Osobiście kojarzy mi się z tym gościem, który nigdy nie podawał źródeł przy cytatach. I tym drugim, który układał kulawe analogie między wielokrotnymi osobowościami w jednym ciele i jedną osobowością w wielu ciałach. Chociaż wcale niepodobne przecież ;P
Osobiście kojarzy mi się z tym gościem, który nigdy nie podawał źródeł przy cytatach. I tym drugim, który układał kulawe analogie między wielokrotnymi osobowościami w jednym ciele i jedną osobowością w wielu ciałach. Chociaż wcale niepodobne przecież ;P
Przecież to celowe. Takie „ćwiczenie dla czytelnika”, jak mu się chce.
Edit: Znaczy pierwotnie miało być jak nie źródło jako takie, to jego okładka w tle, ale później wyleciała.