Robert J. Szmidt – Ostatni zjazd przed Litwą

zjazd.jpg

Co to za wpis? Reklamowy?

I tak, i nie ;) Pomyślałem sobie, że od czasu do czasu wypadałoby pochwalić się umiejętnością czytania słowa pisanego — ba, pisanego na papierze. Książka jaka jest, każdy widzi, jednak kiedy widzę na charakterystycznie zaprojektowanej okładce logo „Fabryka Słów” wiem już, że co najmniej się nie zawiodę. Tak przynajmniej było dotąd, jako że mają tendencję do wydawania znakomitych pozycji z gatunku szeroko pojętej fantastyki (science-fiction (o którym przecież mówiłem na maturze), wspaniałego pogranicza sci-fi i fantasy, a także typowego fantasy), które to sam bardzo lubię.

Więcej »