Że GDZIE, do cholery, był Matt?!
Pamiętacie Matta? No mam nadzieję.
Nareszcie, po dłuższej przerwie, ukazało się jego nowe wideo! Jak się okazuje, Matt był w Polsce. Nie było mnie tam. Jako jego fan, czuję się potwornie rozgoryczony :( Jest z tego nawet kawał relacji.
Abuuu, ja chcę poznać Matta, ja chcę tańczyć obok niego na wideo ;_;
Oto nagranie Matta z 2008 (imponujące):
Where the Hell is Matt? (2008) from Matthew Harding on Vimeo.

świetne :]
tez bym tak chcial
mnie też nie było, i też żałuję, jeśli cię to pocieszy :)
Facet jest naprawdę niesamowity :) Ale że w kategorii codzienność? To chyba właśnie od niej uciekł Matt?
Kurde, też żałuję. :(
Co do kategorii „Codzienność”… dobra uwaga.. :)
Z drugiej strony, dla nas to codzienność – widzimy go klikając gdzieś tam w pajęczynie linków w Sieci, sami takiej przygody [niestety!] nie przeżywamy…
Fakt faktem, Matt uciekł od codzienności, znalazł zabawę, ciekawych ludzi, może nawet sławę (chciano od niego autografy, nie?). Na pewno chętnie mu osobiście pogratulujemy jak już przyjedzie do Polski raz jeszcze, nie? ;P [Matt, pierdoło, wracaj!]