Czas zabija.

Przemyślenia, czy coś

Dobra… Mówienie wcale nie jest takie dobre. Mnie od tego lepiej nie będzie, a innym jak najbardziej może być trudniej. Prawdę chyba jednak trzeba podawać tylko malutkimi dawkami, jeżeli to w ogóle jest konieczne. Wytwórnia płytowa ma przepełnioną skrzynkę e-mail – chyba do realizacji moich pop*dolonych pomysłów musiałbym napisać pocztą listowną do USA. Nie wykluczam takiej możliwości. Ale nie poddam się, póki nie otrzymam odpowiedzi „tak” lub „nie” od samego zainteresowanego ;) Wtedy może dopiero zdradzę tajemnicę, o co tak naprawdę chodzi.

Narzekania

Nadchodzą kolokwia… Kurde no, irytuje mnie to, że tak naprawdę bardzo ciężko mi się skupić na nauce. Nawet chwilę przed kartkówką (której cudem nie było) myślałem wcale nie o matmie… Grrr, nie wiem, czy doładowywać puste konto na tym telefonie, bo nie dostałem jeszcze odpowiedzi z Heyah, co z moim numerem.. Hyh, odkładałem sobie kasę na PowiedzTylkoKiedy, przyszła matka, przeszukała pokój i „pożyczyła na chwilę”. Tu wpadła siora, straciłem wątek i padł mi Notepad.

***

Spie***j, jeśli Ci życie miłe!

Kuźwa. Ilekroć masz podły humor przez dostatecznie długo, do tego wszystko Cię rozprasza i drażni, nadchodzi taki moment, kiedy naprawdę denerwuje Cię nawet cudzy dobry humor. Właśnie przechodzę przez ten moment. Więc z góry wybaczcie. Ale daaaam se raaadę, bo przecież…

When the horizon darkens most
We all need to believe there is hope
Przynajmniej zdecydowanie mogę już odrzucić niegdysiejsze wątpliwości, czy w ogóle mam ludzkie uczucia. Och mam, te mocno egoistyczne też. Nasilają się.

PS. PolChat

Dzisiaj padł serwer, nie wiem, czemu, ale wiem, że potem dla odmiany nie chciał się uruchomić ani RoomServer, ani NickServer. Po ich rekompilacji okazało się, że baza nicków została zmasakrowana. Przywrócono backup z godziny 4:30 nad ranem.