O, przecinku! Czyli polski w internecie

W każdej czcionce (poza fantazyjnymi krojami komputerowymi) znajduje się taki jeden niepozorny znaczek. Niby to kropeczka, a jednak kreseczka, jakaś taka mała, niepozorna i umykająca uwadze. Przycisk na klawiaturze (tudzież maszynie do pisania :)) zdawałby się pewnie pusty, gdyby nie znajdowało się nad nim jakieś ‚<‚ albo ‚ś‚ (dobrze pamiętam polski układ maszynistki*?). Tu i ówdzie, przede wszystkim w oficjalnie publikowanych tekstach, znaczek ten przecina strumień tekstu tak, aby czytający potknął się o niego i na chwilę zwolnił tempo. To przecinek.

Przecinek jest bardzo niedoceniany w świecie dzisiejszego internetu. Wystarczy spojrzeć na fora internetowe, gdzie – jakże demokratycznie – każdy może wypowiedzieć się na dowolny temat lub zadać nurtujące go pytanie. Spójrzmy na przykład takiego pytania: Poczytaj sobie całą fajną resztę tego wpisu »

Raport zmian na blogu ;)

Kiedyś miałem zwyczaj informowania ilekroć coś się tu z blogiem zmieniało (bo nikt sam nie zauważy i nie doceni, o! :<)… Więc wypadałoby i teraz wspomnieć, co i dlaczego.
Zresztą trochę czekałem z tym i jeszcze jednym postem – bo chciałem, żeby ten na temat książki – naprawdę dobrej i wartej polecenia – trochę jeszcze powisiał na powitalnym miejscu, z nadzieją na ciekawe komentarze. I proszę, komentarze okazały się ciekawsze i bardziej niespodziewane niż mogłoby mi to przyjść do głowy. Dziękuję, pozostałych też zapraszam :) Możemy się dzielić opiniami po przeczytaniu ;) Poczytaj sobie całą fajną resztę tego wpisu »