w&nbsp;żadnym wypadku nie&nbsp;pasującym pod profil humanistyczny. Wspomniana &#8218;dbałość o&nbsp;język&#8217; nie&nbsp;jest moim &#8218;konikiem&#8217;. Po prostu uważam że kulturalna osoba powinna umieć kulturalnie się wypowiadać &#8211; także w&nbsp;formie pisemnej. A przynajmniej powinna się starać. </p>
<p>To co się w&nbsp;tej chwili dzieje to po&nbsp;prostu tragedia. Innym słowem nie&nbsp;da się tego określić. W mojej opinji najgorsze jest to, że chyba nikogo (czytaj: niewielu) ten temat nie&nbsp;obchodzi. Młodzi nie&nbsp;nabywają podstawowych umiejętności językowych w&nbsp;szkole/domu bo &#8218;nikogo nie&nbsp;obchodzi&#8217; nauczenie ich tego (a najmniej ich samych), starzy umiejętności te tracą &#8211; bo po&nbsp;co ładnie pisać skoro &#8218;nikogo nie&nbsp;obchodzi&#8217;. Zdarza się co prawda raz na&nbsp;jakiś czas jakiś oszołom bijący na&nbsp;alarm &#8211; ale co? Nikogo to nie&nbsp;obchodzi! Ważiejsze są mundurki w&nbsp;szkole! BTW (a&#8217;propos angielskojęzycznych akronimów) wcale nie&nbsp;głupi pomysł.</p>
<p>Wracając do&nbsp;tematu dysleksji &#8211; wbrew pozorom i&nbsp;obiegowej opinji nie&nbsp;jest to problem na&nbsp;zasadzie &#8218;wierze&#8217;  &#8218;wieże&#8217;. Dużo częstsze jest &#8218;połykanie&#8217; liter, zamiana ą z&nbsp;ę (u mnie to w&nbsp;zasadzie jeden znaczek), mylenie dźwięcznych z&nbsp;bezdźwięcznymi, &#8218;czeskie&#8217; błędy. Tyczy się to oczywiście pisma odręcznego. Ciekawym zagadnieniem jest jak ma&nbsp;się to do&nbsp;pisania na&nbsp;klawiaturze. Tutaj raczej trudno jest mówić o&nbsp;&#8218;odruchowym&#8217; opuszczaniu czy zamianie liter. Raczej o&nbsp;przypadkowym &#8211; co zdarza sie każdemu.  Pozostaje kwestja &#8218;typowych&#8217; błędów ortograficznych. </p>
<p>Jeżeli ktoś wam powie &#8218;nie wiem jak napisać ósmy bo jestem dyslektykiem&#8217;, to można go jedynie kopnąć w&nbsp;dyslektyczną &#8218;dópę&#8217;. Każdy szanujący się dysortografik będzie takie rzeczy wiedział! Właśnie dla tego że jest to wyraz szczególny i&nbsp;trzeba nauczyć się go na&nbsp;pamięć. Co innego podczas pisania. Mnie osobiście jest wszystko jedno czy napiszę charceże czy harcerze (kiepski przykład, bo to akurat jeden z&nbsp;&#8218;tych&#8217; wyrazów). Może lepiej &#8211; akórat, czy akurat. Regulować czy rególować. Kwestia czy kfestja. Jestem jedyną znaną mi osobą która potrafi napisać wyraz &#8222;już&#8221; z&nbsp;dwoja błędami! Tyle że potem zaczynam się zastanawiać, włączają mi się wszystkie &#8218;nauczone na&nbsp;pamięć&#8217; reguły pisowni plus zapamiętane wyjątki. W efekcie większość co dziwniejszych konstrukcji jestem w&nbsp;stanie wychwycić. Dylseksja nie&nbsp;ma nic wspólnego z&nbsp;nieznajomością reguł (regół?)!</p>
<p>Nie wiem na&nbsp;jakiej zasadzie w&nbsp;tej chwili rozdawane są zaświadczenia (właśnie mam wrażenie że są rozdawane) ale pamiętam doskonale jak wyglądało to kiedy starałem się o&nbsp;papier przed maturą. NB odpowiednie zaświadczenie miałem od podstawówki, bo &#8218;skrzyżowaną lateralizacje&#8217; wykryli mi w&nbsp;przedszkolu (i przestawiali na&nbsp;prawą reką zbrodniarze!). Niemniej całą czwartą klasę (a może półrocze?) liceum uczęszczałem do&nbsp;psychologa szkolnego i&nbsp;katowałem &#8211; testy, ćwiczenia, zadania, itd. Do oporu. Dopiero na&nbsp;sam koniec usłyszałem &#8211; przykro mi, jesteś typowym baznadziejnym przypadkiem. Musisz dokładnie sprawdzać to co piszesz, bo inwencję słowotwórczą masz niewiarygodną. Dostałem zaświadczenie na&nbsp;maturę i&nbsp;skończyło się to 5ką z&nbsp;pisemnej (16 stron tekstu :))</p>
<p>Przydała by się jakaś dobra konkluzja na&nbsp;koniec.<br />
OK &#8211; myśl dnia:</p>
<p>Nie każdy robiący błędy leń i&nbsp;prostak to dyslektyk.<br />
Nie każdy dyslektyk to robiący błędy leń i&nbsp;prostak. </p>
<p>Na zakończenie &#8211; interpunkcja nigdy nie&nbsp;była moją mocną stroną, więdz (celowo zostawiłem jak napisałem pierwotnie żeby pokazać typowy błąd) bądźcie wyrozumiali.<br />
Przepraszam też za&nbsp;wszystkie możliwe potknięcia ortograficzne. W końcu jestem dyslektykiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1300</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Aug 2007 20:57:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1300</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Nawiasem mówiąc przecinek w wyrażeniach mimo że stawiamy przed mimo.&lt;/blockquote&gt;A dziękuję, faktycznie znowu się machnąłem :)

Przeczytanie opracowania... tak jawnie? Czy za &quot;wiedzę zdobytą z opracowania i udawanie, że czytało się lekturę&quot;? Bo z jednej strony aż mi się wierzyć nie chce, a z drugiej - w polskiej szkole wszystko wydaje mi się już możliwe. 
I nie uczą już ani o różnicach w wymowie podobnych dźwięków, ani o poprawnym akcentowaniu. Bo o tym, że ludzie z polski centralnej błędnie stawiają akcent na przedostatniej sylabie w niektórych wyrazach (matema&lt;b&gt;ty&lt;/b&gt;ka zamiast mate&lt;b&gt;ma&lt;/b&gt;tyka) dowiedziałem się dopiero od nauczycielki/opiekunki w sanatorium w Bieszczadach (w 5 klasie postawówki; &quot;Zimowit&quot;, Rymanów Zdrój - bardzo miłe wspomnienia)...

Edit: Znowu &quot;Ask a ninja&quot; - nie ma nawet co ostrzegać, by nie brać go na poważnie - mówi niezbyt na temat :D
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt; &lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;350&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/1dPRNgfnH-8&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;wmode&quot; value=&quot;transparent&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/1dPRNgfnH-8&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; wmode=&quot;transparent&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;350&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt; &lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Nawiasem mówiąc przecinek w&nbsp;wyrażeniach mimo że stawiamy przed mimo.</p></blockquote>
<p>A dziękuję, faktycznie znowu się machnąłem :)</p>
<p>Przeczytanie opracowania&#8230; tak jawnie? Czy za&nbsp;&#8222;wiedzę zdobytą z&nbsp;opracowania i&nbsp;udawanie, że czytało się lekturę&#8221;? Bo z&nbsp;jednej strony aż mi się wierzyć nie&nbsp;chce, a&nbsp;z drugiej &#8211; w&nbsp;polskiej szkole wszystko wydaje mi się już możliwe.<br />
I nie&nbsp;uczą już ani o&nbsp;różnicach w&nbsp;wymowie podobnych dźwięków, ani o&nbsp;poprawnym akcentowaniu. Bo o&nbsp;tym, że ludzie z&nbsp;polski centralnej błędnie stawiają akcent na&nbsp;przedostatniej sylabie w&nbsp;niektórych wyrazach (matema<b>ty</b>ka zamiast mate<b>ma</b>tyka) dowiedziałem się dopiero od nauczycielki/opiekunki w&nbsp;sanatorium w&nbsp;Bieszczadach (w 5 klasie postawówki; &#8222;Zimowit&#8221;, Rymanów Zdrój &#8211; bardzo miłe wspomnienia)&#8230;</p>
<p>Edit: Znowu &#8222;Ask a&nbsp;ninja&#8221; &#8211; nie&nbsp;ma nawet co ostrzegać, by nie&nbsp;brać go na&nbsp;poważnie &#8211; mówi niezbyt na&nbsp;temat :D</p>
<p align="center"> <object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1dPRNgfnH-8"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/1dPRNgfnH-8" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ojczym</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1299</link>
		<dc:creator>ojczym</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Aug 2007 18:36:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1299</guid>
		<description>Warto co jakiś czas przypominać o tym problemie, problemie trapiącym wszystkich - i młodych i starych. Młodzi nie zdają sobie sprawy z popełnianych błędów, szkoła nie kładzie nacisku na pisanie wypracowań, czytanie lektur (ostatnio moja córka przyniosła informację, że za przeczytanie opracowania nauczycielka polskiego stawia 4, a lektury 5). Już 25%, a może i więcej, dzieci i młodzieży w miastach ma zaświadczenie o dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii, podczas gdy w populacji takich ludzi jest nie więcej niż 5%.
Starzy natomiast zdają się powoli przystosowywać do tego, jak piszą młodzi w sieci, ignorują błędy, nie zwracają uwagi młodym (na forach na przykład), żeby nie zostać zmieszanym z błotem, bo teraz u nastolatków króluje &quot;róbta co chceta&quot; i absolutny brak szacunku dla dorosłych (niestety na ulicach jest podobnie).
Nawiasem mówiąc przecinek w wyrażeniach &lt;em&gt;mimo że&lt;/em&gt; stawiamy przed &lt;em&gt;mimo&lt;/em&gt;.
Świetny komentarz na temat wymowy napisał Egon_Freeman. Wszystko się zgadza - często próbuję to przekazać córce, ale się nie udaje. W szkole już tej wiedzy nie przekazują. Czy w ogóle cokolwiek przekazują oprócz wypełniania testów?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Warto co jakiś czas przypominać o&nbsp;tym problemie, problemie trapiącym wszystkich &#8211; i&nbsp;młodych i&nbsp;starych. Młodzi nie&nbsp;zdają sobie sprawy z&nbsp;popełnianych błędów, szkoła nie&nbsp;kładzie nacisku na&nbsp;pisanie wypracowań, czytanie lektur (ostatnio moja córka przyniosła informację, że za&nbsp;przeczytanie opracowania nauczycielka polskiego stawia 4, a&nbsp;lektury 5). Już 25%, a&nbsp;może i&nbsp;więcej, dzieci i&nbsp;młodzieży w&nbsp;miastach ma&nbsp;zaświadczenie o&nbsp;dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii, podczas gdy w&nbsp;populacji takich ludzi jest nie&nbsp;więcej niż 5%.<br />
Starzy natomiast zdają się powoli przystosowywać do&nbsp;tego, jak piszą młodzi w&nbsp;sieci, ignorują błędy, nie&nbsp;zwracają uwagi młodym (na forach na&nbsp;przykład), żeby nie&nbsp;zostać zmieszanym z&nbsp;błotem, bo teraz u&nbsp;nastolatków króluje &#8222;róbta co chceta&#8221; i&nbsp;absolutny brak szacunku dla dorosłych (niestety na&nbsp;ulicach jest podobnie).<br />
Nawiasem mówiąc przecinek w&nbsp;wyrażeniach <em>mimo że</em> stawiamy przed <em>mimo</em>.<br />
Świetny komentarz na&nbsp;temat wymowy napisał Egon_Freeman. Wszystko się zgadza &#8211; często próbuję to przekazać córce, ale się nie&nbsp;udaje. W szkole już tej wiedzy nie&nbsp;przekazują. Czy w&nbsp;ogóle cokolwiek przekazują oprócz wypełniania testów?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lanooz</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1298</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Aug 2007 12:14:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1298</guid>
		<description>@cimlik, moja ortografia, z momentem podłączenia do Internetu sie polepszyła. I jej wytrzymałość została przetestowana przez różne byki w necie i wpływy innych...internautów :&gt; Myślę, że już tego mojego muru ortografii nie da się bardziej zburzyć, aczkolwiek czasem mi się jakieś błędy zdarzają - to już chyba każdemu ;) Bez internetu pewnie byłabym głupią analfabetką :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@cimlik, moja ortografia, z&nbsp;momentem podłączenia do&nbsp;Internetu sie polepszyła. I jej wytrzymałość została przetestowana przez różne byki w&nbsp;necie i&nbsp;wpływy innych&#8230;internautów :&gt; Myślę, że już tego mojego muru ortografii nie&nbsp;da się bardziej zburzyć, aczkolwiek czasem mi się jakieś błędy zdarzają &#8211; to już chyba każdemu ;) Bez internetu pewnie byłabym głupią analfabetką :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1297</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Aug 2007 10:07:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1297</guid>
		<description>Z tego co wiem, to dawniej w języku polskim, a dziś jeszcze w niektórych rejonach (górale?),  między wymową &lt;i&gt;ch&lt;/i&gt; a &lt;i&gt;h&lt;/i&gt; była znaczna różnica. Mianowicie &#039;ch&#039; to było to &quot;delikatniejsze&quot;, jak w &#039;chusteczka&#039;, natomiast &#039;h&#039; - wyraziste i gardłowe, np &#039;herbata, halny&#039;. Tak w ramach ciekawostki nam to polonistka w gimnazjum mówiła :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tego co wiem, to dawniej w&nbsp;języku polskim, a&nbsp;dziś jeszcze w&nbsp;niektórych rejonach (górale?),  między wymową <i>ch</i> a&nbsp;<i>h</i> była znaczna różnica. Mianowicie &#8218;ch&#8217; to było to &#8222;delikatniejsze&#8221;, jak w&nbsp;&#8218;chusteczka&#8217;, natomiast &#8218;h&#8217; &#8211; wyraziste i&nbsp;gardłowe, np &#8218;herbata, halny&#8217;. Tak w&nbsp;ramach ciekawostki nam to polonistka w&nbsp;gimnazjum mówiła :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Egon_Freeman</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1296</link>
		<dc:creator>Egon_Freeman</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Aug 2007 02:24:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1296</guid>
		<description>Hm... cóż - osobiście staram się używać języka zgodnie z jego wytycznymi (ortografia, interpunkcja, itp.), choć faktem jest iż popełniam błędy częściej, niż bym tego chciał. Z drugiej strony - nie jest tak łatwo o pomyłkę, jeśli się swoją wypowiedź przeczyta przed wysłaniem: jeśli masz choć trochę obycia z poprawną polszczyzną, wyłapiesz większość błędów, jeśli nie wszystkie. Bardzo pomaga czyste wymawianie problematycznych wyrazów - bardzo często jest dość łatwo wyczuć w wymowie &#039;rz&#039; od &#039;ż&#039; oraz &#039;ó&#039; od &#039;u&#039;. Odróżnienie &#039;ch&#039; od &#039;h&#039; nie jest już tak proste, niemniej jednak możliwe. Kilka wskazówek z doświadczenia:

rz / ż - &#039;rz&#039; wymiawiam &quot;płyciej&quot;, &#039;ż&#039; ma swoją głębię (porównaj: &quot;żaba&quot;, &quot;rzadko&quot;)
u / ó - bardzo podobnie jak powyżej - &#039;u&#039; jest płytsze (&quot;drugi&quot;), po &#039;ó&#039; trzeba sięgnąć (&quot;ówdzie&quot;)
ch / h - &#039;ch&#039; jest &quot;pełniejsze&quot; (&quot;cholera&quot;), podczas gdy do &#039;h&#039; potrzeba tylko odrobiny powietrza (&quot;halo&quot;)

Nie muszę chyba dodawać, że bardzo pomocna jest umiejętność rytmicznego, płynnego czytania na głos...? Niestety, 95% z moich znajomych w ogóle nie posiada chyba tej części mózgu, która odpowiada za tę umiejętność... ale to już temat na zupełnie osobnego posta.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230; cóż &#8211; osobiście staram się używać języka zgodnie z&nbsp;jego wytycznymi (ortografia, interpunkcja, itp.), choć faktem jest iż popełniam błędy częściej, niż bym tego chciał. Z drugiej strony &#8211; nie&nbsp;jest tak łatwo o&nbsp;pomyłkę, jeśli się swoją wypowiedź przeczyta przed wysłaniem: jeśli masz choć trochę obycia z&nbsp;poprawną polszczyzną, wyłapiesz większość błędów, jeśli nie&nbsp;wszystkie. Bardzo pomaga czyste wymawianie problematycznych wyrazów &#8211; bardzo często jest dość łatwo wyczuć w&nbsp;wymowie &#8218;rz&#8217; od &#8218;ż&#8217; oraz &#8218;ó&#8217; od &#8218;u&#8217;. Odróżnienie &#8218;ch&#8217; od &#8218;h&#8217; nie&nbsp;jest już tak proste, niemniej jednak możliwe. Kilka wskazówek z&nbsp;doświadczenia:</p>
<p>rz / ż &#8211; &#8218;rz&#8217; wymiawiam &#8222;płyciej&#8221;, &#8218;ż&#8217; ma&nbsp;swoją głębię (porównaj: &#8222;żaba&#8221;, &#8222;rzadko&#8221;)<br />
u / ó &#8211; bardzo podobnie jak powyżej &#8211; &#8218;u&#8217; jest płytsze (&#8222;drugi&#8221;), po&nbsp;&#8218;ó&#8217; trzeba sięgnąć (&#8222;ówdzie&#8221;)<br />
ch / h &#8211; &#8218;ch&#8217; jest &#8222;pełniejsze&#8221; (&#8222;cholera&#8221;), podczas gdy do&nbsp;&#8218;h&#8217; potrzeba tylko odrobiny powietrza (&#8222;halo&#8221;)</p>
<p>Nie muszę chyba dodawać, że bardzo pomocna jest umiejętność rytmicznego, płynnego czytania na&nbsp;głos&#8230;? Niestety, 95% z&nbsp;moich znajomych w&nbsp;ogóle nie&nbsp;posiada chyba tej części mózgu, która odpowiada za&nbsp;tę umiejętność&#8230; ale to już temat na&nbsp;zupełnie osobnego posta.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: brt12</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1293</link>
		<dc:creator>brt12</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Aug 2007 15:33:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1293</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Moja ortografia pogorszyła się widocznie po podłączeniu Internetu, zdarza mi się popełniać głupie błędy. Też tak macie?&lt;/blockquote&gt;
Pamiętam, że jak moderowałem forum.wiadomosc.info , to czytając wypowiedzi tych wszystkich nastolatków, można było naprawdę zwątpić w jakiekolwiek zdolności ortograficzne. Potem zacząłem się zastanawiać nawet przy prostych słowach. Z czasem jednak zmądrzałem i zająłem się czytaniem mądrych ludzi (czyli blogów i gazet). Mam dość forów.

Mnie również denerwuje nadużywanie angielszczyzny. W Niemczech mają nawet określenie tego zjawiska, a właściwie &quot;nowomowy&quot;: Denglisch. Ludzie mają chyba jakiś kompleks niższości narodowej i nie doceniają wagi języka polskiego. Przykre trochę...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Moja ortografia pogorszyła się widocznie po&nbsp;podłączeniu Internetu, zdarza mi się popełniać głupie błędy. Też tak macie?</p></blockquote>
<p>Pamiętam, że jak moderowałem forum.wiadomosc.info , to czytając wypowiedzi tych wszystkich nastolatków, można było naprawdę zwątpić w&nbsp;jakiekolwiek zdolności ortograficzne. Potem zacząłem się zastanawiać nawet przy prostych słowach. Z czasem jednak zmądrzałem i&nbsp;zająłem się czytaniem mądrych ludzi (czyli blogów i&nbsp;gazet). Mam dość forów.</p>
<p>Mnie również denerwuje nadużywanie angielszczyzny. W Niemczech mają nawet określenie tego zjawiska, a&nbsp;właściwie &#8222;nowomowy&#8221;: Denglisch. Ludzie mają chyba jakiś kompleks niższości narodowej i&nbsp;nie doceniają wagi języka polskiego. Przykre trochę&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1291</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Aug 2007 07:54:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1291</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Moja ortografia pogorszyła się widocznie po podłączeniu Internetu, zdarza mi się popełniać głupie błędy. Też tak macie?&lt;/blockquote&gt;Nie, w zasadzie dopiero odkąd się nie muszę nią przejmować, czyli od roku, a nie od pięciu :) Ale fakt, Internet podsuwa setki pomysłów na błędy ortograficzne, na które sam bym bez niego nie wpadł -- bo po prostu nie widziałem tylu błędnie pisanych wyrazów. W zasadzie pamięć do wyrazów pisanych to często pamięć wzrokowa (tak, jak je rozpoznajemy jako jeden kształt przy czytaniu), więc im więcej się tego naogląda, tym łatwiej o pomyłkę ;)

&lt;blockquote&gt;latwiej jest powiedziec pancake na nalesnika robionego po amerykansku niz tlumaczyc ze nalesniki, ale nie takie zwykle, polskie tradycyjne, tylko mniejsze, grubsze, inaczej robione i z innych składników&lt;/blockquote&gt;Ale angielskie słowo &quot;pancake&quot; też nie dotyczy wyłącznie naleśnika amerykańskiego - w jednakowym stopniu określa naleśniki szkockie, francuskie (to chyba - jak sama nazwa wskazuje - te, które jadamy u nas... ;P Znane także jako &lt;i&gt;crêpes&lt;/i&gt;) Ten, o którym mówisz to, cytuję, &lt;i&gt;American or Canadian pancakes&lt;/i&gt;. 

Przy okazji, &lt;blockquote&gt;The Afrikaans name is &quot;pannekoek&quot;. It is traditional to eat pannekoek on cold and rainy days.&lt;/blockquote&gt; =) Jak nasz polski rozgrzewający rosołek :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Moja ortografia pogorszyła się widocznie po&nbsp;podłączeniu Internetu, zdarza mi się popełniać głupie błędy. Też tak macie?</p></blockquote>
<p>Nie, w&nbsp;zasadzie dopiero odkąd się nie&nbsp;muszę nią przejmować, czyli od roku, a&nbsp;nie od pięciu :) Ale fakt, Internet podsuwa setki pomysłów na&nbsp;błędy ortograficzne, na&nbsp;które sam bym bez niego nie&nbsp;wpadł &#8212; bo po&nbsp;prostu nie&nbsp;widziałem tylu błędnie pisanych wyrazów. W zasadzie pamięć do&nbsp;wyrazów pisanych to często pamięć wzrokowa (tak, jak je rozpoznajemy jako jeden kształt przy czytaniu), więc im więcej się tego naogląda, tym łatwiej o&nbsp;pomyłkę ;)</p>
<blockquote><p>latwiej jest powiedziec pancake na&nbsp;nalesnika robionego po&nbsp;amerykansku niz tlumaczyc ze&nbsp;nalesniki, ale nie&nbsp;takie zwykle, polskie tradycyjne, tylko mniejsze, grubsze, inaczej robione i&nbsp;z innych składników</p></blockquote>
<p>Ale angielskie słowo &#8222;pancake&#8221; też nie&nbsp;dotyczy wyłącznie naleśnika amerykańskiego &#8211; w&nbsp;jednakowym stopniu określa naleśniki szkockie, francuskie (to chyba &#8211; jak sama nazwa wskazuje &#8211; te, które jadamy u&nbsp;nas&#8230; ;P Znane także jako <i>crêpes</i>) Ten, o&nbsp;którym mówisz to, cytuję, <i>American or Canadian pancakes</i>. </p>
<p>Przy okazji,<br />
<blockquote>The Afrikaans name is &#8222;pannekoek&#8221;. It is traditional to eat pannekoek on cold and rainy days.</p></blockquote>
<p> =) Jak nasz polski rozgrzewający rosołek :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mald</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1290</link>
		<dc:creator>mald</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Aug 2007 21:40:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1290</guid>
		<description>o kuzwa, ale grafomania.

a od pancakesow sie odwal moj drogi (bo sama ostatnio mialam to slowo na statusach :P), bo latwiej jest powiedziec pancake na nalesnika robionego po amerykansku niz tlumaczyc ze nalesniki, ale nie takie zwykle, polskie tradycyjne, tylko mniejsze, grubsze, inaczej robione i z innych składników. (sama sie przekonalam jak sie roznia i juz sie w nich nie odkocham, przykro mi, PANCAKESY górą! :P)

i tak. tez tak mamy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>o kuzwa, ale grafomania.</p>
<p>a od pancakesow sie odwal moj drogi (bo sama ostatnio mialam to slowo na&nbsp;statusach :P), bo latwiej jest powiedziec pancake na&nbsp;nalesnika robionego po&nbsp;amerykansku niz tlumaczyc ze&nbsp;nalesniki, ale nie&nbsp;takie zwykle, polskie tradycyjne, tylko mniejsze, grubsze, inaczej robione i&nbsp;z innych składników. (sama sie przekonalam jak sie roznia i&nbsp;juz sie w&nbsp;nich nie&nbsp;odkocham, przykro mi, PANCAKESY górą! :P)</p>
<p>i tak. tez tak mamy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cimlik</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1289</link>
		<dc:creator>cimlik</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Aug 2007 15:37:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1289</guid>
		<description>Ja jestem przerażony innym zjawiskiem. Moja ortografia pogorszyła się widocznie po podłączeniu Internetu, zdarza mi się popełniać głupie błędy. Też tak macie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jestem przerażony innym zjawiskiem. Moja ortografia pogorszyła się widocznie po&nbsp;podłączeniu Internetu, zdarza mi się popełniać głupie błędy. Też tak macie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1288</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Aug 2007 13:10:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1288</guid>
		<description>Mógłbym przytaczać różne argumenty nieświętości ;x
Niemniej jednak stosuję takie slangowe określenia mimo, że... sam jestem ich przeciwnikiem. No, może nie wszystkich, ale jeśli mówię pół zdania po polsku, a pół po angielsku (i to NIE są wyżej wymienione angielskie, ładnie skracalne zwroty) to nie ma to większego sensu, więc... czemu tak robię? :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mógłbym przytaczać różne argumenty nieświętości ;x<br />
Niemniej jednak stosuję takie slangowe określenia mimo, że&#8230; sam jestem ich przeciwnikiem. No, może nie&nbsp;wszystkich, ale jeśli mówię pół zdania po&nbsp;polsku, a&nbsp;pół po&nbsp;angielsku (i to NIE są wyżej wymienione angielskie, ładnie skracalne zwroty) to nie&nbsp;ma to większego sensu, więc&#8230; czemu tak robię? :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lanooz</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/comment-page-1/#comment-1286</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Aug 2007 12:23:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/2007/08/03/o-przecinku-czyli-polski-w-internecie/#comment-1286</guid>
		<description>Przed slangiem nikt się nie uchowa. Slang nie jest &#039;zuem&#039;, więc nie mów, że &#039;nie jesteś święty&#039; :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przed slangiem nikt się nie&nbsp;uchowa. Slang nie&nbsp;jest &#8218;zuem&#8217;, więc nie&nbsp;mów, że &#8218;nie jesteś święty&#8217; :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

