Wygody z linuksa w Windows

(a wszystko to darmo)

Notka dla siebie na przyszłość i dla wszystkich, którzy chcą sobie uprzyjemnić (uwygodnić) życie, w szczególności dla tych, którzy już mają „linuksowe” nawyki obsługi systemu.

1. Przenoszenie okienek chwytając gdziekolwiek z przytrzymanym ALTem w windows: jeśli podoba Ci się to, że w linuksie nie musisz chwytać okienka za pasek tytułowy żeby je przenieść, użyj skryptu AltWindowDrag i dodaj go do autostartu. W razie potrzeby można to na chwilę wyłączyć (np. aby coś pionowo (blokowo) zaznaczyć w jakimś programie), aplikacja siedzi w trayu.

AltWindowDrag

Od tej pory wystarczy nacisnąć i przytrzymać ALT na klawiaturze i możemy przeciągnąć dowolne okienko w inne miejsce chwytając je w dowolnym punkcie! :)

2.  Wirtualne pulpity w WindowsVirtuaWin – zrobione w sposób, który mnie nie odrzuca. W linuksie zwykle mam cztery pulpity ustawione jeden obok drugiego. CTRL+ALT+LEWO/PRAWO przeskakują między nimi pozwalając się szybciutko przełączyć na inny widok i inny zestaw aplikacji, jakie na danym pulpicie mam akurat otwarte. CTRL+SHIFT+ALT+LEWO/PRAWO przenosi nie tylko ekran, ale i aktywne okienko (to bardzo ładnie wygląda z compizem, wiecie, kostka 3D ;)). W Windows, jak na złość, pulpit jest jeden, czyli cztery razy mniej miejsca, a żeby się potem dostać do ikonek na pulpicie, trzeba minimalizować jedno/dużo/wszystkie okna. W linuksie zwykle po prostu sięgam wtedy na inny pulpit. No to od dziś mogę robić to tak samo! Używam VirtuaWin, programiku całkowicie darmowego. W trayu mam numer pulpitu (nie musi tak być ;)), na którym jestem, a w menu kontekstowym możliwość przeskoczenia do/przeniesienia tu/przypięcia na wszystkie pulpity dowolnego okna:

VirtuaWin - kilka pulpitów pod windows!można też tak:
VirtuaWin - inna konfiguracja

Ta aplikacja ma dość bogatą konfigurację, w której mogłem sobie ustawić identyczne skróty klawiaturowe jak pod linuksem (z przyzwyczajenia), można też ustawić dowolną konfigurację pulpitów X×Y (ja preferuję jednak 4×1), jak i zachowanie typu przełączanie pulpitu podczas ruchu myszy i/lub przeciągania okna (niestety nie współpracuje z AltWindowDrag ;)).

3. Zegar z datą i ew. sekundami w jednej linijce w trayu: na przykład Free Desktop Clock, ale bez rewelacji:

AltWindowDrag, VirtuaWin, Free Desktop Clock in system trayw dodatku link w programie prowadzi do czegoś co nazywa się inaczej (wtf), a strona download zawiera dziwną treść o odzyskiwaniu danych, przeplecioną ze screenami zegara i … nie zawiera pliku (fail). Dlatego nie linkuję, ale możecie proponować coś lepszego.

4. Normalna tablica znaków z ich opisem, demonstracją, numerami, nazwami i ludzkim wyszukiwaniem według nazwy/treści – nie znalazłem, ale możecie coś zaproponować ;-) (gnomowy charmap rządzi)

5. ssh: Jeśli putty to PuttyTray: normalnie obsługuje hiperłącza, konfigurowalny rozmiar okna, takie tam. Dobrze podrasowane putty. Ikonkę sobie nawet można zmienić ;-). Potrafi też automatycznie wznawiać utracone połączenie lub automatycznie wznawiać je po wstrzymaniu i wybudzeniu systemu (Lubię to.Lubię to!). No i oczywiście minimalizuje się do traya, jeśli ktoś lubi.

Quo vadis, Gadu-Gadu™?

qvggWłaśnie miałem napisać, że Nowe Gadu-Gadu™ idzie w dobrym kierunku, gdy zobaczyłem w Dzienniku Internautów artykuł o tytule „Nowe Gadu-Gadu podąża w złym kierunku„. Czy aby na pewno?

Artykuł jest właściwie wcale nie o gg (może powinno się teraz pisać: ngg?), lecz o akcji przeciwko gg, która generalnie mówi tyle, że gg coś tam robi, ale nie to, czego od niego chcemy.
A czego chcemy? „Lista sugestii jest długa”, czytamy w artykule. I to wszystko na ten temat – nie ma ani jednego przykładu. Artykuł zredagowany w ten sposób powoduje u mnie co najwyżej irytację, gdyż kojarzy mi się z gazetami pokroju „Faktu”. Wielce zbulwersowany ton i ani jednego konkretu. Efekt? Odwrotny od zamierzonego – zniechęca mnie do opinii autorów nawet, jeśli nie dali mi szansy ich poznać.

Zaglądam zatem na stronę akcji. Pierwsza myśl: design jak w latach 90. (czyli brak designu). Ale tutaj przynajmniej są konkrety! Jest lista sugestii z linkami do wątków na forum gadu-gadu. No i bardzo dobrze, czemu autor artykułu w DI nie mógł chociaż ze dwóch przytoczyć?
Szczerze mówiąc w moim odczuciu większość propozycji wywołuje u mnie myśl typu „no fajnie, może być, ale mnie osobiście aż takiej różnicy to nie robiło” (może za mało ngg używałem :-)).

No ale dobrze, mamy listę propozycji, mamy coraz to nowsze buildy gadu-gadu, te akurat zmiany może nie są od razu wprowadzane, ale czy to od razu znaczy, że z gg dzieje się coś nie tak?
Ja widzę to tak:

Gadu-Gadu idzie do przodu – i to w tempie, jakiego nigdy dotąd nie obserwowaliśmy. ‚GG Network’ to już kawał korporacji, która śmiało sięga po kolejne rejony Sieci, przejmując kolejne usługi (Blip, Bliziutko, OpenFM itd.).

Oczywiście po pierwsze mamy całe „Nowe Gadu-Gadu”. Wiele osób woli ‚nie gonić za nowinkami’, ale – czy tego chcemy, czy nie – wszystkie przyszłe wersje gg będą się z niej wywodzić, więc trzeba ją albo pokochać, albo… zgłaszać sugestie ;-)

A jak to wygląda moim okiem?

  • Integracja z różnymi serwisami: o matko, co za kombajn. Gadu nie potrzebuje tylu usług, poza tym i tak są „zbyt oddzielne” od samego komunikatora, a to funkcjonalność komunikatora powinni rozbudowywać i poszerzać, bo przecież o komunikatorze mówimy.
    nowegg3
    A OpenFM to zwykle mi się nie uruchamiał, bzdurnie argumentując, że nie jestem połączony z gg. A byłem.
  • Zasobożerność: ogromna. Zżera mnóstwo mnóstwo RAMu i CPU, zwłąszcza reklamom czasem coś odpierniczy i zjadają procesor żywcem.
    nowegg
    Naprawdę, znosiłbym je mężnie, gdyby nie wpływały na jakość działania programu. Ale wpływają w krytycznym stopniu. Na szczęście jest BannerKiller…
  • Osadzanie filmików youtube w oknie rozmowy; Fajne, szkoda tylko, że za chwilę wszystko przewinie się do góry i filmik nam ucieknie.
  • Archiwum nie da się sensownie przeszukiwać – no to po co komu takie archiwum?

Ale wiecie co? Uważam, że wcale nie jest tak źle.

  • Skórki może i są ‚duże’ i ‚cukierkowe’, ale to krok w stronę pełnej dowolności modyfikacji wyglądu aplikacji przez użytkownika, czyli jednak na plus.
  • Gadu-gadu jest już jedną nogą w świecie unikodu! To bardzo się chwali. Jedną nogą, to znaczy, że może poprawnie odbierać wiadomości unikodowe, nadal jednak nie potrafi ich wysyłać…

    Demo
    :
    Napisałem do siebie, z kokpitu blipa, wiadomość testową:
    nowegg5
    Dostałem ją na gg poprawnie, po czym postanowiłem przekleić ją do okna rozmowy:
    nowegg6
    Co dostałem tym razem, po wysłaniu jej z gg…?
    nowegg7
    Jak dla mnie fail.
  • Czyżby krok w stronę Jabbera? To bardzo smiały wniosek, ale… Gadu wprowadziło nowe statusy – „porozmawiaj ze mną” i „nie przeszkadzać”, znane z Jabbera. Gadu-Gadu Pro obsługuje także Jabbera, ale to pewnie bez znaczenia, bo GG Pro to tak naprawdę wynik zakupu przez GG Network komunikatora LiveChat.
    nowegg4
    Marzy mi się jednak jabber w gg i konto ikari@gadu-gadu.pl  (nie chcę żadnych cyferkowych loginów!).
  • Transfery plików i tym podobne rzeczy działają coraz przyjaźniej. Oczywiście pod warunkiem, że obie strony mają odpowiednio nowy komunikator, który to warunek rzadko jest spełniony.
  • Avatary są OK.
  • Opisy wreszcie mogą być dłuższe niż 70 znaków, hip-hip-hurra!

Wpis ten, jak zwykle, powstawał już przynajmniej 2.5 miesiąca (screenshoty robiłem 30 maja). Nie wiem też, ile od tej pory się w GG zmieniło, a ostatnio zmienia się sporo…

A jakie są Wasze odczucia? Będą z tego ludzie?
<cynk>Tymczasem ja używam na co dzień ekg2, a Kaworu zrobił swoje wtw</cynk>