JavaScript


Obraz pochodzi z The Profound Programmer

Proste pytanie, idealne na rozmowę kwalifikacyjną…

Mając wywołanie postaci

parseInt("010")

jaki będzie otrzymany wynik?

Początkujący programista JavaScript odpowie „10”.
Doświadczony programista JavaScript odpowie „8, bo liczby zaczynające się od 0 traktowane są jako ósemkowe”.
Firefox 18 odpowie: 8.
Chrome 21 odpowie: 8.
Chrome 23 odpowie: 10.

Bo czemu nie :)
Pamiętaj, jako drugi argument zawsze podaj bazę systemu liczbowego (zwykle 10).
Pytanie dodatkowe: który z wyników jest zgodny ze standardem ECMAScript 5? odpowiedź.

Garść newsów z mojego światka

Doskonale zdaję sobie sprawę, że ostatnimi czasy piszę tu niewiele, a wena towarzysząca temu pisaniu niekoniecznie bywa najwyższego poziomu. Równie dobrze zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie nikt tego nie zauważa ;-) Dość wygodna zresztą jest myśl, że gdy napiszę, to Wasze czytniki RSS po prostu tickną jeden raz więcej, bez natarczywości.

Chciałem zapewnić, iż wciąż gdzieś tam jestem i mam się dobrze. Na uczelni poznaję tajniki OpenGLa (i JOGLa), w Sieci uzależniam się od Blipa, a poza nią — od roweru.
Mimo iż ICeQ – o którym zresztą od zawsze starałem się tutaj akurat specjalnie nie wspominać, rozdzielając wtedy te sfery życia -nie jest obecnie nigdzie w okolicy szczytu moich priorytetów, ukazały się ostatnio nowe wersje, gdyby był ktoś zainteresowany. Przede wszystkim wprowadzające poprawki (i nieznacznie rozszerzające funkcjonalność), gdyż doczekaliśmy się w końcu obiecywanego od kilku lat „nowego PolChatu”, obsługującego obecność we wielu pokojach na raz. Przy okazji pragnę przypomnieć, iż ja już się na PolChacie nie udzielam, a i administratorem od dawna nie jestem (było to mało przyjemne połączenie presji „od dołu” i bezsilności wobec serwisu (w tym głównie serwera) i „góry”). ICeQ wprawdzie także pochłonął trochę czasu i pieniędzy zostawiając mocno ujemny bilans, ale przynajmniej pozostawił poczucie zrobienia (osiągnięcia?) czegoś. To nie jest dobrze napisany program, dziś napisałbym go zupełnie inaczej, a w kodzie do którego ciągle coś na bieżąco „przyrastało” coraz ciężej się orientować — ale jest i z punktu widzenia użytkownika nie jest chyba najgorszy.
Tak przy okazji – PolChat chciałby, by ICeQ wyświetlał ich reklamy. W zamian oczywiście satysfakcja. Nie należy wykluczać możliwości, że PolChat „odetnie” dostęp do czatów z programu, który dla nich reklam nie wyświetla.
Mam koncepcję na jego następcę, ale koncepcja jest duża i Javowa ;)

Zainstalowałem także Windows 7 (jest powszechnie dostępny, w tym na MSDN AA). System w pierwszym odczuciu wydaje się „Vistą z nowym paskiem zadań”. Sam pasek jest fajny, muszę przyznać. Słysząc o nim, a nawet oglądając pierwsze wideo demonstrujące jego planowane działanie, myślałem 1. „o fuj, macowe”, 2. „o fuj, brzydkie i niewygodne”. Właściwie myliłem się. Działa naprawdę fajnie, korzysta się z niego bardzo wygodnie (chociaż korzystałoby się wygodniej, gdyby był wyśrodkowany…), podglądy okien i podświetlenia ikon to po prostu poezja :). Zżera tylko czasem nieco więcej zasobów niż w wymarzonej sytuacji (tajemnicze systemowe procesy czasem zjadają zbyt dużo CPU), ale ogólnie pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Nie męczy użytkownika AŻ TYLOMA pytaniami o zgodę, co Vista, może nawet zacznę lubić ich (Visty i 7) interfejs (Aero). Nie, nigdy nie byłem przeciwnikiem używania do tego 3D i animacji. Po prostu jego szarość i nijakość nigdy mi się nie podobały. I wciąż brakuje mi „expose” (jadę myszką w róg ekranu, a okna rozsuwają się i skalują, by było widać je wszystkie).
Na drugim dysku oczywiście wciąż siedzi Linux. Szczreze mówiąc, chciałbym go przeinstalować na edycję x64, ale nie mam odwagi. Dla przypomnienia: OpenSUSE 11.1. „Bawił się” ktoś w taką migrację może?

Piję za dużo kawy.
Subskrybuję last.fm za 7 złotych, by słuchać za dużo muzyki.
Rozwaliłem dętkę roweru na potłuczonej butelce, którą jakiś kretyn rzucił w trawę.
Oraz zauważam, że Firefox na 64-bitowych Windowsach pada niemal za każdym razem, gdy zamknę GMaila. Ciekawe…

I oglądam na żywo kociaki :-)

Śpiesz się powoli

Microsoft, firma, której nie trzeba nikomu przedstawiać, ma być ukarany (375 mln dolarów) za to, że… ich serwery www (IIS: Internet Information Services) są najszybszymi tego typu usługami pod Windows.
Wprawdzie decyzja tłumaczona jest tym, że Microsoft na pewno oszukuje i wykorzystuje w IIS nieudokumentowane funkcje Windows, o których inni nie mają pojęcia – i w ten sposób stosuje nieuczciwą konkurencję i bla bla bla. Ale zastanówmy się: czy to nie jest szczyt debilizmu, żeby karać rozwiązanie za to, że jest ono najlepsze w swojej dziedzinie? Nie zdziwię się, jeśli pomysłodawcą kary był Nasz Prezydent (bo to w Unii było). O zajściu (po angielsku, oczywiście) pisze MSFN.

Niniejszym ogłaszam, iż wszystkie moje programy i skrypty zostaną zedytowane celem dopisania znacznych opóźnień w ich działaniu, aby czasem nikt nie mógł mi zarzucić, iż działają zbyt szybko. Nie stać mnie na płacenie wysokich kar, więc programy będą najwolniejsze i najgorsze – tak, aby pozostawały poza wszelkim cieniem podejrzeń.


A poza tym zepsułem Firefoxa. Coś mu się zrobiło i nie działają: Adblock, GMail manager, CTRL+C, strzałki w polach edycji, tab w formularzach… Hasło wpisuję dzięki temu razem z loginem ^^…
Znowu zostałem bez przeglądarki.
Chyba pora odkurzyć 7-gigowy solid archive ze starym systemem i poświęcić ze 2 godzinki na wypakowanie starego dobrego Maxthona z jego pluginami (i ustawieniami? proszę?)…
Czasem mam ochotę też zaczerpnąć trochę tlenu.