Wind of change

Wstaję rano… No, siostra budzi… biorę gorącą kąpiel, wracam do pokoju… Stwierdzam, że pora podnieść rolety, coby słońce dodało trochę energii… i… szok. Cóż za zmiana krajobrazu zaszła przez noc… wszystko białe…

Dobija mnie względność poczucia czasu. Po jednej stronie linii wydaje Ci się czasem, że 2 tygodnie to tyle, co nic (bo przecież tak mało czasu zostawało…), miesiąc-dwa to mało… A po drugiej? Po drugiej upływ czasu wydaje Ci się abstrakcją, przyjście nocy – zaskoczeniem… przecież dzień trwał tak długo… trwał całe lata… Ciężko też zrozumieć, że istnieją dni powszednie, że są jakieś plany, że coś będzie trzeba zrobić… Bo całą Twoją uwagę skupia samo oczekiwanie… I z doświadczenia doskonale wiesz, że najgorsze, co można zrobić, to przypominać o sobie… o tym, że się czeka… Jak łapanie dzikiego króliczka/kociaka – jeśli podejdziesz o krok, on ucieknie o kilkadziesiąt… Jedyne, co możesz zrobić, to kucnąć, pokazać, że nic mu nie zrobisz i… czekać… i czekać…

A w ogóle to chyba dopiero mając 19 lat uczę się mówić.

Blog

Ostatnio odkryłem, że od lipca nie działały mi skrypty stat.pl na stronie głównej – a co za tym idzie wszystkie statystyki odwiedzin, haseł z wyszukiwarki itp dotyczyły tylko i wyłącznie podstron (archiwum, komentarze)… Generalnie nieliczone było 2/3 wejść. Meg, chyba miałem rację mówiąc, że niesłusznie ich opitolisz, że Cię nie liczą ;P

Delerium (muzyka)

Znów zakochałem się w Delerium… Wyszła nowa płyta… Poprzednia ukazała się w roku 2003 i oszalałem na jej punkcie, jednocześnie tak naprawdę odkrywając zespół – i polecałem ją wszystkim, chociaż nikt o Delerium raczej nie słyszał, i pożyczałem, i dzieliłem się, bo widziałem, że to było dobre (hyh). Przede wszystkim oczywiście mnóstwo razy jej słuchałem… W różnych miejscach i momentach…
A teraz wychodzi sobie nowa płytka.
Ściągnąłem także płytę zespołu Conjure One pod tym samym tytułem „Conjure One„. Sam zespół też gra bardzo podobnie do Delerium, więc i płyta szalenie mi się podoba. Zresztą oba zespoły łączą też ludzie – Rhys Fulber, lider Conjure One, jest też członkiem Delerium. Obaj wcześniej należeli do ekipy Front Line Assembly (nie znam v.v). Człowiek z obu zespołów to także Bill Leeb – i tylko on zawsze należał do składu Delerium. Zresztą, to wszystko z wikipedii.
Delerium to zespół tak stary, jak ja (1987).

Free hug

Śliczne, nie…? :’)

Muszę kiedyś napisać to filtrowanie po tagegorii ;P