Małe wydawnictwo

Oficjalnie roszczę sobie prawa do publikowania wszystkiego tego, co znajdę lub mi podeślecie, a ja uznam za warte publikacji… Dobrze…? Takie moja mała oficynka wydawnicza, jednoosobowa redakcja fantomowego aperiodyka…

Czy własną korespondencję można (mam prawo) wliczać w zbiór tekstów kandydujących…? Czy mogę zamieszczać także szczególne fragmenty archiwum gg, skrzynki mailowej, listów papierowych…? [polski postsecret też bym chętnie stworzył…]
Czy też zostanę znienawidzony za publikację prywatnej korespondencji nawet jeśli  nie ujawnię tożsamości rozmówcy…?

Tu pewnie zostanę zjechany za sam pomysł.

Uaaau! Co za głębia barw!

Odkąd posiadam ten monitor (IBM P260, jest to 21-calowy CRT) zawsze dłubałem w ustawieniach kolorów. Kalibracja kolorów ma trzy główne opcje: Easy, Expert i sRGB. W Easy po prostu ustawia się temperaturę barw. W expert podstawowe proporcje składowych RGB i ich „zysk” (gain), czyli jak jak szybko mają rosnąć ze wzrostem wartości sygnału. W sRGB natomiast nie ma nic do ustawiania, bo to taki magiczny standard standard, czy coś. Zaleca tylko jasność 29 i kontrast 96 do ustawienia.

I nigdy nie zauważyłem stojącej tam niżej pod sRGB (którego używałem) opcji „Color return”. Albo zauważyłem, kiedy monitor jest nierozgrzany („available after warm-up”).

Tym razem niechcący nacisnąłem. Obraz znikł i wyświetlił to, co uważałem za najlepsze osiągalne przybliżenie czerni – bladoniebieską szarość. Następnie stopniowo, krok po kroku ta szarość… przestała być niebieska! Monitor po raz pierwszy w naszej wspólnej historii naprawdę idealnie skalibrował współczynniki kolorów i osiągnął perfekcyjną szarość! (Jaką dotąd widziałem tylko na LCD).

Alleluja, wszystkie kolory są soczyste, odwzorowane z doskonałą wiernością, skala szarości jest szczególnie doskonała, a czerń jest zupełnie czarna i znacznie głębsza. Wow.

A z rok chyba miałem tę opcję przed nosem…