Linkologia na dziś

W dawnych czasach, gdy żyły jeszcze smoki i nastoletnie dziewice, zdarzało mi się czasem rzucić Wam garścią linków.
Tako zrobię i dziś.

*dżingiel radia ikari (nigdy nie powstał, choć próbował)*

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, czemu On nie rozumie Twoich sugestii? Czemu nie czyta między wierszami? Czemu jemu trzeba wszystko wprost?
Czy kiedykolwiek irytowało Cię, że Ona nie może pojąć, że lepiej nie próbować czytać między Jej werszami, bo równie często trafisz, jak sobie sam coś wmówisz?
Oto odpowiedź, czemu tak jest.

Programisto! Masz stronę na Django? Nie zapomnij umieścić na niej swojego własnego Magicznego Kucyka Django, nadając mu imię i super moce!

Pisarze dobrze wiedzą, co to jest prokrastynacja :) [ENG]

Postawiłem serwer na karcie pamięci. Serio. Powinienem o tym pisać? (Taki czysto geekowy post)

Natomiast użytkownicy IE8 w Australii mogą zgarnąć 10 tysięcy dolarów (australijskich?).

Rowerzystą z Warszawy chciałbym natomiast być w niedzielę i wziąć udział w grze Adrenalina 1000. Warto poczytać.

*dżingiel końcowy*

Zespół Aspergera – mroczny sekret IT?

To już drugie tłumaczenie artykułu, który uznałem za ciekawy, tym razem jest to artykuł pani Tracy Mayor z amerykańskiego Computerworld pt „Asperger’s and IT: Dark secret or open secret?”, za pełną zgodą i aprobatą autorki, za co serdecznie jej dziękuję :) Artykuł oryginalny jest z kwietnia 2008 i niewiele krócej czekał na swoją wielką chwilę u mnie, w szufladzie, tym razem dosłownej – wydrukowałem go, by móc go tu zamieścić.

Autorka pragnie także nadmienić, iż przytaczana historia i powiązana z nią tematyka była tematem programu „Here and Now” w amerykańskim radiu publicznym. „Ryno” to pseudonim byłego administratora systemów po 50-tce, określającego siebie samego jako „wypalonego i żyjącego jak niepełnosprawny” w wiejskich rejonach Australii.

 

Zespół Aspergera był częścią IT tak długo, jak tylko istniało samo IT. Czemuwięc nie idzie nam lepiej z aspergerowcami pośród nas?

Wprost kochał techniczne aspekty bycia administratorem systemów i był w nich świetny. Ale relacje interpersonalne wiążące się z tą pracą, jak życzliwe poklepywanie w plecy przez przypadkowych użytkowników, czy prezentacje biznesowe, były dla Ryno dosłownie nie do zniesienia.
– Mogę sprawić, że Twoje systemy będą wydajne, a przerwy w ich pracy krótsze — mówi — ale nie potrafię sprawić, by Twoi użytkownicy byli szczęśliwi.

Bob, programista aplikacji bazodanowych pracujący w branży technologicznej od 26 lat, ma przede wszystkim zdolności matematyczne i logiczne. Posiada też –  jak sam to określa – „dziwną pamięć”: jeśli nie może przypomnieć sobie odpowiedzi na pytanie, może przypomnieć sobie precyzyjnie, niczym w cyfrowym obrazie, gdzie ostatnio widział tę odpowiedź, z dokładnością do konkretnej strony, akapitu i zdania.

Bob ma także pewne swoje dziwne zachowania: może dojść do tego, że nie potrafi wypowiedzieć ani słowa, gdy jest zdenerwowany, a także interpretuje wszystko dosłownie – nigdy nie czyta między wierszami.
– Mojego szefa na pewno denerwuje, gdy źle odczytuję jego ironię – opowiada – ale przynajmniej wie, że nie robię tego celowo.

„Jeremy” doskonale potrafi przejrzeć problem inżynieryjny na wskroś, wgłąb niemalże do poziomu samego kodu. Jest świetny w rozpracowywnaniu szczegółów jeden po drugim z innymi intensywnie skupionymi ludźmi, często dyrektorami firm, dla których pracuje. By chronić swoją anonimowość, pragnął nie wspominać, w jakiej dziedzinie programowania się specjalizuje, ale wystarczy powiedzieć, że jest dobrze znaną osobą, do której można się zwrócić w tej branży.

Jeremy nie jest jednak dobry w znoszeniu głupków w miejscu pracy, czy też w użeraniu się z niekończącą się biurokracją nowoczesnej firmy. Jeśli ktoś nie ma racji – jeśli jego pomysł wprost nie może wypalić – mówi mu to, po prostu stwierdzając fakt. Odkrył, że ta bezpośredniość wywołuje wszystkie formy zdenerwowania w miejscu pracy.

Wszyscy ci profesjonaliści z branży informatycznej są autystyczni. Bob i Ryno mają Zespół Aspergera (eng. AS); Jeremy ma autyzm wysokofunkcjonujący (HFA).

Więcej »

Let’s Play (vel Heyah vs Play)

Heyah vs Play by Lanooz

Heyah vs Play by Lanooz

Ten post miał się tu pojawić już dwa lata temu, właśnie pod tytułem „Heyah vs. Play”. Ale ta wojna trwała nadal, a jam jest prokrastynator ;-) Więcej »