Niewalentynkowo

Utwór dnia, wideo dnia, przebój dnia.

Kojarzycie „I kissed a girl” Kate Perry? ;> Posłuchajcie tego:

Niech mhrok będzie z Wami!

Koleś jest fantastyczny, taki gotycki Richard Cheese ;D Utwór mu się niesamowicie udał! Podejdźcie do tego z należnym jajem i też się tym zachwyćcie! :) Za link dziękuję melasie. (Update: utwór jest fantastycznie udany, koleś jest jednak okropny ;))

Korzystając z okazji informuję, iż nadchodzi wpis typu „linux w obrazkach”, zgodnie z zadeklarowanym zapotrzebowaniem ;) Natomiast w walentynki, pół godziny po północy będziemy mieli bardzo wyjątkowy unixowy timestamp! ;)

Happy new year!

Szczęśliwego nowego roku!

Koniec świata i fizyka współczesna w przystępnej formie

Jak zapewne wielu internautów już się zorientowało, koniec świata ;-) nastąpi za…

Edit: 10 września 2008r. Wielki Zderzacz Hadronów rozpoczął pracę.
Tego dnia akcelerator okrążyły dwie wiązki cząstek,
przy użyciu niewielkiego procenta zamierzonej docelowej mocy.

(Oczywiście jeżeli koniec świata faktycznie ma mieć miejsce, to dopiero przy zderzeniach, i to tych z wielką mocą. Niemniej jednak tłumacząc z matematycznego na ludzkie – nie będzie miał miejsca.)

Niemniej jednak, informację, czy LHC zniszczył już planetę możemy znaleźć na TEJ stronie:
Has the Large Hadron Collider destroyed the world yet? ;-)
Co prawda pojawiają się w Sieci także głosy, że to już się stało

Jest to oczywiście tylko pewne prawdopodobieństwo – trochę jak 6tka w Totku przy kumulacji – że przy eksperymencie z Wielkim Zderzaczem Hadronów coś pójdzie nie tak, wszystko wymknie się spod kontroli i nasza planeta zrobi radośnie *poof*, nie mając nawet okazji, by ostrzec inne cywilizacje z komunikatem „nie róbcie tego!” (chociaż jak pokazuje „Doom 3″, taki komunikat mógłby i tak zostać opacznie odczytany). Eksperyment zaś kilkukrotnie już przekładano, każąc nam się męczyć :(

Swoją drogą niezmiernie bawi mnie fakt, iż niektórzy byli gotów podać naukowców do… sądu! Za powodowanie potencjalnej okazji do zagłady ludzkości! Jezu, PO CO? Komu, do cholery, robiłoby to wtedy różnicę? ;P Ośmielam się twierdzić, że gdyby Ziemię pochłonęła czarna dziura (zwłaszcza jeśli by się pospieszyła), nikt z nas nie odczułby różnicy. Bo żeby odczuć, trzeba przeżyć.

Dociekliwych zapraszam do przeczytania bardzo ciekawego wpisu na ten temat :)

W oczekiwaniu na nadchodzący „dzień czerwonego guzika” chciałbym Wam jednak pokazać genialne, jajcarskie podejście ludzi z CERNu – krótkie wyjaśnienie eksperymentu w formie… rapowanej piosenki:


Nie wiem jak Wy, ale ja leżę i kwiczę. Bozon Higgsa, ziooom [czyt. źąą]!
Da LHC is supadupafly!

Edit: Aktualizacja licznika wg nowej daty od CERNu. Zresztą należy pamiętać, że to tylko uruchomienie akceleratora i przyspieszanie pierwszych wiązek. Pełna moc i pierwsze kolizje dopiero na przełomie roku.

PS. Nie, tak naprawdę wcale nie wierzę, że z powodu eksperymentu nadejdzie koniec świata i pragnę to wyraźnie zaznaczyć. Niemniej jednak, lubię sobie tak o tym myśleć, bo uważam to za zabawne (;D) i pobudzające wyobraźnię. To dużo bardziej malownicza wizja niż „nic się nie stanie i dalej będę żuł kanapkę”.

A czy TY oddałeś krew? [dawcy znalezieni]

Wiadomość z 5 lutego 2008r., prawdziwa i aktualna w chwili pisania tego posta:

Po raz kolejny jest potrzebna krew dla chorego na białaczkę studenta naszego wydziału. [FTIMS, PŁ - dop. ikari]
WRS wraz z wydziałem FTIMS proszą o pomoc w zbiórce krwi. Poniżej załączam apel rodziców Bartka oraz numer kontaktowy, pod którym należy szukać dalszych informacji:

Pilnie potrzebna jest krew grupy 0 Rh-
dla ratowania życia Bartosza Żbikowskiego
Sytuacja jest bardzo dramatyczna, bardzo prosimy o pomoc

Rodzice

Prosimy o kontakt tel X XXX XXX XXX

Z mojej strony po pierwsze: to jest informacja PEWNA, a nie jeden z durnowatych łańcuszków, które krążyły po kraju. Wysłałem pod podany numer pytanie SMSem, pani Małgorzata, mama Bartka, natychmiast oddzwoniła – teraz mam wyrzuty sumienia, bo to pierwsza w nocy była, a ja nie chciałem budzić (stąd SMS). Może i tak nie mogła spać, nie zdziwiłbym się… Zatem nie męczcie biednych ludzi telefonami bez potrzeby – ręczę za prawdziwość informacji. Po drugie: ten apel skierowany jest przede wszystkim do mieszkańców Łodzi i okolic – ważne bowiem jest, by krew była oddana w Łodzi.

Bank Krwi
0 42 617 77 86
91-738, Łódź, Sporna 36/50
(za Panoramą Firm)

Jest to bowiem jakoś związane z płytkami krwi odpowiedzialnymi za jej krzepnięcie – ja się kompletnie na medycynie nie znam, ale niedobór płytek krwi może być związany z wrodzoną białaczką. Tyle wiem z Wiki (naprawdę głupio było mi dopytywać się o tej porze)

Po trzecie: Pamiętajmy, by czasem oddać krew, jeżeli tylko możemy (chyba, że wiesz, że z powodu własnego zdrowia lub branych niedawno leków nie możesz oddać) – nigdy nie wiadomo, kiedy będzie komuś potrzebna. W każdym mieście, krew każdej grupy. Pomijam już fakt, że np. w Łodzi regularni krwiodawcy mogą jeździć MPK bezpłatnie. Niech takie apele nie będą potrzebne, by przypominać i uświadamiać o problemie!

Po czwarte. Była taka bajka, którą słyszałem w dzieciństwie. O hodowcy, który kilka razy dla żartów krzyczał „Pomocy! Wilk zjada moje owce!” i zlatywała się cała wieś, by mu pomóc. Kiedy w końcu przyleciał prawdziwy wilk – nikt mu nie uwierzył i zignorowano jego wołania.
Przykro mi, że są na świecie idioci bawiący się w takie samo wołanie, a później nikt nie chce uwierzyć, że pomoc jest naprawdę potrzebna. Bo wiele takich próśb i fałszywych łańcuszków (np. na gg) już widzieliśmy.

Po piąte: Mamy nadzieję na mały wywiad w tej sprawie w Studenckim Radiu Żak (thx 2 norka :)) – jeśli dopadnę materiał mogę go zamieścić (lub informacje w nim zawarte) jako uzupełnienie.

Update: „Żbik od 4miesięcy jest uziemiony – powinniście o tym pamietać. Z dobrych wieści zabezpieczono już troszkę plytek dla niego i jest z nim lepiej – czy zaczął produkować własne – jeszcze nie, kolejne badanie w poniedziałek – ustaly inne dolegliwosci”

Update 14.02.2008:
Rodzice Bartka serdecznie dziękują za okazaną pomoc informując iż znaleźli się dawcy krwi

Update z końca czerwca:
Według krążących w środowisku politechnicznym informacji, Bartek zmarł…

Nyndża dej!

Jeśli czytasz ten post, to znaczy, że mamy 5 grudnia, czyli Dzień Ninja! Drugi taki świętowany na tym blogu :) Regułą także powoli staje się to, że wpis z tej okazji powstaje już we wrześniu, ale… no cóż, Alzheimer wymaga poświęceń ;)

Z tej okazji chciałem się z Tobą podzielić reklamą znalezioną w kwietniowym wydaniu Computerworld:

Jak odeprzeć atak ninja, jak odeprzeć atak wirusów