Rower statystykom mówi „nie”!

Już był w ogródku, już witał się z gąską…

Mój licznik rowerowy bardzo nie lubi pełnych setek w polu „przebieg”. Poprzednio zresetował mi się przy 200km bo go puknąłem, teraz po raz kolejny.

Już wyświetlał 298km (czyli przejechałem w tym sezonie już 500km, wow :)), gdy zaintrygowało mnie pewne naprężenie w matrycy ekraniku LCD. Nie zobaczyłbym go, gdyby nie okulary polaryzacyjne… Ale zobaczyłem. I przyszło mi do głowy przycisnąć ekranik i zobaczyć, czy się coś zmieni. Zmieniło się – licznik się zresetował.

Okazuje się, że mój licznik wystarczy ścisnąć po bokach, przekręcić albo stuknąć palcem, by wszystkie wartości i ustawienia poszły się kochać. I porządne dokręcenie zamknięcia od baterii po poprzednim resecie nie pomogło – widocznie nie styka/zwiera coś innego.

PS. „Potencjalnie ostatnie zdjęcie w życiu”, czyli „43km/h rowerem po chodniku, z telefonem komórkowym w dłoni, robiąc tytułowe zdjęcie”:
Potencjalnie Ostatnie Zdjęcie W Życiu

WP 2.3 … hooray? :|

Cos mi sie jescze pitoli, niektóre strony nie wyswietlaja ani bajta tekstu, a panel admina stracił całe stylowanie. Ale teraz jestem zbyt rozdrażniony i nerwowy by tego się tykać.
A myślałem, że już działa…

Przeżyłem tydzień!

Dawno nie było postów z kategorii narzekań i edukacji (no… w sumie były ;P), więc pora troszkę przywołać do życia ten blogaskowy styl ;)

JA ŻYJĘ!!! Pierwszy tydzień trzeciego semestru wydawał się chwilami najdłużym tygodniem w moim życiu. Poczytaj sobie całą fajną resztę tego wpisu »

Wszystkiego najlepszego

roseWszystkim kobietom w dniu ich święta serdeczne, niewyszukane życzenia spełnienia wszelkich marzeń i osiągnięcia celów, jakie przed sobą w życiu stawiają.
A jednej z nich pytanie: czy pamiętasz?
A ja miałem wczoraj zły dzień…

<ikari> rano zapomnialem kluczy,
<ikari> po wykladzie z fizyki musial mnie przygarnac kolega,
<ikari> po 16 (po 3h cwiczen z fizyki) mamy nadal nie bylo,
<ikari> zamknela na zamek, do ktorego siostra nie ma klucza,
<ikari> pozniej robilem sobie kawe – dolalem zepsutego mleka,
<ikari> potem jadlem serek – tydzien przeterminowany,
<ikari> po czym dowiedzialem sie, ze mama zaplanowala mi caly "wolny czas" jutro
<ikari> potem pisalem sprawozdanie z vi na jutrzejsze zaliczenie
<ikari> napisalem, zapisalem, serwer na ktorym to bylo – padl.

Rzeczy proste :) Notka udająca dobry nastrój

O żabce

Ważna informacja na dziś: jeśli żaba zaczyna szeleścić, to najwyższa pora, żeby ją zmoczyć.
Zapamiętaj. To ważne. Nawet bardzo.
Pewnie sobie z tego nie zdajesz sprawy, ale kiedyś sobie przypomnisz moje słowa, tak, tak..
Żaby są dobre. W gruncie rzeczy.
Nie należy się przejmować. Ale trochę można, tak dla pozoru.
W końcu nigdy nic nie wiadomo jak to z tymi żabami.
Kiedyś była taka bajka… Ciągnęła się i ciągnęła… Nie wiem, chyba pełnometrażowa była… Właściwie to nie o żabie, o lisie. Ale lis nie był wredny jak to z lisami bywa zazwyczaj w bajkach, na dodatek tych ciągnących się… Ale mniejsza z lisem, o żabie mówiłam. Właściwie to nic specjalnego, ale… chodziła na tylnych łapkach (to żaby mają łapki?), miała parasolkę i zielony odświętny garnitur… Bo to był pan żaba. O, i kapelusz miał. No, to tyle.
Już zapomniałam o co mi chodziło..

Absolutnie mnie urzekło (to eufemizm) ^^… A Ciebie? ;) Znów zachwycam się rzeczami prostymi… =)

Jude Law for one evening?

I'm 74% Jude Law!A Ty? Do kogo ze znanych ludzi jesteś podobny/podobna? ;D
Kliknij w obrazek obok aby się przekonać ;)

A dla innego zdjęcia mam nawet 80% Jude’a Law i 80% Johnny’ego Depp’a ;)

Kolejne pierdółki

Pierwszym komputerem Harmera też był Amstrad CPC6128 ;) Bardzo fajnie jest dowiedzieć się czegoś takiego, wiecie? ;) To jedna z tych rzeczy, o których zapominałem wspomnieć we wszystkich niedawnych notkach z tagiem ‚programowanie’ ;)

1 GB RAM to czasem za mało. Ale kiedy to za mało po raz piąty w ciągu tygodnia to chyba jednak jest to naprawdę za mało ;) Marzę wciąż o systemie, który niezależnie od ilości zainstalowanych i uruchomionych programów i programików będzie chodził jednakowo szybko, jak po instalacji… ;) A skoro już o gigabajtach – miejsca na dysku zawsze za mało.

Najważniejsze, co mogę powiedzieć o sesji to to, że mam ją już za sobą i jedyne, czego brakuje to wiecznie obiecywany, przekładany i nieosiągalny wpis do indeksu z Algorytmów i Struktur Danych… To jeden z dwóch przedmiotów, gdzie liczyłem na/mogłem mieć ocenę o pół stopnia wyższą niż będę miał. Ech… Bo z matematyki 1 duże ładne „4″ było już na mojej pracy, kiedy pani M. stwierdziła, że w sumie to za wysoko ją oceniła :(… Mogła obniżyć ocenę nie-na-moich-oczach, mniej by bolało. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal

Czarny lakier z zaskoczenia skończył się po pomalowaniu 1/3 drugiej kolumny. Chwilowo będzie raziła swoim paskudztwem dopóki nie zaopatrzę się w nową puszkę. Wypadałoby też zatrzeć ślady zniszczenia podłogi… ;P (coś pociemniała)

Cihy na swoim blogu, a w zasadzie w małej cząstce notki, pisał o pewnym groszu. Uff, balem się już, że tylko ja czasem (w sumie często) zastanawiam się nad takimi rzeczami, związanymi z dowolnym przedmiotem, wydarzeniem… Prawdę mówiąc, czytałem kiedyś o ludziach, którzy wymieniają się numerami banknotów, które przeszły przez ich ręce – i w ten sposób wspólnie ustalają i poznają chociaż część ich historii. Nie ma się jednak co oszukiwać, stanowią tak niewielki procent obracających tymi pieniędzmi, że nie sądzę by zbyt często zdarzało im się faktycznie trafić na ten sam banknot. Większości ludzi takie rzeczy nawet nie obchodzą, a co dopiero udzielać się w takich społecznościach ;)… A może jednak szkoda?

„I skończyło się rumakowanie…”

Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień, śpiewała kiedyś Kayah. Ja natomiast jeden dzień byłem… gronowładnym (dla niezorientowanych: tytuł „nadawany” po wykupieniu płatnej subskrypcji rozszerzonych usług na grono.net). Najprawdopodobniej wskutek jakiegoś błędu serwisu – a o samym fakcie dowiedziałem się od kolegi z grupy. W profilu Grono pokazywało mi „Gronowładny opłacony do 10/11/2007 16:37″ (czy coś koło tego, na pewno listopad 2007), jednak już następnego dnia czar prysł. Buu, może powinienem ich oskarżyć o wprowadzanie użytkownika w błąd? ;P

Btw. Czy częstotliwość notek przy ich większym podziale tematycznym (chociaż z tą jedną byłoby ciężko) nie jest za duża? ;P