Że GDZIE, do cholery, był Matt?!

Pamiętacie Matta? No mam nadzieję.

Nareszcie, po dłuższej przerwie, ukazało się jego nowe wideo! Jak się okazuje, Matt był w Polsce. Nie było mnie tam. Jako jego fan, czuję się potwornie rozgoryczony :( Jest z tego nawet kawał relacji.

Abuuu, ja chcę poznać Matta, ja chcę tańczyć obok niego na wideo ;_;

Oto nagranie Matta z 2008 (imponujące):


Where the Hell is Matt? (2008) from Matthew Harding on Vimeo.

Podobne wpisy:

5 komentarzy póki co

  1. mariusz 10 lipca 2008 12:03

    świetne :]
    tez bym tak chcial

  2. rumiankowa 11 lipca 2008 15:59

    mnie też nie było, i też żałuję, jeśli cię to pocieszy :)

  3. mrówka 21 lipca 2008 11:12

    Facet jest naprawdę niesamowity :) Ale że w kategorii codzienność? To chyba właśnie od niej uciekł Matt?

  4. malotka 21 lipca 2008 22:12

    Kurde, też żałuję. :(

  5. ikari 22 lipca 2008 09:23

    Co do kategorii „Codzienność”… dobra uwaga.. :)
    Z drugiej strony, dla nas to codzienność – widzimy go klikając gdzieś tam w pajęczynie linków w Sieci, sami takiej przygody [niestety!] nie przeżywamy…
    Fakt faktem, Matt uciekł od codzienności, znalazł zabawę, ciekawych ludzi, może nawet sławę (chciano od niego autografy, nie?). Na pewno chętnie mu osobiście pogratulujemy jak już przyjedzie do Polski raz jeszcze, nie? ;P [Matt, pierdoło, wracaj!]

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>