Róbcie backup

Na kilka dni przed planowanym backupem (i tym razem serio).

Budzę się rano, a tu nie ma dysku C. Nie ma. Po prostu.

Wieczór wcześniej system grzecznie się zahibernował i wyłączył, a rano nie było już co uruchamiać.

Może uszkodził się boot sector partycji, raczej nie. Na pewno uszkodziło się MFT. Tym razem nawet FindPart nie chciał pomóc. Nie tknę tego rejonu dysku póki nie odzyskam danych ;< (profile, pliki, miranda, logi, „moje dokumenty” wyjątkowo tym razem też były na C).

Od dni kilku z braku alternatywy siedzę więc na OpenSUSE 11, który był na partycji obok.

Seks marketing

Media Markt. Na opakowaniach dyskow:
Za malo twardy?
Powieksz go!

Przy okazji chciałbym spytać o najbardziej… zadowalającą Panie długość penisa, bo czytelnicy w Google pytają (tak, znów przeglądałem hasła wywołań i nie, nie mam amfetaminy na sprzedaż). Chciałbym też czytelnikom wyznać, iż moim zdaniem nie wpływa też na nią nic, na co mielibyśmy wpływ, w końcu mówi się „przyrodzenie”, nie?
Nie oceniaj ludzi po tym, na co nie mają wpływu (książki po okładce). Oceniaj po tym, co wynika z ich świadomego wyboru.

Edit: Dać to jako zboczek, czy jako niezboczek? :)