Co mnie boli, czego chcę! ;P

Czyli stek "ciekawostek" ;)

Że blox chce płacić swoim bloggerom, a ja skoro sam sobie trzymam bloga i serwer to od nikogo złamanego grosza nie dostanę :P
Że nie stać mnie i długo mnie stać nie będzie na  komputer moich marzeń ;P (a jaki śliczny!). W kwestii używania na nim Visty się nie wypowiem, chociaż przy 1 TB dysku to nabiera większego sensu niż dziś.
Że są takie wyczepiste gumki i fotele, a ja znów nie mogę ich mieć! ;) Śliczne i genialne w swojej prostocie.
Firefox girl Że mój FireFox nie wygląda właśnie tak i, że jak podają wiarygodne źródła w wynikach swoich badań – pani znajdująca się obok tego akapitu skutecznie rozprasza uwagę statystycznie połowy gości na tej stronie i nie pozwala im skupić się na właściwym znaczeniu tych słów.

Swoją drogą pisząc powyższy akapit (po raz kolejny) odkryłem i (po raz pierwszy) udokumentowałem (wideo) bug MS Expression Web – gdzie to się zgłasza? ;)

W moim odczuciu nie jestem programistą, jestem koderem. Po prostu nie jestem dobry w programowaniu rozwiązań, wolę realizację projektu, który przemyślał ktoś, kto wie, co robi, bo sam chyba do takich nieczęsto należę ;)

Wszystkim koderom dedykuję utwór "Code Monkey", zwłaszcza teledysk w wykonaniu anonimowej niewiasty o uroczym uśmiechu (;P):

Gadżety, gadżety… Ileż z nich chciałbym mieć :) Czasem odwala mi na punkcie różnych ciekawych nowinek technicznych – jak np.  elektroniczny papier (gazeta).

Na blogowanie nigdy nie jest za późno! Nawet, jeśli masz 107 lat.
Powoli, sporadycznie, próbuję się oswajać ze  statusem "dostępny" (dotyczy tylko gg), wmawiając sobie, że to nie oznacza końca świata.

Ostatnio przesiadłem się z firefoxowych Live Bookmarks + różnych dodatkowych czytników (miałem bardzo niespójne listy subskrybowanych RSSów) na jedno Google Reader. To tak jakby zamiast stać na deszczu informacji – raz na jakiś czas wylać sobie ich wiadro na głowę ;) Btw. można tam utworzyć swoją grupę polecanych (współdzielonych) artykułów. To z nich zamieściłbym mini-podgląd… gdybym znalazł kod PHP, który ładnie parsuje tamtejszy feed (w ostateczności mogę z tym XMLem powalczyć, ale w  tym wypadku jeśli drzwi są otwarte, to nie chcę ich wyważać :P).

Równolegle powstawała notka o wracaniu do "szuflady" (starych wpisów, notatek i innych niekoniecznie publikowanych przemyśleń), ale mimo, że jeszcze do końca nie została uformowana, to z każdym kolejnym czytaniem odsyłam coraz większe jej części z powrotem do  szuflady…

Zobacz ten film/ducha.

I want to SEE A GHOST
To nie jest żaden screamer, to jest absolutnie genialny trailer filmu. Wprawdzie w moim odczuciu jego genialność dotyczy głównie wykonania technicznego, a mniej samego wideo, które należy tam obejrzeć… Ale gorąco zachęcam – parafrazując hasła trailerowe: „in February on p2p networks near you„.
Stronę najlepiej jest zmaksymalizować po otwarciu.

Pobaw się z nami! ;)

Krótki zabawowy przerywnik: BlogTag

Czemu ostatnio nic się nie pojawiało? Z kilku powodów. Koniec ferii, próba zebrania myśli, o czym właściwie chcę pisać (podobno notki o wszystkim są bardzo ZŁE i odstraszające ;P), skupienie się na „modernizacjach” bloga, by napisać o nich później w JEDNEJ notce. No i przede wszystkim chciałem, by wciąż ważna informacja o konkursie oraz notka, przy której liczyłem na dyskusję (w komentach; na temat!) pozostały na wierzchu.

Czemu się pojawia? Zostałem wytypowany do kontynuacji zabawy ;) Myślę, że będzie to przyjemna chwila oderwania się od… od czegokolwiek – każdy potrzebuje czasem oryginalnej rozrywki.

Zasady są proste: Podaj 5 mało znanych rzeczy o sobie i wytypuj kolejnych 5 blogerów aby się włączyli do zabawy. A zatem…

  1. Jestem typem strasznego bałaganiarza. Wszystkie pliki ściągam na pulpit (ostatni screen jest już dawno nieaktualny; btw. nie tylko na swój pulpit ;D), w  pokoju na każdej płaskiej powierzchni leży kilka warstw przeróżnych przedmiotów (ja nie mówię „blat biurka”, ja mówię „dno biurka”)
  2. Potrafię też odczuwać głupi sentyment do rzeczy i… plików – i nie chcę ich czasem wyrzucać, chociaż wiem, że pewnie nigdy lub prawie nigdy z nich nie  skorzystam.
  3. Dawniej aktywniej interesowałem się mangą i anime – wciąż mam wiele numerów Kawaii (poza tymi, które ktoś pożyczył i znikł na zawsze…) ;) Jednak to, że obejrzałem kilka serii anime nie znaczy, że wiem, co się na tym rynku dzieje, niestety ;)
  4. Od zawsze chciałem pisac książki – już w dzieciństwie zakładałem na to dedykowane zeszyty i zaczynałem jakieś historie. Nigdy jednak ten słomiany zapał nie przerodził się w coś systematycznego i choćby w części ukończonego. Nigdy też się z tym nie ujawniałem, może poza jednym fanfikiem w świecie Neon Genesis Evangelion (świetna okazja by „wykorzystać” moją nominatorkę i podlinkować jej post z genialną symboliką postaci NGE), który też miał się doczekać kontynuacji (i wersji „poszerzonej”)…
  5. Podobno informatyką pasjonuję się od 3 roku życia, kiedy to cieszyłem się, bo tata pozwalał mi pograć / powalić w klawiaturę (odkrywanie kodów kontrolnych) „komputera”, czyli 8-bitowego Amstrada CPC 6128. Do tego sprzętu też czuję sentyment, jednak z racji swojej malejącej sprawności (folia w  klawiaturze miała już poprzerywane styki i klawisze funkcyjne „padły”), kiepskiego monitora i umierających dyskietek (bardzo rzadki format) – dziś go już tylko emuluję, oryginał leży gdzieś i się kurzy (teoretycznie mógłbym wystawić na Allegro, ale… no właśnie, szkoda mi)

Typuję:

Ciekawe, ilu z nich się w ogóle zorientuje ;)

Egzystencjonalizm bloga

Ale czemu ‚techniczny’?

To nie jest blog techniczny. W moim odczuciu (Zresztą żaliłem się już na własną niekonkretną tematykę ;)). Jak przyznał MKL, źle by to świadczyło o faktycznym stanie polskich blogów technicznych (zwłaszcza przy obecnej sytuacji głosów, o czym później), a moim zdaniem wcale tak nie jest. Nawet w tej samej kategorii pojawiły się świetne strony (moje typy – gdybym tylko mógł oddać kilka głosów…) takie, jak Room 303 czy blog Riddle‚a, z którego faktycznie można wiele wskazówek dot. standardów sieciowych zaczerpnąć (i warto – nawet jeśli nie jesteś ‚fanatykiem’ nowych technologii, to dowiesz się, jakich błędów unikać lub jak omijać te napotykane). Ok, dużo piszę na takie tematy, ale na pewno nie jest to blog stricte techniczny, a z racji częstego pojawiania się rzeczy osobistych lub z niczym nie związanych – dla mnie jest ‚osobisty’. Czyli „jak napisać dużo słów, niewiele przekazując”.

Fakt, pokazałem linka do głosowania na blog roku, początkowo nawet w opisie gg. Ale przy tej okazji prosiłem by głosować obiektywnie i nie zamieniać w „kto ma większą rodzinę”! :P

[21:24:10] *ikari* pierwotnie blog roku miało wybierać jury
[21:24:23] *ikari* przynajmniej byłoby rzetelnie
[21:24:38] *f* a moim zdaniem jest rzetelnie.
[21:24:53] *f* żaden z tych facetów nie zrobił programu, z którego codziennie korzystam.
[21:25:01] *f* wiec nie mam obiekcji, ze źle oddalam glos. :>

Cóż. Można i tak. Ale czy klikający obejrzeli chociaż kilka pozostałych blogów. Ja sam bez bicia przyznaję się, że początkowo z każdej kategorii znałem kilka lub żadnej pozycji, jednak przed zagłosowaniem przeglądałem chociaż kilka innych ;)

Z kategorii „osobiste” absolutnie urzekł mnie Tata Mikołajka oraz świetne rozmowy na OnMnieBawi – bez wahania daję im 5 gwiazdek ;) Zagłosujcie na nie ode mnie, mają moją rekomendację!
On: Idę do ściany… Ja chyba otworzę teatrzyk „Pod ścianę”… Cześć ściana. Ty jedna mnie rozumiesz.” – czy to nie urocze? Nie znasz tych ludzi, ale nie sposób ich nie polubić.
Szkoda jednak, że te blogi także zdają się być niedostrzeżone i mają bardzo małą liczbę głosów w porównaniu z prowadzącymi w swojej kategorii. Ale jednak konkurs pozwolił mi je poznać, za co mogę mu (tj. organizatorom) być wdzięcznym ;)

Dużo dużo różności z Sieci

Jakiś czas temu pomyślałem sobie, że „ilość żyć dziś uratowanych i straconych musi się zgadzać„… Brzmi strasznie, a jednak z mojej strony spotyka się z jakąś obojętnością… W każdym razie w ciągu jednego najpierw dnia wracając z poczty mijałem leżącego przy drodze (uliczce dookoła osiedla) martwego człowieka (przykryty zielonym kocem(?), wystawały tylko nogi… policja stała obok i wyglądało na to, że albo sami go potrącili, albo sprawca zbiegł. Chyba, że to był jakiś zamarznięty bezdomny?), a później znalazłem artykuł o tym, jak naukowcy znaleźli sposób na raka, jednak jest jest on zbyt… tani i powszechny, żeby mówić o tym światu (nie da się na tym zarobić). Link do artykułu został przez moją rodzicielkę przekazany młodej dziewczynie, która podobno „ma wszystko” (w rozumieniu mojej mamy: świetną pracę i tysiące złotych miesięcznie… no ale i raka). Parę dni później do tego samego artykułu nawiązywał na swoim blogu nawet Janusz Korwin-Mikke ;).

Kolejna rzecz – strona pozwalająca wysłać maila do… siebie z przyszłości. Chcesz przekazać sobie za rok lub dwa jakieś przemyślenia? Nie licz wprawdzie na odpowiedź od siebie samego z przyszłości, ale maila w przyszłość możesz faktycznie wysłać.

Bezpieczeństwo sklepów internetowych? Spójrz tylko, jak Rock-Serwis radzi swoim klientom używania loginu imienazwisko i hasła imienazwisko1. Szok.

Czy wiesz, że można pomylić autobusy i przez to wrócić dopiero po 25 latach?

I na koniec coś, co już wieki temu miałem Wam pokazać (i poprosić ;P Jak nie dla siebie to w ramach upominku dla kogoś ;>) – czapka <head /> oraz… bielizna <input /> ;> Mają tego więcej – genialne prezenty dla informatyków i ich rodzin! ;D

A ja mam GeForce’a 6200 i Doom chodzi (chodził – ukończyłem. Mam masę screenów, chce ktoś? ;)) kilkukrotnie szybciej ;] Do tego stwierdziłem, że dłużej czekać na gotówkę z nieba nie mogę i ponieważ NAPRAWDĘ duże monitory CRT można kupić już poniżej 200zł – zadowoliłem się póki co samym rozmiarem, a nie technologią ;) Flatron, 19.8″ widocznej przekątnej. No dosłownie inna jakość życia ;)

♪ All I want for Christmass is you ♫

Prezent na dziś (XD)

Binarny zegarekZegarek binarny – idealny prezent świąteczny dla każdego informatyka, mała rzecz a cieszy. Lubię takie pokręcone gadżety, jeśli są ładnie wykonane ;)

Oczywiście wszystko, co piękne i pozytywnie pokręcone – to i drogie. Albo myszka wyglądająca jak wielki kursor :))