Różne | Various things
| Nie, jednak nie lubię pisać niczego osobistego, na przykład dlatego, że musiałbym się wiecznie nad sobą użalać, a przynajmniej tak zostałbym odebrany -_-”. Powiem tylko, że ostatnio mam wiecznie podły nastrój a matka ma do mnie o to pretensje _^_. Może to depresja? :P Tak czy owak staram się zachowywać pozory normalności. Stressss – najlepiej oddaje znak pod jakim upływa ten weekend… Nie potrafię się odprężyć, nie potrafię ==” A już na pewno nie przed dzisiejszym popołudniem.Google™. Czy Google™ jest Bogiem cz. 2 – od jakiegoś czasu logo „google” jest dla mnie jak logo „Dobry produkt!”, wszystko co Google poleca wydaje mi sie jedynie słuszne :P Tzn. na pewno przywiązuję do takich inicjatyw większą uwagę, wydaje mi się, że skoro Google je popiera to muszą być wysokiej jakości. Zacząłem się więc dziś bawić nową zabawką spod tej marki – Hello, Picasa Hello. To coś jak prosty komunikator skupiony wokół dzielenia zdjęć i obrazów ze znajomymi. Z braku znajomych korzystających z wyżej wymienionego nie mogę powiedzieć jeszcze nic więcej :P. No może poza tym, że posiada on bota, dzięki któremu blogowanie na Bloggerze (firmowany przez Google system blogowy, którym też zacząłem sie bawić) możemy z boską wręcz łatwością zamieszczać notki, głównie te graficzne (automatycznie robi miniaturę, wrzuca wszystko na serwer i na bloga). Niektórzy (szczerze myślę tu o konkretnej osobie :P) nie lubią wszelkich tego typu rzeczy. Nie lubią narzędzi które obciążają niepotrzebnie system nie dając żadnych funkcji, które nie byłyby już dostępne w niewiele gorszej formie (Google Desktop Search kontra zwykłe windowsowe wyszukiwanie plików, które wg mnie jest niewiele warte, a przede wszystkim powolne (Total Commander już szuka o wiele szybciej, nawet po nazwach)). Ale ja jednak zawsze miałem coś takiego, że muszę wypróbować nowe rzeczy, które wydają mi się potencjalnie interesujące – i zdecydowanie nie będę ich oceniał przed OSOBISTYM wypróbowaniem. Jeśli coś mi się nie spodoba – usunę, proste. Tak jak zrezygnowałem z MSN Desktop Search, które teoretycznie miało większe możliwości i lepiej integrowało się z systemem, niż Google Desktop Search. Jednak muszę przyznać, że pakiet MSN wyraźnie i zauważalnie obciążał komputer (niby w chwilach bezczynności użytkownika, ale jednak!), czego w wypadku Google nigdy nie zaobserwowałem. Cała ta zabawa zachęca mnie do ulepszenia iBloga, a przede wszystkim do dokończenia tego co już zacząłem. Znowu mam mnóstwo pomysłów, ale przekładam je na później z braku czasu… Może w majowy weekend? vid_sm, paskudo, skończyłaś już szkołę, a do tej pory sie nie ujawniłaś! :P I co? Zostawiła mnie z samymi przypuszczeniami, niedobra ta! Ech, musze wyjsc, dokoncze (lub nie) pozniej ==” |
No, I don’t like to write anything personal, because, for example, I’d had to always complain, or it would just sound like that -_-”. I’ll just say that lately I’m always in bad mood and my mother complains about that _^_. Maybe it’s depression? :P Anyway I try to pretend I’m normal. Stressss – this word fits best to describe this weekend… I can’t relax, I just cant ==” And surely not before today’s afternoon.Google™. Is Google™ God, part 2 – for some time the „google” logo is like „Good product!” logo for me, everything that Google recommends seems the only right for me :P I mean I pay more attention to those things for sure, I think that if Google supports them then they have to be high quality. So I started to try a new toy of this brand – Hello, Picasa Hello. It’s something like a simple communicator concentrated on sharing photos and images with your friends. Because of lack of friends using Hello, I can’t say more yet :P Maybe besides that it has a bot, which helps you blog on Blogger (Supported by Google blog system, that I started to play with too), we can post notes with unbelievable ease, mainly the graphical ones (it automatically creates a thumbnail, uploads it on a server and pastes to your blog). Some people (honestly, I think about one particular person :P) don’t like all these things. They don’t like tools that load the system unnecessarily giving no functions that wouldn’t be already available in an only-a-bit-worse form (Google Desktop Search versus usual Windows’ file search, that IMO is not worth much, and most of all it’s slow (Total Commander searches a lot faster, even just by the name)). But I always was like I had to try new things that seemed to could have been interesting – and I definitely won’t judge them without trying them PERSONALLY. If i won’t like something – I’ll remove it, it’s simple. Just as I’ve resigned of MSN Desktop Search, which theoretically had greater capabilities and integrated with Windows better than Google Desktop Search. But I have to admit, that MSN suite clearly and noticeably overloaded the computer (in moments of user inactivity, but anyway!), which I haven’t ever noticed about Google. All this fun makes me want to make iBlog better, and most of all to end all the things I’ve started. I have lots of ideas again, but I postpone them because of lack of time… Maybe the long weekend in May? vid_sm, you evil one, you’ve finished the school and you’ve never shown up! :P And what? She left me only with suppositions, bad she! Uhm, i got to leave, I’ll finish it (or not) later ==” |

