Geeky links 1

Jeśli mam odkładać setki narzędzi/linków na później/na zapas/do myślowego pudełka z narzędziami, to czemu nie robić tego publicznie. Oczywiście, na pewno istnieje już do tego 20 serwisów społecznościowych, ale… Najbezpieczniej będzie przecież zachomikować linki u siebie na starym dobrym WordPressie.

Treść większości silnie programistycza.

Oraz goście specjalni:

 

Wygody z linuksa w Windows

(a wszystko to darmo)

Notka dla siebie na przyszłość i dla wszystkich, którzy chcą sobie uprzyjemnić (uwygodnić) życie, w szczególności dla tych, którzy już mają „linuksowe” nawyki obsługi systemu.

1. Przenoszenie okienek chwytając gdziekolwiek z przytrzymanym ALTem w windows: jeśli podoba Ci się to, że w linuksie nie musisz chwytać okienka za pasek tytułowy żeby je przenieść, użyj skryptu AltWindowDrag i dodaj go do autostartu. W razie potrzeby można to na chwilę wyłączyć (np. aby coś pionowo (blokowo) zaznaczyć w jakimś programie), aplikacja siedzi w trayu.

AltWindowDrag

Od tej pory wystarczy nacisnąć i przytrzymać ALT na klawiaturze i możemy przeciągnąć dowolne okienko w inne miejsce chwytając je w dowolnym punkcie! :)

2.  Wirtualne pulpity w WindowsVirtuaWin – zrobione w sposób, który mnie nie odrzuca. W linuksie zwykle mam cztery pulpity ustawione jeden obok drugiego. CTRL+ALT+LEWO/PRAWO przeskakują między nimi pozwalając się szybciutko przełączyć na inny widok i inny zestaw aplikacji, jakie na danym pulpicie mam akurat otwarte. CTRL+SHIFT+ALT+LEWO/PRAWO przenosi nie tylko ekran, ale i aktywne okienko (to bardzo ładnie wygląda z compizem, wiecie, kostka 3D ;)). W Windows, jak na złość, pulpit jest jeden, czyli cztery razy mniej miejsca, a żeby się potem dostać do ikonek na pulpicie, trzeba minimalizować jedno/dużo/wszystkie okna. W linuksie zwykle po prostu sięgam wtedy na inny pulpit. No to od dziś mogę robić to tak samo! Używam VirtuaWin, programiku całkowicie darmowego. W trayu mam numer pulpitu (nie musi tak być ;)), na którym jestem, a w menu kontekstowym możliwość przeskoczenia do/przeniesienia tu/przypięcia na wszystkie pulpity dowolnego okna:

VirtuaWin - kilka pulpitów pod windows!można też tak:
VirtuaWin - inna konfiguracja

Ta aplikacja ma dość bogatą konfigurację, w której mogłem sobie ustawić identyczne skróty klawiaturowe jak pod linuksem (z przyzwyczajenia), można też ustawić dowolną konfigurację pulpitów X×Y (ja preferuję jednak 4×1), jak i zachowanie typu przełączanie pulpitu podczas ruchu myszy i/lub przeciągania okna (niestety nie współpracuje z AltWindowDrag ;)).

3. Zegar z datą i ew. sekundami w jednej linijce w trayu: na przykład Free Desktop Clock, ale bez rewelacji:

AltWindowDrag, VirtuaWin, Free Desktop Clock in system trayw dodatku link w programie prowadzi do czegoś co nazywa się inaczej (wtf), a strona download zawiera dziwną treść o odzyskiwaniu danych, przeplecioną ze screenami zegara i … nie zawiera pliku (fail). Dlatego nie linkuję, ale możecie proponować coś lepszego.

4. Normalna tablica znaków z ich opisem, demonstracją, numerami, nazwami i ludzkim wyszukiwaniem według nazwy/treści – nie znalazłem, ale możecie coś zaproponować ;-) (gnomowy charmap rządzi)

5. ssh: Jeśli putty to PuttyTray: normalnie obsługuje hiperłącza, konfigurowalny rozmiar okna, takie tam. Dobrze podrasowane putty. Ikonkę sobie nawet można zmienić ;-). Potrafi też automatycznie wznawiać utracone połączenie lub automatycznie wznawiać je po wstrzymaniu i wybudzeniu systemu (Lubię to.Lubię to!). No i oczywiście minimalizuje się do traya, jeśli ktoś lubi.

Linkologia na dziś

W dawnych czasach, gdy żyły jeszcze smoki i nastoletnie dziewice, zdarzało mi się czasem rzucić Wam garścią linków.
Tako zrobię i dziś.

*dżingiel radia ikari (nigdy nie powstał, choć próbował)*

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, czemu On nie rozumie Twoich sugestii? Czemu nie czyta między wierszami? Czemu jemu trzeba wszystko wprost?
Czy kiedykolwiek irytowało Cię, że Ona nie może pojąć, że lepiej nie próbować czytać między Jej werszami, bo równie często trafisz, jak sobie sam coś wmówisz?
Oto odpowiedź, czemu tak jest.

Programisto! Masz stronę na Django? Nie zapomnij umieścić na niej swojego własnego Magicznego Kucyka Django, nadając mu imię i super moce!

Pisarze dobrze wiedzą, co to jest prokrastynacja :) [ENG]

Postawiłem serwer na karcie pamięci. Serio. Powinienem o tym pisać? (Taki czysto geekowy post)

Natomiast użytkownicy IE8 w Australii mogą zgarnąć 10 tysięcy dolarów (australijskich?).

Rowerzystą z Warszawy chciałbym natomiast być w niedzielę i wziąć udział w grze Adrenalina 1000. Warto poczytać.

*dżingiel końcowy*

Zespół Aspergera – mroczny sekret IT?

To już drugie tłumaczenie artykułu, który uznałem za ciekawy, tym razem jest to artykuł pani Tracy Mayor z amerykańskiego Computerworld pt „Asperger’s and IT: Dark secret or open secret?”, za pełną zgodą i aprobatą autorki, za co serdecznie jej dziękuję :) Artykuł oryginalny jest z kwietnia 2008 i niewiele krócej czekał na swoją wielką chwilę u mnie, w szufladzie, tym razem dosłownej – wydrukowałem go, by móc go tu zamieścić.

Autorka pragnie także nadmienić, iż przytaczana historia i powiązana z nią tematyka była tematem programu „Here and Now” w amerykańskim radiu publicznym. „Ryno” to pseudonim byłego administratora systemów po 50-tce, określającego siebie samego jako „wypalonego i żyjącego jak niepełnosprawny” w wiejskich rejonach Australii.

 

Zespół Aspergera był częścią IT tak długo, jak tylko istniało samo IT. Czemuwięc nie idzie nam lepiej z aspergerowcami pośród nas?

Wprost kochał techniczne aspekty bycia administratorem systemów i był w nich świetny. Ale relacje interpersonalne wiążące się z tą pracą, jak życzliwe poklepywanie w plecy przez przypadkowych użytkowników, czy prezentacje biznesowe, były dla Ryno dosłownie nie do zniesienia.
– Mogę sprawić, że Twoje systemy będą wydajne, a przerwy w ich pracy krótsze — mówi — ale nie potrafię sprawić, by Twoi użytkownicy byli szczęśliwi.

Bob, programista aplikacji bazodanowych pracujący w branży technologicznej od 26 lat, ma przede wszystkim zdolności matematyczne i logiczne. Posiada też –  jak sam to określa – „dziwną pamięć”: jeśli nie może przypomnieć sobie odpowiedzi na pytanie, może przypomnieć sobie precyzyjnie, niczym w cyfrowym obrazie, gdzie ostatnio widział tę odpowiedź, z dokładnością do konkretnej strony, akapitu i zdania.

Bob ma także pewne swoje dziwne zachowania: może dojść do tego, że nie potrafi wypowiedzieć ani słowa, gdy jest zdenerwowany, a także interpretuje wszystko dosłownie – nigdy nie czyta między wierszami.
– Mojego szefa na pewno denerwuje, gdy źle odczytuję jego ironię – opowiada – ale przynajmniej wie, że nie robię tego celowo.

„Jeremy” doskonale potrafi przejrzeć problem inżynieryjny na wskroś, wgłąb niemalże do poziomu samego kodu. Jest świetny w rozpracowywnaniu szczegółów jeden po drugim z innymi intensywnie skupionymi ludźmi, często dyrektorami firm, dla których pracuje. By chronić swoją anonimowość, pragnął nie wspominać, w jakiej dziedzinie programowania się specjalizuje, ale wystarczy powiedzieć, że jest dobrze znaną osobą, do której można się zwrócić w tej branży.

Jeremy nie jest jednak dobry w znoszeniu głupków w miejscu pracy, czy też w użeraniu się z niekończącą się biurokracją nowoczesnej firmy. Jeśli ktoś nie ma racji – jeśli jego pomysł wprost nie może wypalić – mówi mu to, po prostu stwierdzając fakt. Odkrył, że ta bezpośredniość wywołuje wszystkie formy zdenerwowania w miejscu pracy.

Wszyscy ci profesjonaliści z branży informatycznej są autystyczni. Bob i Ryno mają Zespół Aspergera (eng. AS); Jeremy ma autyzm wysokofunkcjonujący (HFA).

Więcej »

Linuks – tym razem w obrazkach

Ponieważ po poprzednim wpisie dowiedziałem się, że czytać to się tego nikomu nie chce, a obrazków za mało, tym razem skupmy się na kwestiach wizualnych ;)

Jaki jest linuks, każdy widzi. System operacyjny z powłoką graficzną zwykle ma pulpit. Jako że proste kompozycje są passe, spójrzmy na pulpit pod nieco innym kątem…

pulpit

Na górze „kostki” (pulpity są cztery) mamy logo dystrybucji. W tle obraz „Carina 1″, poniżej gustowne odbicie. Oczywiście na co dzień kostki właściwie się nie widuje – tyle tylko, co podczas krótkiej animacji przełączania pulpitu (która jest miła dla oka, płynność daje złudzenie pracowania na współczesnym sprzęcie, a animacja jako taka pomaga intuicyjnie orientować się, z którym pulpitem aktualnie pracujemy). Czytaj: screen totalnie dla bajeru i przykucia uwagi ;-). Więcej »