Creature of the night

- Kiepsko widzę po ciemku – powiedział Kierowca, jadąc nocą samochodem po ulicach metropolii, pół serio, a pół żartem, by nastraszyć Pasażera.

– Ja nie wiem, jak można źle widzieć w ciemności – odparł zupełnie szczerze Pasażer. „Ja nie wiem, jak w ogóle można żyć za dnia”, dodał w myślach. To jedynie społeczeństwo wymuszało na nim ten tryb, codzienny rytm życia. Szkoły, uczelnie, sklepy i urzędy – wszyscy pracują, gdy jest widno i wtedy tylko przyjmują interesantów.

Właściwie to próbował czasem nawet zrozumieć, czemu jest właśnie tak. Po co to komu? Czy lepiej się pracuje w trzydziestostopniowym upale niż w przyjemnym letnim wietrze nocy, w którym tętni zapach życia? Czy lepiej, gdy po oczach świeci Ci płonący gazowy kolos zwany Słońcem, a jego odbicie uniemożliwia Ci odczytanie tekstu z monitora? Co widzą ludzie w wychodzeniu na plażę i wracaniu z poparzeniami skóry, zmianami w jej strukturze i ryzykowaniu jej nowotworami? Nocą zaś nic nie razi w oczy, świat rozpływa się zaś pomiędzy ciepłym i miękkim światłem latarni ulicznych oraz zimnym, pięknym, kojącym światłem odbitym od Księżyca, rzucającym ostre cienie. Niebo zaś usiane jest gwiazdami… Im dalej od cywilizacji, od Wielkiego Wyścigu, pośpiechu i zatracenia, tym więcej gwiazd widać… Drogę Mleczną widział tylko raz. Poza tym wiedział o niej z książek, z atlasu nieba — tak, jak wie się o pingwinach, czy tygrysach szablozębnych. Lecz nie, ludzie nie mają czasu spojrzeć w gwiazdy. Jeść, spać, wstać, pracować, jeść, spać. Mo-no-to-nia. Szybciej, lepiej, efektywniej, a najlepiej mieć to na papierze, cokolwiek jest w rzeczywistości. Wpadasz w ten rytm tylko po to, by łatwiej było Ci go poczuć i przyspieszyć.

Ale nie wszyscy. Wiedział doskonale, że są i inni tacy, jak on. Zrodzeni dla nocy. Odruchowo wybierający cień. Naturalnie przesuwający swój rytm dobowy tak bardzo, jak tylko czynniki zewnętrzne pozwolą. Nieopaleni. Z wolna smakujący czteroliterowy napój…

A księżyc był piękny tego wieczoru. Wznosił się majestatycznie, po cichu, ponad krajobrazem. Cienki, ostry sierp zarysowany wzdłuż prawego dolnego łuku i poblask całej pozostałej części tarczy, jakby krzyczała „ja też tu jestem!”, wtulonej w ten sierp, uzupełniającej go, na zawsze z nim zespolonej.

– Spójrz, jaki mamy dziś Księżyc – powiedział Pasażer wskazując go kierowcy, zaciekawiony, czy ten dostrzeże jego szczególne dziś piękno. Linia wytyczona przez jego palec a wycelowana w Księżyc przecięła latarnię uliczną, gdy samochód wchodził w zakręt.
Latarnia zgasła.

– Przepraszam – rzekł ze skruchą Pasażer wiedząc już, że jak zwykle to on będzie z tym zgaśnięciem skojarzony.

– Nie rób tak więcej, proszę Cię – odpowiedział Kierowca.

Podobne wpisy:

3 komentarze jak dotąd

  1. stopaprocentowa 28 maja 2009 07:29

    przez kilka miesięcy żyłam nocą. Budziłam się o godzinie 16, szłam spać o 9 rano. Piękny czas. Ale na dłuższą metę tak się nie da. Sklepy w nocy zamknięte, wszystkie instytucje również. To jednak nie jest najgorsze. Najgorsze są telefony przerywające sen. I dzwonki do drzwi. Każdy kto chciał się ze mną skontaktować robił to akurat wtedy gdy spałam. Świadomie bądź nie.
    Ale jeszcze się od tego świata odetnę. Zaszyję się w dziczy, wyłączę telefon, jedynym źródłem kontaktu będzie Internet… Będę żyć nocą. Za rok, może za kilka. ;-)

  2. Teloch 28 maja 2009 07:42

    O, świetna proza. Ciekawe o której godzinie opublikowana ;)

    Mnie najbardziej kręcą późne wieczory – wtedy świadomość, tak naprężona za dnia zaczyna odpuszczać, myśli zaczynają wolno krążyć, bezpardonowo łączyć się w pary, skojarzenia najbardziej luźne z możliwych.

  3. Ravicious 30 maja 2009 21:19

    To beztroskie uczucie, kiedy jest już wpół do drugiej, a Ty masz jeszcze coś do roboty… Bezcenne. Chociaż jest przyjemne, to jednak staram się w nie wpadać jak najrzadziej ;)

Zostaw komentarz

Proszę być grzecznym i mówić na temat :). Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

XHTML: Możesz używać następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>