Podobienstwo niezamierzone

Mianowicie podobieństwo tej mojej wizji „bańki” w przestrzeni kosmicznej oraz tego, czym bohater The Fountain w XXVI wieku podróżował przez Kosmos.

Gorąco polecam ten film. I dziękuję za niego Lanooz.

Drifting in space

ikari, 18 maja 2006:

Każdy człowiek żyje w swoim własnym mikroświecie. Przełączanie między [nimi], przypomina czasem przerzucanie kanałów telewizyjnych. Każdy żyje własnym życiem, w każdym jest coś zupełnie innego i bez związku ze wszystkimi pozostałymi. W każdym razie każdy ma swój mikroświatek… Niczym przenikliwa kula zawieszona w przestrzeni, lub bąbelek połączony w sieć z innymi. Kiedy przenika się on częściowo lub łączy z innym mikroświatkiem drugiej osoby, może zajść akt zrozumiałej dla obu stron, dostarczającej przyjemności intelektualnej i satysfakcji, komunikacji.

Mam jednak dzisiaj bardzo silne wrażenie, że mój bąbelek się oddziela zupełnie i dązy do niemania niczego wspólnego z pozostałymi. Tak, wiem, że to raczej nie jest nic dobrego. No i co?

W dodatku, jak większość latających samotnie w przestrzeni planet, zaczyna wirować X_x. Może to dlatego, że odkąd matka wyrzuciła czajnik, prawie nie piję? ;P

A bubble in space, by ikari

Ze swojego bąbelka, z pozdrowieniami, ikari.

W nadchodzących odcinkach:
– Play vs Heyah
– Vista vs reszta świata
– ikari vs sesja

Popykaj sobie!

Dla wszystkich maniaków „pykania” bąbelków w foliach ochronnych :)

PS. Nie jest to dwusetna moja notka, ale ma numer 200, zawsze jakiś jubileusz, hm? ;)
Edit/PS2. I nie, nie twierdzę, że to jakaś super nowość i odkrycie – i nie musicie uświadamiać mnie, że „to stare” – bo na dysku mam od 3 lat bez 1 tygodnia ;) Po prostu odgrzebałem i dzielę się.