<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: To nie&#160;jest post kontrowersyjny</title>
	<atom:link href="http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/</link>
	<description>przemyślenia, programowanie, informatyka, brak seksu, kawa i ja</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Nov 2011 09:35:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Asu</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1462</link>
		<dc:creator>Asu</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 16:45:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1462</guid>
		<description>aaa, 100 lat tu nie byłam!
zmarszczek mi przybyło.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>aaa, 100 lat tu nie&nbsp;byłam!<br />
zmarszczek mi przybyło.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lavinka</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1461</link>
		<dc:creator>lavinka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 19:14:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1461</guid>
		<description>Technicznie rzecz biorąc święcenie jajek to zwyczaj pogański, słowiański z Chrystusem nie ma nic wspólnego, prędzej ze świętem życia i płodności. Nie mogąc zwyczaju wykrzewić, podobnie jak topienia Marzanny i Śmigusa-Dyngusa Chrześcijaństwo przejęło obyczaj. Marzannę zamieniło na topienie Judosza,ale to akurat się nie przyjęło i teraz księża Judosza traktują tak samo jak Marzannę choć sami go wymyślili onegdaj. Pisałam o tym na warszavce we wpisie wielkanocnym.
lav
p.s.Myśl głęboka jak rzeka szeroka :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Technicznie rzecz biorąc święcenie jajek to zwyczaj pogański, słowiański z&nbsp;Chrystusem nie&nbsp;ma nic wspólnego, prędzej ze&nbsp;świętem życia i&nbsp;płodności. Nie mogąc zwyczaju wykrzewić, podobnie jak topienia Marzanny i&nbsp;Śmigusa-Dyngusa Chrześcijaństwo przejęło obyczaj. Marzannę zamieniło na&nbsp;topienie Judosza,ale to akurat się nie&nbsp;przyjęło i&nbsp;teraz księża Judosza traktują tak samo jak Marzannę choć sami go wymyślili onegdaj. Pisałam o&nbsp;tym na&nbsp;warszavce we&nbsp;wpisie wielkanocnym.<br />
lav<br />
p.s.Myśl głęboka jak rzeka szeroka :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1460</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 14:34:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1460</guid>
		<description>Tak, właśnie o to mi chodziło - to wcale nie dotyczy tylko religii i nie o nią mi chodziło, a o samą cechę :)

Co do fanatyków - &lt;a href=&quot;http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/#comment-9093&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;kilka komentarzy wyżej&lt;/a&gt; napisałem: &lt;blockquote&gt;On często przytacza bardzo przejaskrawione przykłady - może w stanach więcej osób wierzących to osoby wierzące bardzo dosłownie/fanatycznie&lt;/blockquote&gt; Tak jest w całej jego książce. Wygląda na to, że w Stanach, jeśli ktoś wierzy, to wierzy bardzo gorliwie i dosłownie.
Z drugiej strony to może i o to chodzi, by wierzyć do końca, a nie wybiórczo i sobie interpretować po swojemu? W Polsce określenie &quot;osoby wierzącej&quot; znaczy chyba zupełnie co innego. Abstrahując już od &quot;na 34 miliony obywateli mamy 30 milionów katolików&quot;, które uważam za kłamstwo statystyczne (nie wierzę, że wszyscy to osoby faktycznie wierzące i praktykujące, a nie po prostu siłą wpisane w rejestr poprzez chrzest (jak ja :P)), to po prostu wiele osób przyjmuje istnienie Boga, Jezusa (najlepiej jako wzoru do naśladowania - kiedyś nawet o tym w wypr. na religię pisałem) etc., modli się czasem, ale nie stawia słów religii na pierwszym miejscu w swoim życiu. Natomiast postaci przedstawiane przez Dawkinsa zdają się brać nakazy religii bardzo serio (nawet, jeśli te ze Starego i Nowego Testamentu są ze sobą... sprzeczne) i w tych fanatycznych wypadkach faktycznie łatwo dostrzec nam to, co jest nie tak.
Gdybym miał okazję zadać Dawkinsowi pytanie, spytałbym właśnie, czy na ogół spotyka się z takimi religijnymi fanatykami, czy raczej stosuje ich wyłącznie jak przykłady dla poparcia swoich tez (co też będzie naginaniem faktów :P). I gdyby pożył trochę w Polsce, czy faktycznie wierzyłby, że mamy tu 30 mln takich katolików, o jakich pisze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, właśnie o&nbsp;to mi chodziło &#8211; to wcale nie&nbsp;dotyczy tylko religii i&nbsp;nie o&nbsp;nią mi chodziło, a&nbsp;o samą cechę :)</p>
<p>Co do&nbsp;fanatyków &#8211; <a href="http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/#comment-9093" rel="nofollow">kilka komentarzy wyżej</a> napisałem:<br />
<blockquote>On często przytacza bardzo przejaskrawione przykłady &#8211; może w&nbsp;stanach więcej osób wierzących to osoby wierzące bardzo dosłownie/fanatycznie</p></blockquote>
<p> Tak jest w&nbsp;całej jego książce. Wygląda na&nbsp;to, że w&nbsp;Stanach, jeśli ktoś wierzy, to wierzy bardzo gorliwie i&nbsp;dosłownie.<br />
Z drugiej strony to może i&nbsp;o to chodzi, by wierzyć do&nbsp;końca, a&nbsp;nie wybiórczo i&nbsp;sobie interpretować po&nbsp;swojemu? W Polsce określenie &#8222;osoby wierzącej&#8221; znaczy chyba zupełnie co innego. Abstrahując już od &#8222;na 34 miliony obywateli mamy 30 milionów katolików&#8221;, które uważam za&nbsp;kłamstwo statystyczne (nie wierzę, że wszyscy to osoby faktycznie wierzące i&nbsp;praktykujące, a&nbsp;nie po&nbsp;prostu siłą wpisane w&nbsp;rejestr poprzez chrzest (jak ja :P)), to po&nbsp;prostu wiele osób przyjmuje istnienie Boga, Jezusa (najlepiej jako wzoru do&nbsp;naśladowania &#8211; kiedyś nawet o&nbsp;tym w&nbsp;wypr. na&nbsp;religię pisałem) etc., modli się czasem, ale nie&nbsp;stawia słów religii na&nbsp;pierwszym miejscu w&nbsp;swoim życiu. Natomiast postaci przedstawiane przez Dawkinsa zdają się brać nakazy religii bardzo serio (nawet, jeśli te ze&nbsp;Starego i&nbsp;Nowego Testamentu są ze&nbsp;sobą&#8230; sprzeczne) i&nbsp;w tych fanatycznych wypadkach faktycznie łatwo dostrzec nam to, co jest nie&nbsp;tak.<br />
Gdybym miał okazję zadać Dawkinsowi pytanie, spytałbym właśnie, czy na&nbsp;ogół spotyka się z&nbsp;takimi religijnymi fanatykami, czy raczej stosuje ich wyłącznie jak przykłady dla poparcia swoich tez (co też będzie naginaniem faktów :P). I gdyby pożył trochę w&nbsp;Polsce, czy faktycznie wierzyłby, że mamy tu 30 mln takich katolików, o&nbsp;jakich pisze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cimlik</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1459</link>
		<dc:creator>cimlik</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 14:18:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1459</guid>
		<description>&quot;Oj, powiedzenie akurat było tylko ilustracją takiej ludzkiej cechy, gdzie im więcej osób coś robi/w coś wierzy, tym mniej argumentów potrzebujemy, by do nich dołączyć.&quot;
Można to i tak interpretować, ale to naturalne zjawisko, nie dotyczy tylko religii ;). Oglądam właśnie &quot;The Root of All Evil?&quot;, dzięki za linki. Zauważyłem jednak, że przedstawia tylko skrajne przypadki, rzekłbym fanatyków.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Oj, powiedzenie akurat było tylko ilustracją takiej ludzkiej cechy, gdzie im więcej osób coś robi/w coś wierzy, tym mniej argumentów potrzebujemy, by do&nbsp;nich dołączyć.&#8221;<br />
Można to i&nbsp;tak interpretować, ale to naturalne zjawisko, nie&nbsp;dotyczy tylko religii ;). Oglądam właśnie &#8222;The Root of All Evil?&#8221;, dzięki za&nbsp;linki. Zauważyłem jednak, że przedstawia tylko skrajne przypadki, rzekłbym fanatyków.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1458</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 07:10:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1458</guid>
		<description>Oj, powiedzenie akurat było tylko ilustracją takiej ludzkiej cechy, gdzie im więcej osób coś robi/w coś wierzy, tym mniej argumentów potrzebujemy, by do nich dołączyć.

Swoją drogą to jedno, że to temat rzeka, ale druga kwestia jest taka, że mam czasem wrażenie, że nie da się silić jednocześnie na chłodny obiektywizm i niesprawianie wrażenia, że się religię ostro atakuje. No, może nie tyle nie da, co dla mnie okazuje się trudne ;-) Im obiektywniej i logiczniej staram się do tematu podejść, tym więcej dziwactw i absurdów zauważę...
Btw. &lt;a href=&quot;http://www.wykop.pl/ramka/58806/brytyjczycy-uznali-religie-za-jedna-z-najgorszych-plag-xxi-wieku&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Brytyjczycy ponoć właśnie uznali religię za jedną z najgorszych plag XXI wieku&lt;/a&gt; ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oj, powiedzenie akurat było tylko ilustracją takiej ludzkiej cechy, gdzie im więcej osób coś robi/w coś wierzy, tym mniej argumentów potrzebujemy, by do&nbsp;nich dołączyć.</p>
<p>Swoją drogą to jedno, że to temat rzeka, ale druga kwestia jest taka, że mam czasem wrażenie, że nie&nbsp;da się silić jednocześnie na&nbsp;chłodny obiektywizm i&nbsp;niesprawianie wrażenia, że się religię ostro atakuje. No, może nie&nbsp;tyle nie&nbsp;da, co dla mnie okazuje się trudne ;-) Im obiektywniej i&nbsp;logiczniej staram się do&nbsp;tematu podejść, tym więcej dziwactw i&nbsp;absurdów zauważę&#8230;<br />
Btw. <a href="http://www.wykop.pl/ramka/58806/brytyjczycy-uznali-religie-za-jedna-z-najgorszych-plag-xxi-wieku" rel="nofollow">Brytyjczycy ponoć właśnie uznali religię za&nbsp;jedną z&nbsp;najgorszych plag XXI wieku</a> ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cimlik</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1457</link>
		<dc:creator>cimlik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 14:49:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1457</guid>
		<description>”jedzmy gówno, miliony much nie mogą się mylić”
Co dla much w pewien sposób korzystne, niekoniecznie będzie takie dla człowieka. Podobnie jest z wiarą - dla niektórych będzie złem, innym pomoże w życiu i czynieniu dobra.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>”jedzmy gówno, miliony much nie&nbsp;mogą się mylić”<br />
Co dla much w&nbsp;pewien sposób korzystne, niekoniecznie będzie takie dla człowieka. Podobnie jest z&nbsp;wiarą &#8211; dla niektórych będzie złem, innym pomoże w&nbsp;życiu i&nbsp;czynieniu dobra.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cihy</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1456</link>
		<dc:creator>cihy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Apr 2008 08:24:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1456</guid>
		<description>Uwielbiam takie tematy, można tak długo się na nie wywodzić. Przechodzić od jednego wątku do następnego i tak w kółko. Temat rzeka. Sam jestem aktualnie - jak to nazywam, w &quot;fazie zastanawiania się&quot;. Niby nic nie przekonuje mnie do tego, że Bóg istnieje i nie widze powodu, dla którego miałbym wierzyć. Z drugiej jednak strony wychodzę z założenia, że to wszystko musiała stworzyć istota nadludzka, która może być określana mianem Boga.

&quot;Pocieszam&quot; się faktem, że każdy z nas któregoś dnia dowie się, jak to naprawdę jest ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam takie tematy, można tak długo się na&nbsp;nie wywodzić. Przechodzić od jednego wątku do&nbsp;następnego i&nbsp;tak w&nbsp;kółko. Temat rzeka. Sam jestem aktualnie &#8211; jak to nazywam, w&nbsp;&#8222;fazie zastanawiania się&#8221;. Niby nic nie&nbsp;przekonuje mnie do&nbsp;tego, że Bóg istnieje i&nbsp;nie widze powodu, dla którego miałbym wierzyć. Z drugiej jednak strony wychodzę z&nbsp;założenia, że to wszystko musiała stworzyć istota nadludzka, która może być określana mianem Boga.</p>
<p>&#8222;Pocieszam&#8221; się faktem, że każdy z&nbsp;nas któregoś dnia dowie się, jak to naprawdę jest ;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1455</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2008 19:11:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1455</guid>
		<description>Ja po prostu &lt;b&gt;nie wiem&lt;/b&gt;, czy je podzielam ;-)

Zresztą z poglądami Dawkinsa to też różnie. On często przytacza bardzo przejaskrawione przykłady - może w stanach więcej osób &lt;em&gt;wierzących&lt;/em&gt; to osoby &lt;em&gt;wierzące&lt;/em&gt; bardzo dosłownie/fanatycznie. W świetle takich przykładów religijnych bojowników z całego serca nienawidzących ateistów za to, że są ateistami - faktycznie, religia może być tytułowym &quot;źródłem zła wszelkiego&quot;. Ale wydaje mi się, że w naszych rejonach ludzie podchodzą do tego i tak z trochę większym dystansem, jakąś otwartością umysłu... I tu ja bym chyba religii źródłem całego zła nie nazwał, a raczej stwierdził, że niech każdy sobie czerpie swój system wartości skąd mu się podoba.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja po&nbsp;prostu <b>nie wiem</b>, czy je podzielam ;-)</p>
<p>Zresztą z&nbsp;poglądami Dawkinsa to też różnie. On często przytacza bardzo przejaskrawione przykłady &#8211; może w&nbsp;stanach więcej osób <em>wierzących</em> to osoby <em>wierzące</em> bardzo dosłownie/fanatycznie. W świetle takich przykładów religijnych bojowników z&nbsp;całego serca nienawidzących ateistów za&nbsp;to, że są ateistami &#8211; faktycznie, religia może być tytułowym &#8222;źródłem zła wszelkiego&#8221;. Ale wydaje mi się, że w&nbsp;naszych rejonach ludzie podchodzą do&nbsp;tego i&nbsp;tak z&nbsp;trochę większym dystansem, jakąś otwartością umysłu&#8230; I tu ja bym chyba religii źródłem całego zła nie&nbsp;nazwał, a&nbsp;raczej stwierdził, że niech każdy sobie czerpie swój system wartości skąd mu się podoba.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkl</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1452</link>
		<dc:creator>mkl</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2008 18:13:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1452</guid>
		<description>Dawkins Dawkinsem, ciesz sie, ze nagle Ci nic do glowy nie strzelilo i nie podzielasz pogladow na religie Philipa K. Dicka...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dawkins Dawkinsem, ciesz sie, ze&nbsp;nagle Ci nic do&nbsp;glowy nie&nbsp;strzelilo i&nbsp;nie podzielasz pogladow na&nbsp;religie Philipa K. Dicka&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nor</title>
		<link>http://blog.ikari.pl/2008/04/13/post-niekontrowersyjny/comment-page-1/#comment-1451</link>
		<dc:creator>nor</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2008 13:33:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=305#comment-1451</guid>
		<description>a ja nie poszłam ze święconką, nie pooooszłaaam! (tzn wyszłam, ale nie dotarłam) ;P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja nie&nbsp;poszłam ze&nbsp;święconką, nie&nbsp;pooooszłaaam! (tzn wyszłam, ale nie&nbsp;dotarłam) ;P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

