JavaScript


Obraz pochodzi z The Profound Programmer

Proste pytanie, idealne na rozmowę kwalifikacyjną…

Mając wywołanie postaci

parseInt("010")

jaki będzie otrzymany wynik?

Początkujący programista JavaScript odpowie „10”.
Doświadczony programista JavaScript odpowie „8, bo liczby zaczynające się od 0 traktowane są jako ósemkowe”.
Firefox 18 odpowie: 8.
Chrome 21 odpowie: 8.
Chrome 23 odpowie: 10.

Bo czemu nie :)
Pamiętaj, jako drugi argument zawsze podaj bazę systemu liczbowego (zwykle 10).
Pytanie dodatkowe: który z wyników jest zgodny ze standardem ECMAScript 5? odpowiedź.

Niedoczas

pouczyłbyś się zamiast siedzieć przy komputerze; nie czytaj teraz, idziemychodź porozmawiaj z ciocią/panią/ze mnąco robisz? a skończyłeś już task XX-123?idziemy na zakupy, zostaw tonie siedź tyle przy komputerze

Nie sposób już w pedzie codziennego życia znaleźć czas na doskonalenie się w ramach informatycznego hobby. Na poczytanie pouczającego artykułu o przejściu z JavaScriptu na CoffeeScript, na czytanie o tym, jak porządnie programować obiektowo w JS. Nie nauczysz się ani CofeeScriptu, ani Scali, ani Springa, ani korzystania z Laravel, ani Cherrypy, Hibernate ani SQLAlchemy.
Nie. ma. czasu.
Później, zostaw, jutro, nie teraz, zajmij się tym w wolnej chwili.

Wolne chwile nie nadchodzą. Najpierw było to odkładanie na „po maturze”, potem zaczęły się studia i wszystko należało odłożyć na „po tym projekcie”, „po kolokwium”, wreszcie: „po studiach”. Po studiach praca jest pełnoetatowa i chociaż nie zabiera się jej do domu (całe szczęście), to w domu też trzeba zrobić mnóstwo rzeczy i… no właśnie, kiedy zrobię coś swojego? Może po pracy, na zawsze po, na emeryturze…

The XX – Coexist

Cały album do odsłuchania, bezpłatnie.

How to gain followers, singing style.

Martwi autorzy piszą kiepsko

Czyli nie każda książka, jaką kupię, będzie mi się podobać.

Generalnie, jak powszechnie wiadomo, trylogie powinny mieć trzy części. W tym wypadku oznacza to, że po trzech tomach jakość maleje. Czwarty i piąty doczytałem bo-czemu-nie i miałem je w jednej książce. Niemniej jednak po trzech tomach opowieść stała się mało wciągająca, a po pięciu – w 1992r. – się zakończyła.

W 2001 Douglas Adams zmarł.

W 2012 ukazała się nowa, szósta część, prezentowana w tym wpisie. Jedenaście lat po śmierci pisarze są zwykle w kiepskiej formie literackiej, tak było i tym razem. Książkę napisał „za niego” Eoin Colfer, przy asyście wdowy po Adamsie, próbując naśladować charakterystyczny absurdalny humor kultowej serii. Jednak albo robi to nieudolnie, albo tłumaczenie jest nieudolne (co jest bardzo prawdopodobne), ponieważ książkę kończę jedynie dzięki sile woli i ani razu podczas jej czytania się nie zaśmiałem, ani nie uśmiechnąłem; przy oryginalnej serii Adamsa było to nagminne, także (a może zwłaszcza?) przy czytaniu wersji nieprzetłumaczonej, po angielsku.

A tłumaczenie zapewne jest niewybitne. Pomijam fakt, że nie trzeba ubarwiać tłumacząc bulldozer jako „bykdożer” (WTF, Pawle Wieczorku), a zwroty typu „falował przed nim” są co najmniej enigmatyczne (jak się okazuje, nie było to waved in front of him, co wziąłbym za „pomachał mu przed nosem”, lecz „Arthur bobbed in front of Zaphod, trying to catch his rolling eyes”).

Skończę, bo zacząłem (i już prawie udało mi się dokończyć), ale fanom „Autostopem” nie polecę.